Jeden z najchętniej oglądanych seriali ostatnich lat powrócił z nowym sezonem. Dom z papieru 3 wprowadza jednak jeszcze więcej zamętu niż dwie poprzednie części. Widać różnicę w jakości produkcji, ale również i fabuły. Twórcy nie stanęli na wysokości zadania – spoileruje Oliwia Stasiak.

Po sukcesie dwóch sezonów Domu z papieru, za produkcję których odpowiedzialna była hiszpańska telewizja, nad serialem pieczę przejął sam Netflix. Zastrzyku gotówki dla producentów widać już na pierwszy rzut oka. Obrazy otwierające nowy sezon pokazują beztroskie życie, jakie po napadzie na Mennice Hiszpańską wiodą bohaterowie. Wszystko idzie dobrze, jednak wystarczy zła decyzja, żeby sprawy się skomplikowały. Rio (Miguel Herrán) popełnia błąd i zostaje aresztowany, a Tokio (Úrsula Corberó) prosi Profesora (Álvaro Morte) o pomoc. Cała ekipa spotyka się po ponad dwóch latach, by uwolnić jednego ze swoich. W tym celu musi napaść na Bank Hiszpanii.

Dom z papieru 3

Nowe twarze

Do ekipy Profesora dołączają nowi członkowie – Lizbona (Itziar Ituño), do tej pory znana wszystkim jako inspektor Raquel Murillo, Sztokholm (Esther Acebo), która zaznaczyła swoją obecność już w poprzedniej części oraz zupełnie nieznani bohaterowie — Bogota (Hovik Keuchkerian), Palermo (Rodrigo de la Serna) i Marsylia (Luka Peros). Z wyżej wymienionych najciekawszą postacią jest nowy lider ekipy, czyli Palermo. Dzięki retrospekcjom poznajemy kulisy jego znajomości z nieżyjącym już Berlinem oraz Profesorem. Palermo przypomina Berlina, co wynika ze szczególnej więzi, która ich łączyła. Jest bezwzględny i cyniczny, łatwo również wyczuć, że napad to dla niego także szansa na wyrównanie rachunków. Plan skoku na Bank Hiszpański to dzieło właśnie tej dwójki — Profesor długo wstrzymywał się od jego realizacji, uważał to za samobójstwo.

Dom z papieru 3Nowe twarze odnajdziemy również w szeregach służb specjalnych. Sprawą zajmują się pułkownik Tamayo (Fernando Cayo) i inspektor Alicia Sierra (Najwa Nimri). Rudowłosa policjantka jest najbarwniejszym punktem trzeciego sezonu. Kobieta bezwzględna, bez skrupułów, która stawia na swoim, a jednocześnie jedyna myśląca postać po stronie władz. Jej postać urozmaica przewidywalną fabułę.

Dom z papieru 3

Przeżyjmy to jeszcze raz…

Sama akcja już nie zaskakuje. Bohaterowie podczas napadu działają podobnie jak w trakcie poprzedniego skoku — mamy poczucie schematyczności. Nawet sam środek Banku Hiszpanii przypomina wnętrze Mennicy. Koncepcja pozostaje niezmienna, co też odziera serial z elementów zaskoczenia. W poszczególnych odcinkach pojawiają się retrospekcje i nawiązania do poprzednich części, jednak część z nich nie wnosi nic nowego. Wiele wątków fabuły, jak np. obecność i powrót Arturito (Enrique Arce), jest chaotycznych i niezrozumiałych. Sam napad przebiega bez większych komplikacji, a jeśli te już się pojawiają, ekipa Profesora radzi sobie z nimi błyskawicznie.

 

[ NIŻEJ ZDRADZAMY ZAKOŃCZENIE!!! ]

 

Zakończenie oczywiście nie pozostawia złudzeń. Profesor myśli, że Lizbona zostaje zabita, więc wypowiada wojnę służbom specjalnym. Zupełnie jak nie on: daje się ponieść emocjom i choć dla wielu to normalne, nie do takiego zachowania przyzwyczaił nas ten bohater… Pod znakiem zapytania stoi też życie jednej z ciekawszych postaci: Nairobi (Alba Flores), która została postrzelona. Ekipa jest uwięziona w środku i właśnie rozpętała piekło, zabijając policjantów.

Wiadomo już więc, że czeka nas 4. sezon. Może koncepcją twórców jest zamykanie historii w dwóch sezonach (pierwszy i drugi tworzą spójną całość) i choć można mieć wrażenie, że to nieco odgrzewany serial, Dom z papieru 3 wciąż może się podobać, szczególnie tym, którzy byli zachwyceni pierwszymi częściami.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: mat. prasowe