Czujesz się zmęczony? Masz dużo na głowie? Jesteś przepracowany? A może zwyczajnie nie radzisz sobie ze stresem? Jeśli na chociaż jedno z tych pytań odpowiedziałeś „tak” to nie masz innego wyjścia i po prostu musisz się zrelaksować.

W dzisiejszym świecie wszyscy jesteśmy przebodźcowani. Na każdym kroku zalewa nas hałas miasta, oślepiają nas wszechobecne reklamy, a na ciszę i spokój zwyczajnie nie mamy czasu. Część z nas czuje wręcz przymus, żeby cały czas coś robić, bo przecież to grzech nie wykorzystywać szans, jakie daje nam Internet czy telewizja. Przez to wszystko coraz częściej zapominamy, że nie tylko nasze ciało potrzebuje odpoczynku. Umysł również. Jak więc skutecznie pomóc mu odpocząć, skoro ciągle wystawiamy go na próbę?

Skontaktuj się z Matką Naturą

Najpierw chciałabym powiedzieć o najbardziej znanym sposobie na uspokojenie zszarganych nerwów. Wyjście na łono natury. Słuchanie szumu drzew, śpiewu ptaków, wdychanie czystego leśnego powietrza, to wszystko pomoże nam nieco się zresetować. Możemy zacząć obserwować kwiaty, zbierać liście, a nawet czekać na wiewiórki w parku. Grunt, żeby nasze uczy odpoczęły od ciągłego buczenia różnych sprzętów, a oczy od wszechobecnych ekranów urządzeń, z których korzystamy na co dzień.

Daj z siebie wszystko… na jodze

Sport to zdrowie. Wysiłek może pomóc nam się zrelaksować. Przestać myśleć. Problem w tym, że czasem zamiast czynnego sportu lepiej wybrać coś, co zwyczajnie pomoże nam odpocząć. Na przykład joga, czy rozciąganie. Wystarczy, jeśli zaczniemy się skupiać na tym, jak oddychamy. Spróbujemy nauczyć się być świadomymi naszego ciała. Nawet 15 do 20 minut dziennie może czynić cuda.

Powalcz z kanapą

Zdrzemnij się. Posłuchaj muzyki. Poleż. Kontempluj. Pooglądaj sufit. Albo odpal sobie coś, co pomoże Ci w wizualizacji. „A teraz jesteś na plaży, słyszysz szum fal. Nagle po twojej lewej pojawia się Angelina Jolie i siada koło Ciebie. Mówi, że zawsze chciała Twój autograf…” Coś w tym stylu. Zresztą dobrze wiesz o co chodzi. Odpłyń. Przenieś się do innego świata.

Wyjdź z bliskimi

Rodzina, przyjaciele, ta jedna kumpela, która zawsze nawija o niczym… oni wszyscy mogą pomóc Ci oderwać się od nieprzyjemności dnia codziennego. Zapomnieć o kłopotach. Poczuć się potrzebnym i kochanym. Oczywiście, o ile nie rozmawiacie o polityce albo religii albo pracy. No chyba, że potrzebujesz się im na coś wyżalić – wtedy nie ma problemu. W końcu wszyscy musimy czasem zrzucić z siebie ten ciężar, który nosimy w sercu. Potrzebujemy tylko osoby, która nas wtedy wysłucha.

Obejrzyj po raz 1000 swoją ulubioną komedię

Śmiech to zdrowie. Naprawdę. Odstresuje, pomoże rozluźnić mięśnie, wydłuży życie i sprawi, że będziesz ogólnie szczęśliwszy. Tak naprawdę to właśnie on jest „lekiem na całe zło”. Dlatego nie rób sobie wyrzutów o to, że po raz kolejny spędziłeś wieczór, oglądając na youtube głupie filmiki ze śmiesznymi kotami. Albo, że znów obejrzałeś tę samą komedię. Rób to, co lubisz. Podładuj baterie. Na wychodzenie ze swojej strefy komfortu przyjdzie czas, jak będziesz miał siłę…


Autorka: Marta Ziółkowska
Zdjęcia: Instagram