Chcesz wyglądać młodziej, a przy tym zachować zdrowy i naturalny wygląd? Czasami warto posłuchać rad naszych babć.

 

Babcie i prababcie doskonale wiedziały, jakich produktów używać, by zaradzić niedoskonałościom. Pozbycie się młodzieńczego trądziku nie stanowi dla nich problemu. Produkty, które mają w składzie np. miód, aloes, czy ekstrakt z kaktusa, są silnie łagodzące i gojące. Dużo osób lubi zajadać się miodem, ale czasami warto nałożyć go na twarz. Zwalcza wysypkę, a dodatkowo przyspiesza gojenie się ran potrądzikowych i blizn. Kremy i żele z aloesu można zastąpić sokiem z prawdziwego listka tej rośliny. Im większy procent zawartości aloesu, tym skuteczniejsze działanie. A nie ma lepszej metody leczenia skóry problematycznej czy z przebarwieniami niż tymi właśnie preparatami. Kaktus z kolei jest bogatym źródłem pektyn i żywicy, dlatego doskonale radzi sobie z wysypkami skórnymi.

Kierując się dalej babcinymi radami, gdy mamy już piękną i zdrową twarz, przyszła pora na lśniące i mocne włosy. Produktem lubianym i polecanym jest olej rycynowy, który ma właściwości nawilżające, natłuszczające, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, wzmacniające, regenerujące oraz przeciwzmarszczkowe. Można stosować go na włosy, skóra, rzęsy, brwi i paznokcie. Wydajny i naturalny.

Równie popularnym składnikiem szamponów eko jest skrzyp polny, który wzmacnia strukturę włosa aż od nasady.

Prędzej czy później nadmiar sztucznych składników odbije się na naszym zdrowiu. W skórę wcierane są różne typy mazi, które są wchłaniane bezpowrotnie. Być może wykształca się w nas większa świadomość dbania o jej kondycję. Co za tym idzie, mamy większe zapotrzebowanie na całe serie kosmetyków nowej generacji.

 


Autor: Aleksandra Hajduk
Zdjęcie: pixabay.com