Początek historii tej dyscypliny w Polsce sięga lat 90. XX wieku. Futbol amerykański na dobre zagościł tu jednak dopiero kilka lat później. Nadal rozwija się i zyskuje popularność, chociaż sam sobie tego nie ułatwia.  

Futbol amerykański to jedna z najpopularniejszych dyscyplin w Stanach Zjednoczonych. Według badań Instytutu Gallupa aż 1/3 mieszkańców USA określa go jako ulubiony sport telewizyjny. National Football League (NFL), czyli amerykańska liga z samych praw telewizyjnych rocznie generuje przychód przekraczający 7 mld dolarów. W Polsce o takiej kwocie mogą pomarzyć wszystkie dyscypliny sportowe razem wzięte. Mimo że dla Amerykanów futbol jest w czołówce, w kraju nad Wisłą jego marka dopiero się buduje.

Małe kroczki ku dorosłości

O futbolu amerykańskim w Polsce głośniej zrobiło się w 2004 roku, kiedy powstał Polski Związek Futbolu Amerykańskiego. Pierwsza drużyna obchodziła w tym roku swoje 5-lecie, w następnych latach tworzyły się nowe zespoły. Rozpoczęły się krajowe rozgrywki i próby wypromowania dyscypliny. Polskie zespoły wyszły na świat, rywalizując z drużynami z Europy. Już w sezonie 2013 w polskiej lidze występowały 74 zespoły, które mogły rywalizować na czterech poziomach rozgrywkowych. Ważny dla futbolu amerykańskiego w Polsce okazał się rok 2016, kiedy to Panthers Wrocław sięgnęli po klubowe mistrzostwo Europy. Wraz z sukcesami, przyszło także zainteresowanie ze strony publiczności i mediów. Osiągnięcie wrocławian sprawiło, że w Polsce o futbolu amerykańskim zrobiło się trochę głośniej.

Kamieniem milowym dla rozwoju tej dyscypliny był rozłam w Polskim Związku Futbolu Amerykańskiego. W 2017 roku stworzona została Liga Futbolu Amerykańskiego, czyli alternatywa dla dotychczasowych rozgrywek. Do nowego tworu przyłączyły się najbardziej utytułowane zespoły w Polsce. Szum medialny związany z tym przełomem z pewnością wpłynął na popularność dyscypliny, jednak czy sprawił, że zyskała więcej zwolenników?

Ścierające się organizmy

Aktualnie w Polsce istnieją dwie ligi futbolu amerykańskiego. Jako że ani Polski Związek Futbolu Amerykańskiego ani Liga Futbolu Amerykańskiego sp z o.o. nie mają statusu polskiego związku sportowego, nie mogą organizować rozgrywek o tytuł mistrza Polski. Drużyny, które triumfują, zostają tylko mistrzami swojej ligi. Trudno mówić więc o byciu najlepszym w kraju, kiedy obok jest zespół, który może powiedzieć dokładnie to samo. Fakt, że w Polsce istnieją dwie ligi znacząco wpływa na rozwój tej dyscypliny. Obie instytucje organizujące rozgrywki, ścierają się ze sobą, walcząc o przyciągnięcie uwagi kibiców. Negatywnym elementem tej rywalizacji jest chociażby to, że finał obu lig w poprzednim sezonie rozegrany został dokładnie w tym samym dniu. Teoretycznie pozwala to na obejrzenie dwóch widowisk, ale w praktyce sprawia, że uwaga kibiców rozprasza się między te wydarzenia. Mecze, które swoim rozmiarem miały nawiązywać do święta, jakim w Stanach Zjednoczonych jest Super Bowl, tracą na znaczeniu, a ich ranga spada.

Marketingowa wojna

Myśląc o dzisiejszym marketingu, nie sposób pominąć social mediów. Odgrywają one kluczową rolę, również w promowaniu produktu, jakim jest dyscyplina sportowa oraz poszczególne drużyny. Aktywność w social mediach i dobra kampania reklamowa to kolejna arena starć PLFA i LFA. Konkurencyjność obu lig przekłada się nie tylko na sam wynik sportowy, ale przede wszystkim na zainteresowanie kibiców, którzy zawsze wybiorą tę atrakcyjniejszą. Jak więc przyciągnąć uwagę fanów futbolu amerykańskiego? Każda z lig robi to na swój sposób.

Liga Futbolu Amerykańskiego dba o obecność nie tylko na portalach społecznościowych, ale także w mediach. 13 marca 2019 roku na antenie radia WESZŁO FM kibice mieli okazję posłuchać pierwszego magazynu LFA. Teraz będą mogli robić to co tydzień, bowiem program zagości w radiu na stałe. Ponadto Liga Futbolu Amerykańskiego stara się zrzeszać społeczność fanów dyscypliny, chociażby przez organizację facebookowego wydarzenia: „W 2019 roku pójdę na mecz Ligi Futbolu Amerykańskiego”. Co więcej, dba też o swój wizerunek na zewnątrz. W tym roku rozpoczęła współpracę z Ambasadą Stanów Zjednoczonych.

Polski Związek Futbolu Amerykańskiego stara się jednak nie odstawać. Od tego sezonu Topliga (najwyższy poziom rozgrywkowy) zostanie włączona w rozgrywki European Super League (ESP), czyli nowego produktu o europejskim standardzie. 6 kwietnia zainauguruje start ligi, która będzie zrzeszać drużyny z Polski, Białorusi, Litwy i Rosji. Rywalizacja z zespołami z zagranicy będzie dla kibiców dodatkową atrakcją, a dla samych zawodników i drużyn możliwością rozwoju.

Wszystko dla futbolu amerykańskiego

Wydawać się może, że dualność futbolu amerykańskiego w Polsce może mu tylko zaszkodzić. Konkurencyjność jest jednak pozytywnym impulsem do zmian i dalszego rozwoju dla obu lig. To z kolei wpływa na popularyzację dyscypliny. Na razie w kraju królują piłka nożna, skoki narciarskie i lekkoatletyka. Pewnym jest, że futbol amerykański nie przebije żadnej z nich i nigdy nie będzie narodowym sportem Polaków. Znajdzie tutaj jednak swoich zwolenników, szczególnie wśród młodszych kibiców. Patrząc na oglądalność tylko jednego z dwóch finałów polskiej ligi, można stwierdzić, że fanów futbolu amerykańskiego przybywa. Transmisję starcia Panthers Wrocław i Lowlanders Białystok obejrzało łącznie 19 500 osób. Pokazuje to, jaki potencjał drzemie w tej dyscyplinie i utwierdza w przekonaniu, że futbol amerykański w Polsce wciąż się profesjonalizuje i rozwija. Oby tylko starcie instytucji organizujących rozgrywki nie przysłoniło piękna sportu.

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: archiwum redakcji