Trzy ostatnie sezony dla klubu Sunderland AFC to pasmo porażek. Drużyna z północnej Anglii przez dwa lata z rzędu ulegała degradacji, a w zakończonym niedawno sezonie piłkarze z Sunderlandu, nie zdołali wywalczyć awansu do Championship.

Problemy Sunderlandu rozpoczęły się na dobre kilka lat przed spadkiem z Premier League. Walka do ostatnich kolejek o utrzymanie w sezonie 2015/2016 ostatecznie okazała się sukcesem. Czarne Koty po zakończonym sezonie mogły odetchnąć z ulgą, ponieważ to lokalni rywale – Newcastle United, zakończyli zmagania na miejscu spadkowym. Drużyna Sunderlandu zakończyła sezon na 17. miejscu, unikając spadku z ligi.

Do sezonu 2016/2017 klub z Sunderlandu rozpoczął przygotowania bez trenera, który wcześniej zapewnił drużynie utrzymanie. Sam Allardyce otrzymał ofertę prowadzenia reprezentacji Anglii, z którą jak się później okazało, zdołał rozegrać zaledwie jedno spotkanie w ramach eliminacji do mistrzostw świata w Rosji. Następcą Allardyce’a został Szkot – David Moyes. Pod jego wodzą drużyna spisywała się bardzo słabo. Sunderland przez cały sezon wygrał zaledwie 6 spotkań. Brak kolektywu oraz chemii na boisku, doprowadził do degradacji. Błyszczał jedynie napastnik Jermain Defoe. Trudny sezon zakończył 15 z 29 zdobytych przez drużynę bramek.

Na Stadium of Light po nieudanym sezonie zgasło światło. Degradacja oznaczała, że po raz pierwszy od kilku sezonów Sunderland musiał rozpocząć przygotowania do rozgrywek w Championship. Spadek oznaczał, że w klubie bezwarunkowo konieczne są zmiany. Po fatalnym sezonie, wielu zawodników opuściło Sunderland. Wiadomym było, że zespół będzie musiał sobie radzić bez najlepszego strzelca, a drużynę opuści wielu piłkarzy występujących w poprzednim sezonie.

Od klubu zaczęli stopniowo odwracać się kibice, pokazujący w taki sposób swoje niezadowolenie. Coraz niższa frekwencja na trybunach była oznaką, słabych wyników oraz nie do końca sprawnego zarządzania klubem co przełożyło się na zaufanie kibiców. Właściciele postanowili mniej ochoczo dofinansowywać zespół, więc koniecznym było sięgnąć po zawodników rezerw. Szansę na budowę nowej drużyny w sezonie 2017/2018 otrzymał Simon Grayson. Przygoda trenera na Stadium of Light zakończyła się bardzo szybko, bo już w listopadzie. Następcą Graysona okazał się Chris Coleman, którego przyjście do klubu wzbudziło wiele ekscytacji. Sukces, który osiągnął podczas Euro 2016 z reprezentacją Walii, stawiało Colemana jako osobę, która wybawi Sunderland z problemów. Walijczyk poprowadził drużynę w 29 meczach (5 zwycięstw, 8 remisów, 16 porażek). Pod wodzą Colemana, drużyna nie zdołała odbić się od dna. Czarne Koty po raz kolejny zakończyły sezon na ostatnim miejscu, zaliczając drugi spadek z rzędu.

Sunderland, aż po grób

W momencie, gdy drużyna spadła z Premier League, twórcy Netflixa zdecydowali się na stworzenie serialu o losach klubu z Sunderlandu. W filmie zostały przedstawione między innymi okoliczności, w których drużyna znalazła się przed startem w Championship. Serial został podzielony na osiem odcinków, przedstawiając losy w jednym jak dotąd sezonie. W filmie możemy zobaczyć metody oraz sposób w jaki klub jest zarządzany, treningi piłkarzy, skróty meczów czy emocje fanów na sytuację jaka panowała w klubie.

 

Drugi spadek zespołu przyniósł kolejne zmiany. Wraz z końcem sezonu 2017/2018 w klubie pojawił się nowy właściciel – Stewart Donald. Pod jego wodzą i nowego trenera Jacka Ross’a, Sunderland rozpoczął przygotowania do startu nowego sezonu w League One (trzeci poziom rozgrywkowy w Anglii).

Początek sezonu 2018/2019 był dla drużyny udany. Po raz pierwszy Sunderland doznał porażki dopiero w 8. kolejce, gdzie lepszym zespołem okazał się Burton Albion. Do końca 2018 roku drużyna prezentowała się dobrze, łącznie w lidze oraz pucharach przegrywając zaledwie 4 spotkania. Pierwsza dość wyraźna obniżka formy przypadła na zakończenie sezonu. W decydującym momencie, gdy bezpośredni awans wydawał się w zasięgu, piłkarze Sunderlandu nie wytrzymali ciążącej na nich presji. Zaledwie 5 punktów w 5 ostatnich meczach oznaczało 5. miejsce oraz konieczność gry w barażach.

W dwumeczu zaplanowanym w dniach 11.05 oraz 16.05 przeciwnikiem Sunderlandu okazała się 4. drużyna League One – Portsmouth.

Sunderland – Portsmouth  1:0
1:0 – 62′ Maguire
Portsmouth – Sunderland  0:0

Podobnie jak w 1. kolejce rywalem Sunderlandu w ostatnim meczu sezonu była drużyna Charlton Athletic. W sierpniu lepszym zespołem okazał się Sunderland, zwyciężając na Stadium of Light 2:1. Finałowy mecz został zaplanowany 26.05 na stadionie Wembley.

Charlton Athletic – Sunderland  2:1
0:1 – 5′ Sarr (sam.)
1:1 – 35′ Purrington
2:1 – 90′ Bauer

 

Przegrany finał przez Sunderland oznacza, że projekt budowy zespołu po raz kolejny nie został ostatecznie zakończony. Przegrana na ostatniej prostej pokazuje, że zabrakło niewiele. Dobry początek sezonu w momencie zmian kadrowych oraz właścicielskich, budził wiele nadziei w realny powrót drużyny na zwycięską ścieżkę. Niestety rzeczywistość dla Sunderlandu po raz kolejny okazała się brutalna. Kibice mogą czuć się zawiedzeni, a następny sezon pokaże czy klub zdoła odbić się od dna i powrócić tam gdzie jego miejsce.


Autor: Michał Pasek
Źródło: Instagram, Twitter, YouTube