Chciałbyś zacząć biegać, ale wciąż szukasz motywacji? Czy może nie chcesz tego robić samemu i wolałbyś pobiegać z grupą? W każdym z tych przypadków, Wieczorne Bieganie we Wrocławiu jest dla Ciebie!

Wieczorne Bieganie we Wrocławiu to swego rodzaju cotygodniowe spotkanie grupy ludzi, którzy razem biegają. Wydarzenie odbywa się zawsze we wtorek o tej samej godzinie, czyli 19:00. Biegacze, po wspólnej rozgrzewce, ruszają spod Narodowego Forum Muzyki, by po 6,5 kilometrach powrócić pod NFM.

Skąd wziął się pomysł?

Pomysł na organizowanie wieczornego biegania we Wrocławiu wziął się ze Szczecina, bowiem w 2013 r. to właśnie tam Wojtek Kępka zainicjował ten sposób wolnego czasu. Bogumił Szydelski, czyli organizator tego wydarzenie we Wrocławiu, zainspirował się właśnie pomysłem Kępki i przeniósł go na Dolny Śląsk. W szczecińskich biegach brał udział od początku. Nie odpuszczał żadnego wtorku, co tydzień o dziewiętnastej był pod Urzędem Miasta w Szczecinie i tak, jak inni przebiegał wspólnie z nimi 10 km.

Trasa we Wrocławiu trudniejsza?

Według Szydelskiego wrocławska trasa jest trudniejsza od tej ze Szczecina, ale głównie dlatego że do pokonania jest kilka przejść dla pieszych, Rynek, Wyspa Słodowa. Do tego etapu grupa biegnie razem, potem biegacze rozciągają się i każdy kończy bieg w swoim tempie. Od Wyspy Słodowej trasa ciągnie się wzdłuż Odry. W Szczecinie natomiast uczestnicy korzystali z trasy już wyznaczonej dla osób biegających, natomiast na Dolnym Śląsku, jej przebieg sam ustalał Bogumił Szydelski. Niemniej jednak organizator zapewnia, że wyznaczoną trasę są w stanie przebiec zarówno osoby trenujące, jak i początkujące oraz nowicjusze. Trudność stanowią odcinki trasy, wiodące przez Rynek lub Wyspę Słodową, bowiem to właśnie tam znajduje się najwięcej ludzi. Trzeba uważać, żeby na nikogo nie wpaść lub nie potracić.

– Trudne? Nie w kwestii wydolnościowej, że ktoś nie da rady, bo każdy da radę. 6,5 kilometra  przebiegnie każdy, tylko dlatego, że nie jest to w lesie, w parku. Jest to w mieście. Dlatego stworzyłem to tutaj, żeby można było dojechać z każdej dzielnicy – mówi o trasie Bogumił Szydelski.

Wspólna motywacja

– Przyszłam dzisiaj pobiegać, spotkać się z razem z innymi biegaczami, aczkolwiek jestem tu pierwszy raz. Bieganie wśród innych ludzi to naprawdę zupełne inne przeżycie. Przeważnie biegam sama, teraz postanowiłam dołączyć do innych – wyznaje nam Natalia, studentka elektrotechniki na Politechnice Wrocławskiej.

– Mam nadzieję, że wszyscy będziemy się dobrze bawić podczas tego biegu. Myślę, że będzie fajnie, każdy będzie biegł swoim tempem. Wspólnie szybciej czas leci, a samemu jest nudno – dodaje siostra Natalii, Iga, również studentka PWr.

W biegu może wziąć udział każdy, nie liczy się czas ani miejsce. Uczestnicy biegną dla przyjemności samego sportu i bycia w grupie. Podczas 27. edycji Wieczornych Biegów we Wrocławiu było kilkunastu uczestników. Projekt wystartował w październiku i na samym początku nie cieszył się taką liczbą zainteresowanych. Bieg odbywał i odbywa się zawsze bez względu na warunki atmosferyczne, więc to zrozumiałe, że zimą biegaczy było dużo mniej. Teraz grono chętnych się powiększa.

– Bieganie w grupie na pewno pomaga. Na początku było narzucone trochę zbyt szybkie tempo, szczególnie, że bieg jest przez miasto, ale generalnie to pomaga. Na pewno to większa mobilizacja, kiedy jest duża grupa – podsumowuje tajemnicza studentka biotechnologii z PWr.

Kolejna edycja Wieczornego Biegania we Wrocławiu już w następny wtorek o godzinie 19:00. Start i meta przed Narodowym Forum Muzyki.

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Oliwia Stasiak