„Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” [RECENZJA]

Dla wielu celibat sprowadza się do bezżeństwa i wstrzemięźliwości od seksu. Jednak, jak podkreślają liczni rozmówcy Marcina Wójcika, najtrudniejsze dla nich jest poczucie samotności. „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” to reportaż przybliżający zagadnienie nam bliskie, ale niekoniecznie rozumiane.

 

Czym tak naprawdę jest celibat, czy sprzyja rozwoju duchowemu i czy powinien zostać zniesiony? Na te kluczowe pytania autor szuka odpowiedzi wśród prostych księży, proboszczów, a także wśród tych, którzy skradli im serca zarezerwowane dla Boga. To książka bez ściemy, jak sms-y wymieniane przez dwoje zakochanych rozmówców reportera. „Bo celibat nie dotyczy – mówiąc obrazowo – przyrodzenia, lecz serca” i ta myśl prześladuje czytelnika podczas lektury.

Ten reportaż przyciąga już samym tematem. Celibat to w końcu jedno z tych zagadnień, co do którego każdy ma wyrobione zdanie (znieść czy też nie?), a niekoniecznie rozważa jego istotę. Dalej jest tylko lepiej. Czytelnik otrzymuje wartkie historie, emocjonujące przeżycia i solidne podstawy historyczne. Argumenty za i przeciwko utrzymaniu celibatu sypią się w wystarczającej liczbie, by móc zrozumieć, z czym tak naprawdę przychodzi mierzyć się księżom. Jednocześnie poznajemy tę ciemniejszą stronę kościoła z perspektywy osób, które były, a część z nich nadal jest, szczególnie z nim związanych. Jak Patryk, wyrzucony z seminarium za „niesłuszne oskarżenie” znajomego ze studiów o próbę gwałtu, który pisze list do samego papieża. Dlaczego? „Ja się martwię, czy przez ręce moich wyświęconych kolegów opłatek przeistacza się w ciało”.

Autor przypomina: „Nikt nie ma wątpliwości, że w pierwszych wiekach kapłanami i biskupami zostawali żonaci mężczyźni. Święty Patryk, patron Irlandii, był synem diakona i wnukiem kapłana (V wiek). Papież Sylweriusz poszedł w ślady ojca – papieża Hormizdasa (V-VI wiek)”. Bartek Rajewski, proboszcz Polskiej Misji Katolickiej w Londynie, zauważa: „Warto uświadomić światu, który utyskuje nad żyjącymi w celibacie księżmi, że jedenastowieczne podręczniki dla spowiedników nakazywały małżonkom wstrzemięźliwość (celibat!) przez niemal trzysta dni w ciągu roku”. To tylko jeden z przykładów na to, że czytelnik książki nie jest z góry nastawiony na „jedyną słuszną rację”.

„Celibat” dostarcza wielu zakulisowych informacji o życiu księży. Że edukacja w seminarium wydaje się absurdalna, jeżeli seksualność to temat tabu, a zgodę trzeba otrzymać nawet na zakup precla. Że tym, co zabija w nich Boga nie są lenistwo i pokusy, ale rutyna. Że ci, którzy się zakochają, skłaniani są przez przełożonych do życia w ukryciu, a najchętniej zostaliby biskupami, „bo biskupów nikt o nic nie pyta”.

Dla jednych poranne kościelne dzwony zapowiadają mszę. Dla drugich, jak dla Damiana zakochanego w wikarym, „obwieszczają, że ukochany zaraz wyskoczy z łóżka i zostaniesz sam”. Reportaż Marcina Wójcika pozwala choć przez jakiś czas pożyć ich życiem i zrozumieć – zanim się oceni.

„Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” Marcin Wójcik, 2017, wyd. Agora, liczba stron: 295

Autor: Mariusz Bartodziej

  • Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Agora.