Przegrał mecz, lecz wygrał serca kibiców. Hubert Hurkacz uległ rozstawionemu z jedynką Novakowi Djokoviciowi 5:7 7:6 1:6 4:6 w III rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu. Polakowi nie udał się zatem rewanż za ich poprzednie spotkanie, lecz swoją postawą zdecydowanie zdobył uznanie wymagającej londyńskiej publiczności.

Już drugi raz w tym sezonie drogi Hurkacza i Djokovicia skrzyżowały się w turnieju wielkoszlemowym. Ich pierwsze starcie w I rundzie Roland Garros zakończyło się pewnym triumfem Serba 6:4 6:2 6:2. Dla Polaka była to zatem szansa na rewanż, choć zadanie tak wtedy jak i teraz miał piekielnie trudne.

Przed spotkaniem Djoković mówił, że spodziewa się dużo bardziej wymagającego starcia niż w Paryżu. Hurkacz już w pierwszym secie udowodnił, iż lider światowego rankingu ATP nie mylił się. Polak walczył z rywalem jak równy z równym i długo nie dawał się przełamać. Niestety w końcówce seta Serbowi udało się w końcu wygrać gema przy podaniu wrocławianina, a następnie triumfował w kolejnym, wygrywając partię 7:5.

Druga część przyniosła jeszcze większe emocje niż pierwsza. Hurkacz wciąż trzymał niezwykle wysoki poziom i sprawiał faworyzowanemu rywalowi ogromne kłopoty. Zdarzały się nawet akcje, po których wrocławianin otrzymywał owacje na stojąco, a i sam Djoković był pod dużym wrażeniem. Niezwykła waleczność oraz wysoka jakość gry opłaciły się Polakowi, który doprowadził do tie-breaka, po czym wygrał go 7-5, a co za tym idzie całego seta 7:6.

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js

Wygrana partia kosztowała Polaka mnóstwo sił zarówno fizycznych jak i psychicznych. W kolejnych setach Hurkacz popełniał dużo więcej błędów, a Djoković bezlitośnie to wykorzystywał. Serb imponował przede wszystkim skutecznością przy swoim serwisie, gdyż przez całe spotkanie nie dał się przełamać ani razu. Zmęczony wrocławianin nie był w stanie nawiązać z liderem rankingu ATP tak wyrównanej walki, jak w pierwszych dwóch setach i przegrał kolejne partie 1:6 oraz 4:6, odpadając z tegorocznego Wimbledonu w trzeciej rundzie.

Pomimo porażki Hubertowi Hurkaczowi należą się ogromne brawa za ten mecz, jak i cały turniej. Polak przystępował do tego starcia po dwóch wymagających meczach, ale mimo to dał się mocno we znaki liderowi światowego rankingu ATP. To spotkanie jest także dowodem jak szybko rozwija się 22-latek. Tym razem doświadczenie przeważyło na korzyść Serba, lecz Polak pokazał, że każdy kolejny mecz między tą dwójką będzie coraz bardziej wyrównany.


Wimbledon, III runda gry pojedynczej mężczyzn:

Hubert Hurkacz – Novak Djoković (1) 5:7 7:6 1:6 4:6


Autor: Bartosz Królikowski

Zdjęcie: Instagram