Zaletą kierowców wyścigowych jest nieustępliwość. Wspinają się na wyżyny swoich umiejętności. W wielu przypadkach cechy mistrzów, zostały przekazywane następnym pokoleniom.

Poniżej kierowcy, którzy stali się inspiracją dla tysięcy kibiców na świecie.

Rodzina Villeneuve

Piętnaście lat musiało minąć, aby Kanadyjczyk Jacques Villeneuve (Williams) zdobył nieosiągnięty cel ojca. Gilles Villeneuve był uznawany za wielką gwiazdę Formuły 1. W świecie wyścigów sądzono, że prędzej czy później stanie przed szansą zdobycia tytułu. Gilles w swojej karierze zdążył wygrać sześć wyścigów Grand Prix, w tym jeden w rodzinnym kraju – Kanadzie. Niestety GP Belgii na torze Zolder w 1982 roku, było ostatnim wyścigiem Villeneuve’a. Kierowca Ferrari zginął podczas kwalifikacji. W 1997 roku szansę wykorzystał Jacques, który do ostatniego wyścigu walczył o końcowy triumf z Michaelem Schumacherem (Ferrari). Ostatecznie Villeneuve zajmując trzecie miejsce w ostatnim wyścigu sezonu – przypieczętował tytuł.

Graham i Damon Hill

Rok przed Kanadyjczykiem z mistrzostwa cieszył się Brytyjczyk Damon Hill. Kierowca Williamsa, który w 1996 roku był zespołowym partnerem Jacquesa Villeneuve’a,  zdobył pierwszy, a zarazem ostatni tytuł w karierze. Zespół Williamsa deklasował rywali, wygrywając dwanaście wyścigów w ciągu roku, w tym pięć pierwszych. Damon Hill przez cały sezon jeździł równo, będąc przy tym lepszy od zespołowego kolegi Jacquesa. Mistrzostwo zdobyte przez Damona, było pierwszym w historii przypadkiem, gdy mistrzem w F1, został ojciec (1962, 1968) oraz syn (1996). W latach 60. dwa tytuły mistrzowskie zdobył Graham Hill, jeżdżąc w BRM oraz Lotusie. Hill podobnie jak Villeneuve nie doczekał mistrzostwa syna. Brytyjczyk zginął w 1975 roku, rozbijając… samolot.

Bracia Schumi

Młodszy brat MichaelaRalf Schumacher, przez całą karierę pozostawał w tle starszego brata. Siedem zdobytych tytułów, dziewięćdziesiąt jeden wygranych wyścigów, sto pięćdziesiąt pięć razy na podium. Michael pod tym względem był niekwestionowanym mistrzem, z którym trudno było konkurować. Jednak jak się z czasem okazało, Ralf był w stanie nawiązać rywalizację z najlepszymi, nawet ze swoim starszym bratem. W karierze Ralf Schumacher wygrał sześć wyścigów (wszystkie w barwach Williamsa), dwadzieścia pięć razy stawał na podium.

Swoje pierwsze sukcesy na torze wyścigowym, zdążył już odnieść Mick Schumacher. Syn Michaela skutecznie rywalizuje w Formule 2, gdzie wygrał swój pierwszy wyścig w tej kategorii. Prawdopodobne jest to, że już niedługo Mick zasiądzie za kierownicą F1 i stanie przed szansą nawiązania sukcesów ojca i wujka.

Drugi raz w historii

Gdy w 2016 roku tytuł zdobył Nico Rosberg (Mercedes), stało się faktem, że po raz drugi w historii syn nawiązał do sukcesu ojca. W 1982 Fin Keke Rosberg (Williams), sięgnął po tytuł, wykorzystując w ostatnich wyścigach sezonu absencję Francuza Didiera Pironiego. Nico po trzydziestu czterech latach osiągnął cel, walcząc do ostatniego wyścigu sezonu z największym rywalem – Lewisem Hamiltonem. Jak się okazało pierwszy tytuł, był zarazem ostatnim. Nico niedługo po zdobyciu mistrzostwa, zakończył karierę.

Senior i junior

W momencie gdy rajdy samochodowe cieszyły się największą popularnością, bohaterem kibiców zgromadzonych przy trasach odcinków specjalnych był Carlos Sainz. Hiszpan w swojej bogatej karierze dwukrotnie zdobywał tytuł mistrza świata, jeżdżąc Toyotą Celicą. Od pierwszego tytułu Sainza minie niebawem 29 lat, a na torach wyścigowych z powodzeniem konkuruje jego syn – Carlos junior. W owym przypadku możemy śmiało stwierdzić, że ciągłość pokoleniowa została zachowana. Syn odziedziczył nie tylko nazwisko oraz imię po ojcu, lecz również rajdowe umiejętności. Carlos Sainz jr (McLaren) szybko został okrzyknięty talentem, który niebawem powinien się liczyć w ścisłej czołówce F1. Dotychczas Sainz ma za sobą kilka udanych startów, gdzie najwyższą lokatą było 4. miejsce podczas GP Singapuru w 2017 roku. W aktualnej klasyfikacji (stan po GP Japonii) Sainz zajmuje szóstą pozycję z dorobkiem 76 punktów.


Autor: Michał Pasek
Zdjęcie: Instagram