Melbourne ma tylko jednego króla. Novak Djokovic pewnie pokonał w trzech setach Rafaela Nadala, odnosząc swoje siódme zwycięstwo w australijskim turnieju.

Tenisiści spotkali się już w finale Australian Open w 2012 roku. Tamten pojedynek przeszedł do historii i jest uważany za jeden z najlepszych w historii dyscypliny. Spotkanie trwało prawie sześć godzin i po pięciu morderczych setach, górą był Djokovic. Kibice z pewnością liczyli na nawiązanie do wydarzeń sprzed siedmiu lat. Niestety, tym razem mecz okazał się niezwykle jednostronny.

Już na samym początku pierwszego seta różnica w dyspozycji tenisistów była bardzo widoczna. Nadal popełniał wiele niewymuszonych błędów i został przełamany przez rywala już w drugim gemie. Do końca seta nie zdołał zagrozić Djokovicowi przy jego podaniu i przegrał 3:6. Drugi set zaczął się bardziej wyrównanie. Przy stanie 2:2 Hiszpan znowu jednak oddał swój serwis. Serb grał niezwykle pewnie, prawie się nie mylił i skończył gema wynikiem 6:2. W ostatnim secie dokończył dzieła, wygrywając 6:3.

To 15. wielkoszlemowy triumf w karierze Djokovica. Więcej na koncie mają tylko Nadal (17) oraz Roger Federer (20). Serb jest najmłodszym z trójki tenisistów i bez wątpienia w nadchodzącym latach będzie walczył o miano najlepszego zawodnika w historii.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Instagram