Nadeszła decydująca faza Ligi Mistrzów. W finale staną naprzeciwko siebie Tottenham i Liverpool. Londyńczycy są największą rewelacją tegorocznych rozgrywek, w przeciwieństwie to liverpoolczyków, którzy już drugi raz z rzędu postarają się o ostateczny triumf. 

Najważniejszy finał europejskich rozgrywek zbliża się wielkimi krokami. Na stadionie Wanda Metropolitano w Madrycie zmierzą się zespoły Tottenhamu oraz Liverpoolu. Dla Kogutów jest to szansa, aby po raz pierwszy sięgnąć po Ligę Mistrzów. Z kolei dla The Reds może to być już szósty triumf, ale pierwszy od 2005 roku.

Teoretycznym gospodarzem spotkania będzie drużyna Tottenhamu. Popularne Totki jeszcze ani razu nie znalazły się w finale tych prestiżowych rozgrywek. W tym sezonie mało kto się spodziewał, że zajdą tak daleko. Zawodnicy Mauricio Pochettino po drodze wyeliminowali takie europejskie marki jak: Borussia Dortmund, Manchester City oraz Ajax Amsterdam.

Największą bronią londyńczyków będą zdecydowanie Harry Kane oraz Heung-Min Son. Pierwszy z nich nie mógł wystąpić w poprzednich spotkaniach z powodu kontuzji. Teraz jednak jego powrót na boisko jest niezagrożony i to on może poprowadzić swoich kolegów do pierwszego w historii klubu trofeum Ligi Mistrzów. Jeśli dodać do tego duetu Dele Alli, Christiana Eriksena oraz nieobliczalnego Lucasa Moure to ofensywa Spurs może napsuć sporo krwi obrońcą The Reds.

Liverpool miał nieco łatwiejszą ścieżkę do finału. W drodze na Wanda Metropolitano pokonał FC Porto, AS Romę oraz zdecydowanie najtrudniejszego rywala – FC Barcelonę. The Reds posiada jednak równie podobną siłę rażenia, co Tottenham. Mohamed Salah, Sadio Mane oraz Roberto Firmino to tercet wręcz zabójczy. W Liverpoolu nie grają jednak tylko oni. W półfinale z Barceloną świetnie zaprezentował się zmiennik Divock Origi. Dodatkowo barwy zespołu z Anfield Road reprezentuje Virgil van Dijk, czyli prawdziwy generał obrony oraz najlepszy zawodnik Premier League.

Spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie. Obie drużyny grają ofensywny futbol, co zwiastuje sporą liczbę bramek. Pierwszy gwizdek sędziego w madryckiej bitwie o Anglię już w najbliższą sobotę1 czerwca o godzinie 21.00.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com