Po sobotnim blamażu na Stadionie Wrocław przyszedł czas na pierwsze podsumowania w drużynie Śląska Wrocław. Zdaniem zarówno dyrektora sportowego – Dariusza Sztylki, jak i trenera Tadeusza Pawłowskiego taki mecz nie może się już powtórzyć w klubie z ogromnymi tradycjami.

W ostatnim meczu Śląsk Wrocław przegrał 0:3 z Wisłą Płock. Osłabieni w 30. minucie goście, o wiele lepiej odnaleźli się na murawie niż piłkarze Tadeusza Pawłowskiego. Ci zaś, nie stworzyli sobie żadnej dogodnej sytuacji do strzelenia gola, co więcej nie potrafili zatrzymać rozpędzonych rywali.

Po spotkaniu zarząd klubu wraz z dyrektorem sportowym – Dariuszem Sztylką na czele, podjęli decyzję o wyciągnięciu konsekwencji z takiej postawy wrocławian. Na cały zespół i sztab szkoleniowy nałożono kary finansowe, a dla kibiców przewidziano odpowiednią rekompensatę.

Razem z zarządem klubu nie mogliśmy przejść, nad tym co się wydarzyło w sobotę, do porządku dziennego. Postanowiliśmy wyciągnąć konsekwencję, chcieliśmy przede wszystkim zrekompensować to widowisko kibicom. Cały zespół przystał na naszą propozycję, co także pokazuję jak wszyscy czujemy się z tą porażką – mówi Dariusz Sztylka, dyrektor sportowy Śląska Wrocław.

Ponadto, zarząd zapowiedział weryfikację pracy całego zespołu wraz ze sztabem szkoleniowym pod koniec rundy zimowej.

Tak, jak zapowiedzieliśmy weryfikacja nastąpi po 20. kolejce. Wtedy realnie będzie można ocenić pracę całego zespołu. Naszym celem jest nadal górna ósemka tabeli. Z pewnością będą lepsze i gorsze momenty. Dla mnie najważniejsze będzie jednak to, czy ta drużyna będzie dobrze się rozwijała – dodaje Sztylka.

Mecz z Płockiem został poddany szerokim analizom ze strony sztabu szkoleniowego. Zabrakło skuteczności i sportowej agresji, która wywołałaby chęć zwycięstwa.

Taki mecz nie może nam się z pewnością powtórzyć. Jako trener muszę panować na każdym aspektem. Przebyliśmy wiele rozmów, przeanalizowaliśmy to spotkanie. Graliśmy na pewno zbyt zachowawczo. Razem wygrywamy i razem przegrywamy. Odcinamy to grubą kreską. Oczekuję reakcji zespołu w Zabrzu – podsumowuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Drużynę prześladują także drobne kontuzję. Nadal nieobecni są Daniel Szczepan, Kamil Dankowski i Jakub Łabojko, który jeśli podda się operacji stop, może być wykluczony z gry nawet do wiosny.

Kolejnym rywalem Śląska będzie Górnik Zabrze. Zespół, który w tym sezonie także zmaga się ze swoimi problemami, w ligowej tabeli zajmuje 15. miejsce. Jak przeciwnika ocenia wrocławski szkoleniowiec?

– Każdy mecz jest trudny. Mamy zespół, który jest w stanie grać na najwyższym poziomie. Górnik jest młodą drużyną, dużo biegają chyba najwięcej w całej lidze. Musimy zagrać agresywnie i skupić się na sobie. Na pewno stać nas na zwycięstwo – kończy Pawłowski.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław