Pierwszy mecz – pierwsze zwycięstwo. Śląsk Wrocław wygrał 3:1 z Cracovią w inauguracyjnym spotkaniu nowego sezonu Ekstraklasy. Piłkarze Tadeusza Pawłowskiego mieli problemy w obronie, ale dysponowali mocną ofensywą. Kolejnym rywalem wrocławian będzie Lechia Gdańsk.

Pierwsze minuty, inauguracyjnego spotkania tego sezonu, upłynęły na próbach skonstruowania porządnej akcji w ofensywie przez obie drużyny. Żadne z nich nie były na tyle groźne, żeby mogły postraszyć zarówno Jakuba Słowika, jak i Maciejowi Gostomskiemu Śląsk wyraźnie dominował. Już na początku spotkania swoje bramkowe szanse mieli Mateusz Cholewiak i Arkadiusz Piech. Wynik na 1:0 już w 14. minucie spotkania podniósł kapitan Ślaska Wrocław – Piotr Celeban. Po dobrym dośrodkowaniu Farshada z rzutu rożnego, Celeban bez problemów głową skierował piłkę do siatki rywali. W 20. minucie  Adrian Danek na skutek zderzenia złamał rękę, w jego miejsce na boisku pojawił się Kamil Pestka. Po pojedynku w polu karnym z Igorsem Tarsovsem, Gerald Oliva zapewnił Cracovii wyrównanie. Słowik we wrocławskiej bramce był bezradny. Bramka Cracovii wyraźnie podcięła skrzydła piłkarzom Tadeusza Pawłowskiego. Kłopoty z komunikacją na boisku sprawiły spory kłopot Wojskowym. Za to Cracovia, po kiepskim początku spotkania uwierzyła we własne możliwości. Miała sporo okazji do strzelenia bramki, jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Na okazjach sie jednak skończyło, pierwsza część meczu zakończyła się remisem 1:1.

Śląska dominacja

Śląsk drugą połowę spotkania zaczął bardzo ofensywnie. Przed dobrą okazją stał Piech, po dobrym dośrodkowaniu Macieja Pałaszewskiego. W 58. minucie po zamieszaniu w polu karnym, wrocławscy piłkarze zdołali przełamać złą passę. Piękną bramkę na 2:1 strzelił Augusto. Od tej pory WKS częściej utrzymywał się przy piłce, a gra toczyła na krakowskiej połowie. Widoczną postacią w drużynie Śląska przez całe spotkanie był Mateusz Cholewiak. Skrzydłowy wykonywał tytaniczną pracę zarówno w kreowaniu akcji ofensywnych, jaki i w obronie. W 83. minucie na boisku pojawił się Mateusz Radecki, który zmienił Farshada. Irańczyk został zniesiony z murawy z powodu urazu uda. W końcówce strzał zza pola karnego oddał Jakub Kosecki. Po dobrej asyście Damiana Gąski, Prawy pomocnik podwyższył wynik na 3:1.

Michał Probierz, trener Cracovii

– Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie. Bardzo źle zaczęliśmy, od starty bramki potem uraz Danka. Mieliśmy swoje sytuację, ale nie byliśmy groźni w ataku. Powinno być tych akcji o wiele więcej. Nowi zawodnicy początek ligi, to wszystko miało wpływ na to, jak wyglądała nasza gra. W pierwszej połowie jeszcze trzymaliśmy poziom, ale w drugiej to zupełnie nie była moja drużyna. Śląsk dobrze to wykorzystał.

Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław

– Cieszę się z tego zwycięstwa, pierwszy mecz to zawsze jest duża niewiadoma. Zaczęliśmy dobrze, bramka Piotra. Potem oddaliśmy piłkę rywalowi. W przerwie rozmawialiśmy i to dało efekt. Zasłużone zwycięstwo. Jest znaczenie więcej dynamiki w naszej grze. Mamy wielu dobrych zawodników i trudno było wybrać pierwszą jedenastkę.

Śląsk wygrał spotkanie I kolejki Ekstraklasy, utrzymując pozycję lidera w tabeli. Następnym rywalem WKS-u będzie Lechia Gdańsk, z którą zagrają  w piątek -27 lipca o godzinie 18 w Gdańsku.


Śląsk Wrocław – Cracovia 3:1 (1:1)

14′ Piotr Celeban, 58′ Augusto, 89′ Kosecki
30′ Gerald Oliva

Śląsk Wrocław: Słowik, Dankowski, Tarasovs, Celeban, Cholewiak, Augusto, Pałaszewski, Kosecki, Chrapek (56′ Gąska), Ahmadzadeh, Piech (65′ Robak)

Cracovia: Gostomski, Danek (Pestka 20′), Helik, Dytiatjew, Ferraresso, Covilo, Zenjov, Hernandez, Budziński, Oliva


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Ola Sopuch