„Czarna Lista” – interesujące połączenie typowego “cop show” z serialem kryminalnym, gdzie czarny charakter odgrywa rolę główną i wodzi wszystkich za nosy. Fabuła kręci się wokół jednego z najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy na świecie, Konsjerża Zbrodni, Raymonda „Reda” Reddingtona, który pozornie bez powodu oddaje się w ręce FBI. Seria Jona Bokenkampa z 2013 roku wypełniona jest wieloma sekretami, które ciągną się przez wiele sezonów, a intryga zaczyna się już w pierwszym odcinku. Dlaczego po 20 latach życia w ukryciu Red dobrowolnie poddaje się aresztowi FBI? Jaki jest jego związek z agentką specjalną Elizabeth Keen? Odpowiedzi pojawiają się powoli, wraz z każdym kolejnym nazwiskiem z tytułowej Czarnej Listy.

Główna idea serialu jest bardzo prosta – Raymond Reddington, znacząca postać w ciemnym półświatku zbrodni, wyjawia FBI informacje na temat najgroźniejszych przestępców na świecie w zamian za immunitet. Układ ma tylko jeden warunek – Red rozmawiać będzie tylko z Elizabeth Keen, niepozorną agentką, która dopiero zaczyna pracę w jednostce specjalnej. Wraz z tym zarysem kształtuje się cały układ sił, który jest nie tyle zmienny, co niejasny. Atutem serii jest takie prowadzenie fabuły, że nigdy nie wiadomo kto pomaga komu, kto zyskuje co i do czego to wszystko ma prowadzić – tego dowiadujemy się dużo później i są to rozwiązania często bardzo zaskakujące.

Fabuła zdecydowanie trzyma w napięciu, chociaż można jej zarzucić, że kręci bezsensowne kółka, a jej przesadna ilość wątków kreuje klimat niemal melodramatyczny. Pomimo tego, nadrabiają tu barwne postacie, które jak to często bywa w takich produkcjach, nie są ani dobre, ani złe, ale za to bardzo łatwe do polubienia. Największą uwagę zdecydowanie zwraca Raymond Reddington, w którego wciela się James Spader – kreacja i maniera Reda tworzą fascynującą postać przestępcy z doświadczeniem, który może nie ma skrupułów, ale za to posiada mnóstwo anegdotek, uprzejmości i ukrytych celów. Red jest postacią ujmującą, zabawną i pozornie nieszkodliwą, a widz potrafi zapałać do niego taką sympatią, że nawet jego najbardziej krwawe grzechy są całkowicie usprawiedliwione. Kolejna postać to tajemnicza agentka Elizabeth Keen (w tej roli Megan Boone) – jej związek z Redem, o którym nikt nic nie wie, tworzy główną oś serialu przez wiele sezonów. Keen to kobieta zacięta i inteligentna, poszukująca odpowiedzi co do swojej przeszłości. Każdy z bohaterów serialu jest jak z krwi i kości – technik Aram, agent Ressler, dyrektor Cooper czy też tajemniczy Tom Keen. Jeżeli szukacie serialu, którego postacie pozostaną z wami na długo, „The Blacklist”jest zdecydowanie dla was.

Muzyka wybija się w niektórych momentach, ale przez większość produkcji stanowi po prostu neutralne tło, które nie rozprasza i nie odwraca uwagi od skomplikowanych intryg na ekranie. Wizualnie serial zrobiony bardzo porządnie, interesujące ujęcia i ciekawa operacja barwami – warto zwrócić uwagę jak kadry wspaniale potrafią podkreślić charakter Reddingtona zależnie od sytuacji w jakiej się znajduje. Seria może niektórych odstraszać swoją długością, 5 sezonów po 22 odcinki, ale warto zerknąć na sezon pierwszy, chociażby ze względu na jego świeżość i ciekawą koncepcję, a po kilku odcinkach łatwo już połknąć haczyk i ciężko oderwać się od ekranu.

Czarna lista to produkcja dla miłośników serii o przestępcach, politycznych gierkach i terrorystycznych globalnych spiskach. Fabuła może wydawać się trochę zamotana, ale pomimo tego jest też bardzo wciągająca. Postacie zdecydowanie zapadają w pamięć, szczególnie Reddington, który swoim urokiem i kapeluszem w stylu Churchilla podbija wszystkie serca. Jeżeli poszukujecie serialu, który ciekawie pokazuje jakie gierki odbywają się za zamkniętymi drzwiami, „The Blacklist” powinno znaleźć się na waszej liście.


Grafika: imdb.com

Autor: Natalia Poloczek

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest