Siatkarki #VolleyWrocław przegrały z Radomką Radom 1:3 na inaugurację rundy rewanżowej Ligi Siatkówki Kobiet. Pierwszy set mógł napawać jeszcze optymizmem, ale kolejne trzy partie należały do przyjezdnych.

#VolleyWrocław przystępował do rundy rewanżowej z 10. miejsca z dorobkiem ośmiu punktów. Ich przeciwniczki – Radomka Radom zajmowała pozycję wyżej z dziesięcioma punktami na koncie. Pierwsze starcie między tymi zespołami, w tym sezonie zakończyło się zwycięstwem radomianek 3:2. Jeśli biało-zielone myślały o wyprzedzeniu w tabeli swoich rywalek musiały wygrać to spotkanie za trzy punkty.

Wygrana w cieniu kontuzji

Początkowo lepiej prezentowały się siatkarki z Radomia (3:1). Wrocławianki jednak nie dały odskoczyć rywalkom. Po trafionym w siatkę ataku Majki Szczepańskiej gospodynie po raz pierwszy mogły cieszyć się z prowadzenia (4:3). Przy stanie (5:4) dla #Volley’a na parkiet padła kapitan zespołu – Roksana Wers. Najlepiej zagrywająca w swoim zespole zawodniczka schodziła z boiska ze łzami w oczach. Najprawdopodobniej przyjmująca doznała kontuzji stawu kolanowego.

Drużyny Marka Solarewicza nie wybiło to jednak z dobrego rytmu gry. Dwa z rzędu skuteczne ataki Natalii Murek pozwoliły zbudować wrocławiankom trzypunktową przewagę (9:6). Po zejściu Wers, gra opierała się głównie na niej. Mimo to radomianki nie potrafiły jej zatrzymać. Kolejny atak Murek z lewego skrzydła dał gospodyniom już pięć punktów zapasu (13:8).

Przyjezdne szybko się przebudziły i po punkcie zdobytym przez Renatę Białą było 13:13. Zawodniczki Jacka Skroka nie poszły jednak za ciosem. #Volley odzyskał prowadzenie i starał się utrzymywać bezpieczną około dwupunktową przewagę (20:18).

W decydującej fazie seta biało-zielone zagwarantowały swoim kibicom dreszczyk emocji. Mimo prowadzenia 23:20, dwa razy źle przyjęły piłkę, przez co zrobiło się 23:22. Więcej punktów Radomka jednak już nie zdobyła i pierwszą partię #Volley wygrał 25:22.

Końcówka Radomki

Po zmianie stron gra była już bardziej wyrównana. Żadna drużyna nie pozwała drugiej odskoczyć na choćby dwa punkty (4:4). Po błędzie w przyjęciu Natalii Gajewskiej i dobrym ataku Natalii Skrzypkowskiej przyjezdne jako pierwsze zbudowały sobie minimalną przewagę (6:4).

Radomianki nie miały zamiaru się zatrzymywać. Trzypunktową przewagę dał im błąd Magdaleny Soter, która trafiła w aut (8:5). Gospodynie powróciły jednak szybko do gry. Najpierw doprowadziły do remisu (8:8), a następnie po podwójnym bloku Aleksandry Rasińskiej i Anny Łozowskiej objęły prowadzenie 11:9. Wrocławianki cały czas grały podobnie. Początkowo dawały rywalkom odskoczyć na kilka punktów (11:14), aby następnie wyrównać i znowu wygrywać (18:16).

W końcówce drugiej partii gospodynie nie dały już odskoczyć rywalkom. Wprowadzona do gry Weronika Wołodko przebiła się przez podwójny blok radomianek, co dało #Volley’owi prowadzenie 23:21. Wrocławianki nie dobiły jednak przeciwniczek i to przyjezdne tym razem wyrównały (24:24). Zawodniczki Marka Solarewicza obroniły jeszcze pierwszą piłkę setową, ale przy kolejnej popełniły błąd w rozegraniu i drugi set zakończył się zwycięstwem gości 27:25.

Moneta odwraca się na korzyść radomianek

Po znów wyrównanym początku w trzeciej partii (4:4), radomianki odskoczyły biało-zielonym na trzy punkty (8:5). Przyjezdne grały lepiej w bloku, co na własnej skórze odczuły Murek z Łozowską. Po zagraniu w aut Alicji Grabki, #Volley zbliżył się do przeciwniczek na dwa oczka (9:11), ale na więcej zawodniczki trenera Skroka nie pozwalały.

Siatkarki z Mazowsza cały czas utrzymywały bezpieczną przewagę. Po asie serwisowym Julity Molendy przewaga urosła do czterech punktów (13:9). #Volley doprowadził jednak do remisu. Silne ataki Aleksandry Gancarz oraz Rasińskiej dały gospodyniom w końcu całkowite odrobienie strat (16:16).

W końcowej fazie, w lepszej sytuacji znajdowały się radomianki (21:19). Dobra gra na siatce Gancarz doprowadziła do remisu 22:22, ale to radomianki najpierw wywalczyły piłkę setową, a następnie objęły prowadzenie w całym spotkaniu 2:1 (25:23).

#Volley bez szans

Czwartą część spotkania kolejny raz lepiej zaczęły radomianki. Tym razem jednak #Volley nie pozwolił wyrobić rywalkom znacznej przewagi i cały czas pozostawał z nimi w kontakcie. Na prowadzenie udało się wyjść wrocławiankom po dobrym zagraniu Łozowskiej (8:7).

W dalszej fazie gry prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Jako pierwsze znowu na dwa punkty uciekły siatkarki Radomki (12:14), ale chwile potem przewaga została zniwelowana po autowej zagrywce Majki Szczepańskiej (13:14).

Wtedy jednak głównie po błędach własnych #Volley’a, przyjezdne wyrobiły sobie aż pięć punktów przewagi (20:15). Taka starta na koniec seta była nie do odrobienia. Wrocławianki nie sprawiły sensacji. Przegrały czwartą partię 18:25, a całe spotkanie 1:3.

Po tym meczu radomianki awansowały na 8. pozycję w tabeli Ligi Siatkówki Kobiet. #VolleyWrocław po czwartej porażce z rzędu pozostał na 10. miejscu i ich strata do górnej części stawki wciąż się powiększa.


#VolleyWrocław – Radomka Radom 1:3 (25:22, 25:27, 23:25, 18:25)

#Volley: Wers, Rasińska, Soter, Murek, Gajewska, Łozowska oraz Kuziak, Pancewicz, Piśla, Wołodko, Gancarz.

Radomka: Skrzypkowska, Grabka, Bałucka, Kubacka, Biała, Szczepańska oraz Drabek, Molenda.

MVP: Natalia Skrzypkowska


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Krystian Janisz / #VolleyWrocław