Nowe Dziennikarstwo miało przyjemność wziąć udział w Konferencji Dziennikarzy Studenckich Medionalia 2018. Poza możliwością spotkania redakcji z całej Polski wspólnie zastanawialiśmy się nad kondycją polskiego dziennikarstwa. Jak w czasach dezinformacji odnaleźć się w świecie zamykanych gazet i upolityczniania tekstów?

VIII edycja Medionaliów jest jednocześnie pierwszą dla naszej redakcji. Do Gdańska przyjechali młodzi redaktorzy rozgłośni radiowych, studenckich telewizji oraz (choć mniej licznie) przedstawiciele portali i gazet. Wspólne spotkania w gmachach Politechniki Gdańskiej oraz Uniwersytetu Gdańskiego przyniosły kilka ciekawych konkluzji co do tego, gdzie obecnie znajduje się dziennikarstwo w Polsce.

Nie dajcie się złamać

Tymi słowami na sobotniej debacie Dziennikarstwo w czasach XD przywitała nas Katarzyna Michałowska, organizatorka konferencji ze stowarzyszenia Pod prąd. Czasy są trudne, ale dziennikarze są potrzebni. – dodała. W słowach organizatorki wydarzenia nie brak nadziei: Może będziecie dostawać dużo kopów, może będzie ciężko, ale nie poddawajcie się. […] Politycy chcieliby, żebyśmy byli obojętni, dlatego nie dajcie sobie złamać kręgosłupa.

Spójrz, jak ciężko lekko żyć

Od lewej: Marcin Ręczmin, Kuba Kaługa, Janusz Schwertner

Podczas tej samej debaty do spółki z Januszem Schwertnerem (onet.pl), Marcinem Ręczminem (wp.pl) i Kubą Kaługą (RMF FM) rozważaliśmy, jak powinna wyglądać praca dziennikarza. W tym zawodzie trudno ustrzec się błędów, szczególnie, gdy rosnącą popularnością cieszą się fałszywe informacje. Marcin Ręczmin przestrzegał: W dobie Twittera trzeba przywiązywać szczególną wagę do tego, skąd się bierze sprawę. […] W ramach dyskusji przywołany został wątek włoskiego nauczyciela, Tommaso de Benedettiego. W 2012 roku utworzył on konto, na którym udawał rzetelnego informatora, by w pewnym momencie poinformować świat o śmierci papieża Benedykta XVI, co oczywiście było nieprawdą. Lepiej się spóźnić niż zniszczyć komuś życie konkluduje Marcin Ręczmin.

Renesans tradycyjnego dziennikarstwa?

Nie powinniśmy doprowadzić do sytuacji, w której czytelnicy sami weryfikują treści, bo dojdziemy do momentu, w którym nie jesteśmy potrzebni. – tak o roli dziennikarza wypowiada się Kuba Kaługa. Wtóruje mu Janusz Schwertner: Świat fakenewsów z jednej strony jest ogromnym zagrożeniem, ale to też czas wielkiego powrotu dziennikarstwa. […] Renesans postępuje. Dziś naprawdę widać, jak bardzo potrzebni są dziennikarze.

W podobnym tonie wypowiadał się także Marcin Ręczmin. Dziennikarstwo tradycyjne było, jest i będzie. Jeśli chcę coś opisać, to jadę tam, sprawdzam, weryfikuję dokumenty. Ono [dziennikarstwo tradycyjne – red.] przetrwa tylko, jeśli z chaosu informacyjnego wydobędziemy to, co jest prawdą i istotą.

Służyć temu mogą narzędzia, które na konferencji mogliśmy poznać dzięki Damianowi Jaroszowi. Szybsza praca nad surowym materiałem i lepsze zarządzanie Twitterem czy witrynami agregującymi treści pomaga. Przyda się też kilka rad od doświadczonych dziennikarzy.

W internecie nic nie ginie, twarz ma się jedną

Te słowa Hanny Kowalskiej-Rosiek, dokumentalistki z TVP Gdańsk dotyczą tego, jak ważne jest tworzenie własnego wizerunku i bycie rzetelnym. Staraj się, by cię kojarzono – mówi Maciej Bąk z Radia Zet, jednocześnie uprzedzając: Nie zaprzyjaźniaj się za mocno ze źródłem informacji. W ten sposób można bowiem skończyć niczym PRowiec urzędnika.

Jeśli jednak mówimy o ludzkich historiach i reporterskim podejściu, inaczej sprawę widzi Katarzyna Włodkowska, dziennikarka śledcza. Dziennikarstwo to budowanie relacji. […] Zaufanie buduje się powoli. – mówi wprost redaktor Dużego Formatu i apeluje o empatię, by nie skrzywdzić nikogo naszymi działaniami, chociażby ujawnieniem imion. Dla czytelnika nie ma to żadnej wartości, a najbliższe otoczenie może ich zidentyfikować. Dziennikarka przestrzega też młodych redaktorów przed wizją szybkiej kariery: Nigdy nie idź na skróty – jest pewna droga, którą trzeba przejść i etapy, które trzeba pokonać.

Medionalia były okazją do skonfrontowania wizji adeptów dziennikarstwa z rzeczywistością. Choć czasem jest to konfrontacja bolesna, optymizmem napawają wieści o tym, że dla dobrego dziennikarstwa zawsze znajdzie się miejsce. Tego życzymy nie tylko sobie, ale i wszystkim, którzy w Medionaliach wzięli udział – by prawda i rzetelność wygrywały z tabloidową sensacją i kontrowersją.


Autor: Michał Mielnik
Zdjęcia: Materiały organizatora