Pasta do zębów, psia karma, a może wymiociny? Jelly Belly wyprodukowało kolejną zaskakującą serię, która zyskała popularność na całym świecie. Bean Boozled to połączenie klasycznych owocowych pyszności z nietypowymi smakami, które jednych zaskakują, a innych obrzydzają.

Kiedy fascynacja najnowszymi modelami telefonów i laptopów odchodzi w przeszłość, nadchodzi czas na coś z innej beczki – słodkie fasolki. Wszystko zaczęło się w 1869 roku, kiedy Gustav Goelitz otworzył fabrykę cukierków w Belleville (USA). Rozpoczął w ten sposób rodzinny biznes, który w późniejszych latach pielęgnowali jego synowie. W latach 70. nastąpił przełom w produkcji smakołyków. Producenci stworzyli podstawową listę ośmiu smaków. Były to: piwo korzenne, zielone jabłko, lukrecja, cream soda, cytryna, mandarynka, wiśnia oraz winogron. Z biegiem lat słodycze zyskały sławę, a twórcy rozpowszechniali je na całym świecie. W 1981 roku około 3,5 tony fasolek wysłano do samego Ronalda Reagana, który świętował wówczas swoją inaugurację na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pod koniec XX wieku nazwa ,,Jelly Belly” umieszczana była na każdej fasolce, a w 2001 roku firma znana od pokoleń dzięki rodzinie Goelitz’a przekształcona została na Jelly Belly Candy Company i do dzisiaj tworzy niesamowite wyroby cukiernicze. Fabryka organizuje imprezy i wycieczki dla turystów z całego świata, aby każdy mógł zobaczyć jak wygląda produkcja słynnych fasolek.

Producenci wypuścili do sprzedaży rożne tematyczne serie. Pojawiły się cukierki inspirowane m.in. Harrym Potterem, Hello Kitty czy też sportowcami, dla których wyprodukowano specjalne fasolki z odpowiednią dawką węglowodanów. Seria Bean Boozled stała się jedną z najpopularniejszych na świecie. W Polsce pojawiła się już nawet w większych marketach. Cena małego opakowania wynosi około 20 złotych. W sprzedaży są również większe wersje w puszkach lub z tarczą do gry, ale takie pudełko kosztuje już około 50 złotych. Na odwrocie pudełka znajduje się legenda, która wskazuje jaki smak ma fasolka w danym kolorze. Jest jednak mały haczyk. W wybranej barwie zawsze są dobre i te gorsze fasolki. Dlatego jeśli przykładowo wybierzemy tą w kolorze białym, to albo trafimy na smak kokosa albo na smak pieluszek dla dzieci. Wszystko zależy od farta. W opakowaniu znajdziemy takie połączenia smakowe jak m.in.: karmelowy popcorn i zgniłe jajko, czekoladowy pudding i karma dla psa, jagoda i pasta do zębów, brzoskwinia i wymiociny, gruszka i gluty z nosa. Te dziwne i specyficzne zestawienia robią furorę. Kto nie chciałby dowiedzieć się jak smakuje karma dla zwierzaków? Producenci dają nam możliwość wypróbowania czegoś zupełnie nowego i niestandardowego. Na YouTube pojawiło się mnóstwo nagrań, na których znani youtuberzy przyjmują wyzwanie zasmakowania tych słodkości. Popularność cukierków jest ogromna, smaki realistyczne, a reakcje ludzi zupełnie prawdziwe. Spróbujcie sami.


Autor: Adrianna Świątkowska