Instagram to jedno z popularniejszych mediów społecznościowych. To właśnie tam rodzą się współczesne „gwiazdy”. Jak jednak będzie wyglądała przyszłość influencerów jeśli na Instagramie przestanie wyświetlać się liczba polubień?

Instagram planuje wprowadzić zmiany w wyglądzie swojej strony. Konkretnie chodzi o pokazywanie liczby polubień i wyświetleń postów. Nowe rozwiązanie jest już testowane, a na pierwszy ogień poszła Kanada.

Chcemy aby followerzy skupili się na dodawanych zdjęciach i filmikach, a nie na tym, ile osób je polubi. Nie możemy się doczekać, aż zobaczymy, jak to wpłynie na doświadczenia wszystkich osób korzystających z Instagrama – czytamy w ogłoszeniu Instagrama na Twitterze.

Zmiana nie oznacza, że nie będzie można już „lajkować” zdjęć czy filmików. Jednak liczba polubień oraz wyświetleń nie będzie widoczna dla nikogo, poza posiadaczem danego profilu. Skąd ta zmiana? Twórcy bowiem chcą, żeby ludzie przestali się skupiać tylko na zbieraniu „lajków”. Instagram ma służyć do pokazywania wartościowych zdjęć i opisywaniu ich w ciekawy sposób i właśnie na tym powinni skupić się użytkownicy. Nowe zasady są obecnie testowane na niektórych kontach w krajach takich jak: Włochy, Irlandia, Kanada, Brazylia, Japonia, Australia i Nowa Zelandia.

Według badań #StatusofMind,  którym objęto osoby młode (16-24 lat), Instagram ma negatywny wpływ na ich zdrowie psychiczne. Nadmierne korzystanie z tego medium i karmienie się wykreowanym życiem może prowadzić do niskiej samooceny, problemów ze snem czy nawet do depresji. Na stronie pojawia się także wiele treści, nad którymi moderatorzy czasami nie mają kontroli. Problemem stają się również influencerzy, którzy mają ogromny wpływ na życie młodych ludzi. Nie tylko sami siebie promują na Instagramie. Duże koncerny i znane firmy same chcą współpracować z nimi, a to podwyższa ich społeczny status. Brak polubień nie wyeliminuje całkowicie problemu, ale może okazać się zbawiennym rozwiązaniem dla niektórych.

 


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcie: pexels.com