Ślęza Wrocław przegrała w trzecim spotkaniu fazy play-off z Artego Bydgoszcz 62:78. Wicemistrzynie Polski, dzięki wygranej, pozostają w grze, a stan rywalizacji wynosi 2-1 dla Ślęzy. Aby wyłonić zwycięzce potrzebne jest kolejne spotkanie.

Ślęza Wrocław wygrała dwa pierwsze mecze fazy play-off. Dwa dni z rzędu pokonała Artego Bydgoszcz i do awansu potrzebowała jeszcze jednego zwycięstwa. Identycznie sytuacja wyglądała w poprzednim sezonie, kiedy wrocławianki walczyły o finał. Po dwóch wygranych w Bydgoszczy, przegrały kolejne trzy mecze i musiały zadowolić się grą o brązowy medal. Trzeci mecz między Ślęza a Artego był okazją do udowodnienia, że wrocławski zespół wyciągnął wnioski z tamtej lekcji.

Walka o każdą piłkę

Wynik spotkania po minucie gry otworzyła Karina Szybała, trafiając za trzy punkty. Później to przyjezdne były jednak skuteczniejsze (6:3). Wrocławianki dobrze radziły sobie w ofensywie, ale piłka nie znajdowała drogi do kosza. Po trójce Marissy Kastanek i punktach z rzutów osobistych Sydney Colson, Ślęza ponownie objęła prowadzenie (8:6). Gra była bardzo wyrównana, oba zespoły miały jednak problemy ze skutecznością. Po pierwszej kwarcie gospodynie miały zaledwie punkt więcej (13:12).

W drugiej części obraz gry nie zmienił się, a wynik wciąż oscylował wokół remisu (16:16). Dobrze tego dnia prezentowały się Cierra Burdick i Elina Dikeoulakou. Dodatkowo cała wrocławska drużyna aktywnie broniła, skutecznie utrudniając przeciwniczkom zdobywanie punktów. Bydgoszczanki nie miały zamiaru poddawać się tak łatwo (29:30). Trener Arkadiusz Rusin starał się również rotować składem, pobudzając swoje zawodniczki do walki. Determinacji nie brakowało, gorzej było za to ze skutecznością. Po pierwszej połowie przyjezdne miały dwa oczka więcej (34:32).

Inna drużyna

Drugą połowę lepiej rozpoczęły koszykarki Artego. Zdobyły cztery punkty z rzędu, na co Ślęza odpowiedziała rzutem Taisii Udodenko. Z czasem wicemistrzynie Polski powiększały swoją przewagę (42:34), a Ślęza popełniała proste błędy. W odrabianiu strat nie pomagał także brak skuteczności, z którym borykały się wrocławianki. Przez pięć minut zdobyły zaledwie cztery oczka (36:45). Przeciwniczki bezlitośnie wykorzystywały każde potknięcie, a wrocławianki niepotrzebnie faulowały. Kastanek dwie minuty przed końcem kwarty musiała opuścić boisko, ponieważ miała na swoim koncie już pięć przewinień. Artego zbudowało sobie dwucyfrową przewagę i spokojnie prowadziło 60:43. 

Jeśli Ślęza chciała odwrócić losy tego spotkania i zakończyć rywalizację, musiała poprawić swoją grę. Zawodniczki Arkadiusza Rusina zaczęły punktować, ale przegrywały walkę na deskach. Szczególnie trudna do zatrzymania była Dragana Stanković. Na niecałe siedem minut przed końcem miały 14 oczek straty (50:64). Wrocławianki dwoiły się i troiły, jednak Artego całkowicie kontrolowało przebieg meczu. Ślęza była nieskuteczna, grała chaotycznie, a przyjezdne powiększały przewagę (70:54). Na niewiele zdały się punkty w końcówce. Ostatecznie Ślęza przegrała 62:78. Artego utrzymało się w grze. Stan rywalizacji wynosi 2-1 i do wyłonienia zwycięscy potrzebne jest co najmniej jeszcze jeden mecz.

Nie graliśmy tego, co sobie nakreśliliśmy. Jestem niezadowolony, bo nie realizowaliśmy założeń taktycznych. Jeżeli jedyną strategią moich zawodniczek w defensywie był faul i rzuty wolne dla przeciwniczek, Artego nic nie musiało robić i zdobywało łatwe punkty. My mieliśmy duży problem z przedostaniem się pod kosz i szukaliśmy rzutów z dystansu. Myślimy o następnym spotkaniu, jutro jest nowe rozdanie. Trzeba wyjść i zagrać zupełnie inny mecz niż dzisiaj – mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy Wrocław.

Kolejne spotkanie już w niedzielę 7 kwietnia o godz. 19:00 w hali AWF-u.


Ślęza Wrocław – Artego Bydgoszcz 62:78 (13:12, 19:22, 11:26, 19:18)

Ślęza: Udodenko 13, Dikeoulakou 13, Burdick 12, Kastanek 8, Colson 6, Szybała 6, Dobrowolska 2, Palenikova 2, Miletić 0, Marciniak 0.

Artego: Stanković 20, Morrison 17, McBride 14, Hornbuckle 8, Międzik 8, Radocaj 7, Poboży 4, Kocaj 0, Kuczyńska 0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław