WKK Wrocław przegrało z STK Czarnymi Słupsk 73:99 w trzecim meczu ćwierćfinałów 1. ligi. Rywalom do awansu do dalszej fazy, brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Najlepszym strzelcem wrocławian był Michał Jędrzejewski, który zdobył 17 punktów.

Po dwóch meczach ćwierćfinałowej serii, stan rywalizacji był remisowy. WKK odniosło zwycięstwo w pierwszym meczu rozgrywanym w Słupsku, natomiast Czarni dzień później, doprowadzili do wyrównania. We własnej hali wrocławianie mogli być uważani za faworyta, nawet w obliczu kontuzji dwóch podstawowych zawodników – Przemysława Malony i Jakuba Koelnera.

Początek spotkania obfitował w skuteczną i ofensywną grę. Obie drużyny seryjnie trafiały za trzy punkty, a szczególnie imponująco w tym elemencie prezentował się zawodnik gości – Hubert Wyszykowski (3/3 z dystansu). Po siedmiu minutach goście prowadzili 23:18. Zagraniem 2+1 popisał się Przemysław Pełka, który minął Bartosza Ciechocińskiego i zakończył akcję efektownym, dwuręcznym wsadem. Końcówka kwarty należała już w do Czarnych (31:22). Przyjezdni kontynuowali świetną grę w drugiej kwarcie. Zespół Tomasza Niedbalskiego nie był w stanie spowolnić rywali, którzy trafiali kolejne trójki i powiększali swoją przewagę. Na półmetku mieli na koncie aż 12 celnych rzutów zza łuku.

Jako pierwszy na tablicę wyników w drugiej połowie, wpisał się Damian Pieloch, trafiając rzut za trzy punkty. Po akcji 2+1 Ciechocińskiego, strata wrocławian zmalała do jedenastu oczek (43:54). Był to jednak tylko chwilowy przebłysk – w następnych minutach to znowu przyjezdni kontrolowali przebieg spotkania (45:61). Dodatkowo, zespołowi WKK zaczął doskwierać brak skuteczności, przez pięć minut zdołali uzbierać tylko pięć punktów (50:73). Czwarta kwarta była już tylko formalnością – Słupszczanie pewnie doprowadzili korzystny rezultat do końcowej syreny. Po trzech meczach fazy play-off, Czarni prowadzą 2:1. WKK do awansu potrzebuję dwóch zwycięstw z rzędu.

– Rywale trafili siedemnaście trójek, w tym większość w pierwszej połowie. Ich doświadczenie oraz skuteczność w pierwszej fazie ułożyła spotkanie. Graliśmy bardzo słabą obronę, byliśmy zbyt pasywni, nie wiem na co czekaliśmy. Play-off jest bezlitosny, trzeba grać z charakterem, na wysokim poziomie. Tego dzisiaj nie było i ciężko jest przy tej dyspozycji rywalizować z tak mocnym przeciwnikiem – komentuje Tomasz Niedbalski, trener WKK Wrocław.


WKK Wrocław – STK Czarni Słupsk 73:99 (22:31, 15:21, 20:27, 16:20)

WKK: Jędrzejewski 17, Pieloch 14, Ciechociński 12, Kroczak 10, Rutkowski 5, Ścibisz 5, Uberna 5, Patoka 4, Fiedukiewicz 1, Grzelak 0, Józefiak 0.

Czarni: Wyszykowski 21, Jakubiak 18, Seweryn 14, Długosz 10, Kordalski 7, Cechniak 6, Wieczorek 5, Rduch 2, Głalidowski 0.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Ryszard Jędrzejewski