Wrocławianin Hubert Hurkacz w 1/8 finału turnieju ATP rangi Masters w Madrycie zmierzył się z obrońcą tytułu z ubiegłego roku Niemcem Alexandrem Zverevem. Ewentualne zwycięstwo oznaczałoby dla Polaka awans do ćwierćfinału i wyrównanie jego najlepszego wyniku w karierze.

Pierwszy set od początku układał się pomyślnie dla Hurkacza. Już w drugim gemie udało mu się przełamać Niemca. Zverevowi udało się co prawda szybko odrobić stratę, ale wtedy Polak raz jeszcze wygrał przy jego serwisie. Tym razem nasz reprezentant nie wypuścił już przewagi do końca seta i triumfował 6:3.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Zdecydowanie bardziej wyrównany był set nr 2. Obaj tenisiści grali na podobnym poziomie, a co najważniejsze, wygrywali swoje podania. Przy stanie 3:3 Hurkacz przełamał rywala i wydawało się, że ten mecz rozstrzygnie się w dwóch setach na korzyść Polaka. Niestety wtedy do gry wrócił Zverev. Niemiec wygrał trzy gemy pod rząd, a w konsekwencji całego seta 6:4.

 Decydujący trzeci set obaj zawodnicy rozpoczęli od serii dwóch wygranych gemów. Najpierw Hurkacz prowadził 2:0, a niedługo później Zverev doprowadził do remisu. Młodzi tenisiści grali gem za gem, lecz niestety dla wrocławianina to Niemiec w kluczowym momencie dokonał przełamania i triumfował w trzecim secie 6:4, a co za tym idzie w całym meczu 3:6 6:4 6:4.

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js

Pomimo porażki trzeba docenić grę 22-letniego Polaka. Był on równorzędnym rywalem dla obrońcy tytułu i bardzo niewiele zabrakło mu do zwycięstwa. Ponadto wcześniej wyeliminował będących wyżej w rankingu ATP Alexa de Minaura i Lucasa Pouille. Należy również podkreślić, że Hurkacz rozgrywał już swój piąty mecz w tym turnieju (musiał przejść jeszcze przez kwalifikacje), a dla Zvereva, który w pierwszej rundzie miał wolny los, było to zaledwie drugie spotkanie.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Niemca czeka teraz mecz ćwierćfinałowy z Grekiem Stefanosem Tsitsipasem. Hurkacz z kolei dzięki dojściu w Madrycie do 1/8 finału, w najnowszym rankingu ATP awansuje na co najmniej 41. miejsce.


Autor: Bartosz Królikowski
Zdjęcie: Instagram