Masz dosyć zdzierania sobie gardła na imprezach? Czasami najchętniej przewinąłbyś połowę piosenek, lecących z głośników? Hałas w klubie jest dla ciebie nie do wytrzymania? Jeśli odpowiedzi są twierdzące – musisz pójść na Silent Disco.

Silent Disco to impreza, podczas której wszyscy tańczą z bezprzewodowymi słuchawkami na uszach. W dowolnym momencie można zmienić kanał muzyczny i uregulować głośność. Najczęściej dostępne są trzy kanały, które obsługiwane są przez trzech DJ’ów. Dzięki kolorom, wyświetlanym na słuchawkach, każdy z DJ’ów widzi czego w danym momencie słuchają uczestnicy Silent Disco. Czasami zdarzają się śmieszne sytuacje, kiedy jeden z kanałów cieszy się taką popularnością, że wszystkie słuchawki na parkiecie są w jednakowym kolorze, a panowie zza konsolety ukradkiem spoglądają w monitor kolegi, bo są ciekawi jaki utwór przykuł uwagę tańczących. Cisza, która panuje podczas tej imprezy może wydawać się dziwna, szczególnie dla osoby, która nigdy wcześniej nie miała okazji wzięcia udziału w takim wydarzeniu. Widok ludzi, którzy ruszają się w różnych rytmach (bo ktoś woli Hemingwaya, a ktoś inny Rihannę) może rozbawić niejednego obserwującego. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w dowolnym momencie można zdjąć słuchawki i spokojnie porozmawiać ze znajomymi. Podczas zwykłej imprezy jest to niemożliwe, ponieważ hałas jest tak duży, że trzeba do siebie krzyczeć.

Silent Disco pojawiło się w latach 90. za sprawą ekologów – aktywistów. Postanowili oni zminimalizować hałas, który jest nieodłącznym elementem każdej imprezy, a niestety szkodzi środowisku. W tym celu wykorzystali słuchawki, które dodatkowo urozmaiciły zwykłą zabawę. Z czasem Silent Disco zaczęło przyciągać coraz więcej osób, a w 2005 roku zyskało rozgłos, dzięki Bonnaroo Music Festival. Od tego momentu popularność Silent Disco stale rośnie i coraz więcej polskich miast decyduje się na organizację tego typu imprez. Największe festiwale muzyczne, w tym OPENER Festival i ORANGE WARSAW festiwal, oferują specjalnie strefy w których można potańczyć ze słuchawkami na uszach.

Nie trzeba jednak jechać na drugi koniec Polski, aby poczuć klimat tej imprezy, bo we Wrocławiu mamy swoje „specjalne strefy” Silent Disco. Obecnie takie wydarzenie organizowane jest na podwórku przy ulicy Ruskiej 46A. Surowiec regularnie od początku wakacji organizuje cichą dyskotekę. Miejsce jest szczególne – bo wśród neonów. To wszystko sprawia, że zwykła potańcówka wydaje się naprawdę magiczna. Kto choć raz poczuje klimat Silent Disco – z pewnością chętnie będzie wracał na tego typu imprezy.


Autor| Kinga Sala

zdjęcie: materiały organizatora https://www.facebook.com/events/