Przerwa zimowa dla piłkarzy Śląska Wrocław nadal trwa. Funkcję pierwszego trenera drużyny objął Czech Vítězslav Lavička, który ma nie tylko uratować tonący okręt, ale i na dłużej przejąć stery we wrocławskim klubie.

Po rundzie jesiennej Śląsk Wrocław uplasował się na 14. miejscu w ligowej tabeli. Trudno mówić o dobrej grze WKS-u, bo plany na ten sezon były zgoła odmienne od szarej rzeczywistości, która szybko nadeszła. Już pod koniec zeszłego roku władze klubu zaczęły wprowadzać konkretne zmiany. Funkcję prezesa objął Piotr Waśniewski, a na stanowisku trenerskim chwilowo obsadzono Pawła Barylskiego, który zastąpił legendarnego Tadeusza Pawłowskiego.

Po przegranym meczu z Pogonią Szczecin 1:2 jasne było, że Barylski nie zagrzeje trenerskiej ławki na dłużej. Jak przyznaje sam Waśniewski, ten czas był potrzebny, aby znaleźć godnego zastępcę dla Pawłowskiego.

– Jestem ogromnie wdzięczny Pawłowi Barylskiemu, że w tym trudnym czasie podjął się tego odpowiedzialnego zadania i poprowadził zespół w dwóch ostatnich meczach rundy jesiennej. Władze klubu z dyrektorem sportowym na czele mogły w tym czasie spokojnie poszukać kogoś, kto dobrze wpisze się w naszą idee budowania Śląska Wrocław – mówi Piotr Waśniewski, prezes Śląska Wrocław.

Nowym szkoleniowcem WKS-u został Vítězslav Lavička. Czech posiada spore doświadczenie szczególnie w współpracy z młodymi zawodnikami. W 2015 roku był selekcjonerem kadry Czech U-21, co doskonale wpisuje się w obecny zespół Śląska. Niespełna 56-letni Czech w swojej trenerskiej karierze doprowadził Slovana Liberec do mistrzostwa Czech w 2006 roku, a po ośmiu latach powtórzył ten sukces ze Spartą Praga. Ponadto pracował w Australii, gdzie zdobył mistrzostwo z Sydney FC, odbierając przy tym wyróżnienie dla najlepszego trenera ligi.

Jestem typem trenera, który lubi duże wyzwania. Dlatego oferta ze Śląska nie była dla mnie podrzędna, wręcz przeciwnie. Prawdą jest, że zespoły, które prowadziłem, grały zwykle o tytuł mistrza, plasowały się w wyższych rejonach tabeli. Ale mam ambicję i entuzjazm, by z pozostałymi ludźmi w Śląsku podnieść drużynę i wyniki. Z moich doświadczeń wynika, że sukcesu nie osiągnie się bez współpracy i dyscypliny. Wiem, że moi byli piłkarze – Peter Grajciar i Kamil Vacek – grali kiedyś w Śląsku. Przed kilkoma dniami rozmawiałem z Vackiem i pytałem o jego doświadczenia z pobytu we Wrocławiu – dodaje Vítězslav Lavička, nowy trener Śląska Wrocław.

Trener Lavicka do Wrocławia przyjechał w asyście drugiego trenera Zdenka Svobody. Co do dalszych zmian w sztabie szkoleniowym, nie podjęto jeszcze wiążących decyzji. Nowy trener zaczyna pracę od poniedziałku – 7 stycznia. Prawdopodobnie wtedy podejmie dalsze kroki.

Zdenka Svobodę znam się od wielu lat i mam bardzo dobre doświadczenia ze wspólnej pracy. Oczywiście nie będziemy pracować i wprowadzać zmian tylko we dwójkę. Chcemy, by wszyscy ludzie Śląska współpracowali i starali się, by drużyna poszła w górę. Proszę kibiców, by również się do tego przyczynili, dopingiem i wsparciem drużyny – podsumowuje Lavicka.

 

Piłkarze do ligowych zmagań powrócą dopiero 9. lutego w meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Do tego czasu nowy trener będzie miał czas na zaaklimatyzowanie się w klubie, w samym mieście, a także, co najważniejsze, stworzenie nowego obrazu Śląska Wrocław.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Ola Sopuch