Świat polskiego boksu obiegła fatalna wiadomość. Dawid „Cygan” Kostecki (39-2) zmarł 2 sierpnia 2019r. w więzieniu, w którym odsiadywał pięcioletni wyrok. Informację tą podał znany dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek. Polski zawodnik miał 38 lat.

Lata temu Kostecki uznawany był za jeden z największych bokserskich talentów na naszym krajowym podwórku. W 2004r. zdobył młodzieżowe mistrzostwo świata prestiżowej organizacji WBC w wadze półciężkiej. Siedem lat później, już jako senior, wygrał pas WBA Intercontinental i wydawało się, że kwestią czasu jest, aż „Cygan” powalczy o główny tytuł. Niestety jednak przyczyny pozasportowe sprawiły, iż nigdy do tego nie doszło.

W październiku 2011 roku skazano go na dwa i pół roku więzienia, za kierowanie grupą przestępczą, która czerpała korzyści z nielegalnej prostytucji. Po wyjściu na wolność w 2014 próbował on wrócić do poważnego boksu, lecz dwanaście miesięcy później złapano go na dopingu i zdyskwalifikowano na dwa lata. Jego kara nie zdążyła minąć, a Kostecki znów trafił za kraty. W 2016r. znów skazano go za kierowanie gangiem przestępczym. Chodziło o handel kradzionymi autami z całej Europy i pranie pieniędzy. Tym razem jednak w więzieniu miał spędzić 5 lat. Pomimo tylu problemów, Dawid Kostecki zapowiadał, że po wyjściu z zakładu karnego powróci do sportu. Jednak nie chodziło mu już o boks, tylko o MMA. Również te plany zostały pokrzyżowane. Według nieoficjalnych doniesień, 38-latek popełnił samobójstwo.

Update!

Jest oficjalne potwierdzenie, że zgon Kosteckiego nastąpił w wyniku udanej próby samobójczej.

 


Autor: Bartosz Królikowski

Zdjęcie: Twitter