Nie masz autonomicznego samochodu? Nie istniejesz. Z takiego założenia wychodzą producenci aut, które są coraz bardziej naszpikowane technologią. Asystent jazdy, asystent głosowy – to przyszłość modeli na rynku. Swoją wizję zaprezentowała także Toyota. Kierunek rozwoju japońskiego producenta może zaskakiwać. 

Jak każdy koncept, Toyota e-Palette to więcej pytań niż odpowiedzi. Produkt zaprezentował CEO Toyoty, Akio Toyoda, co niewątpliwie świadczy o tym, jak ważny będzie to produkt. Mimo to nie wiadomo, czy projekt dotrze do finalnego klienta w zaprezentowanej, dość zjawiskowej formie.

Futurystyczne pojazdy mogą pełnić różne funkcje – od busów po mini salony fryzjerskie.

Niecodzienny wygląd

To oczywiście nic osobliwego w kwestii koncepcyjnych pojazdów, ale Toyota e-Palette naprawdę się wyróżnia. Wymiary pojazdu będą zależne od zapotrzebowania klientów. Długość będzie wynosić od 4 metrów (mały samochód miejski) do siedmiu. Przykładowy model pokazany na CES miał 4,8 metra długości, 2 szerokości i 2,25 metra wysokości. Wnętrze może być dopasowane na potrzeby klienta. Toyota zaprezentowała rozmaite wnętrza, nie tylko pasażerskie, ale np. takie, w którym kucharz przygotowuje pizze. Większość

Współpraca z Pizza Hut

Wóz Toyoty i Pizza Hut budzi skojarzenia z serialem Black Mirror. Czy słusznie?

Już w 2020 roku amerykański oddział Pizza Hut chce wykorzystać e-Palette do autonomicznego transportu pizzy. Ruch ten jest zrozumiały, jeśli spojrzymy na działania Forda i Domino’s, które także szykują autonomiczny pojazd. Możliwości jest wiele, łącznie z tą, że pizza byłaby pieczona w pojeździe i na miejscu pojawiłaby się zaraz po upieczeniu. Na ten moment jednak nikt nie zdradza planu na pizzę, a internet ogarnął niepokój po tweecie z konta serialu Black Mirror. 

Tutaj mały spojler. W jednej ze scen serialu autonomiczny pojazd potrąca rozkojarzonego chłopaka i jak gdyby nigdy nic jedzie dalej. Takie zdarzenia oczywiście są możliwe, ale należałoby zaczekać do premiery pojazdu, by zobaczyć, jak system się sprawuje. A ta nadejdzie… wkrótce.


Żródło: materiały prasowe Toyoty