Kawhi Leonard już podczas pierwszego sezonu z Raptors zdołał zdobyć tytuł mistrzowski NBA. Kanadyjczycy go pokochali i modlą się, aby ten został w zespole. Jakie są szansę na kolejny sezon w koszulce Toronto?

Gdy 8 lutego do Raptors zawitał The Claw nieliczna garstka kibiców spodziewała się takiego wyniku na koniec sezonu. Jednak Toronto w krótkim czasie udało zbudować się drużynę. Drużynę, która była oparta na talencie Kawhiego Leonarda.

Leonard

Reporter ESPN Brian Windhorst w programie Get up powiedział:

Gdziekolwiek Kawhi nie pójdzie, ta drużyna automatycznie staje się pretendentem do tytułu.

Miasto Aniołów

Kto zatem interesuje się Leonardem? Oprócz Toronto, najgłośniej mówi się o zainteresowaniu obu drużyn z Los Angeles. Jak donosi Chris Haynes z Yahoo Sports, Kawhi zamierza spotkać się z włodarzami zarówno Clippers, jak i Lakers.

Co mają do zaoferowania oba zespoły? Piękne miasto, to oczywiste, ale również blask fleszy i kamer. Czy sam Leonard tego chce? Mało kto zna go na tyle dobrze, aby to wiedzieć. Rzadko kiedy zwierza się mediom na temat swoich odczuć.

Nie mam pojęcia, szczerze mówiąc. Nawet gdybym wiedział, to i tak bym nic nie powiedział, ale ja zupełnie nic nie wiem. Nikt nic nie wie. On wszystko zatrzymuje dla siebie i nawet jeśli myślisz, że go znasz, to i tak trudno z niego cokolwiek wyczytać. Jednego dnia będzie uważać to, drugiego tamto. My nie mamy żadnego pojęcia. Tylko on wie i może jego rodzina – powiedział w wywiadzie dla CBC.ca Danny Green, z którym Leonard gra od 2011 roku.

Jednocześnie Green uważa, że jego szanse na pozostanie w Toronto są większe, niż na jego odejście.

Clippers czy Lakers?

W Clippers Kawhi mógłby swobodnie dowodzić drużyną i być jej liderem. Podobna sytuacja miała miejsce w Raptors. W składzie nie brakuje talentu – Lou Williams został w tym sezonie nagrodzony Najlepszym Rezerwowym NBA. Jest również Montrezl Harell, czy Shay Gilgeous-Alexander. Największym atutem jest jednak trener – Doc Rivers. To dzięki jego kontrybucji Clippers znaleźli w tym sezonie miejsce w play-off, podczas gdy byli skazywani przez wszystkich na pożarcie.

Doc Rivers

W Lakers The Claw grałby dopiero drugie, a może i trzecie skrzypce za plecami LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa. Mimo wszystko organizacja będzie próbować podpisać zawodnika na maksymalny kontrakt. Jeziorowcy stawiają wszystko na jedną kartę – oddali wielu młodych i utalentowanych zawodników w postaci Brandona Ingrama, Lonzo Balla czy Josha Harta i próbują skomponować zespół, który będzie wstanie przywrócić Lakers do play-off. Być może pomoże im w tym właśnie Leonard.

Chłodno, ale przytulnie

Raptors starają się zwrócić uwagę na każdy detal związany z zatrzymaniem Leonarda na dłużej. Jak donosi ekspert ESPN Adrian Wojnarowski ustalili oni z samym zawodnikiem, że ze wszystkich zainteresowanych drużyn Kawhi spotka się z włodarzami Toronto jako ostatni.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Sprawy w swoje ręce wzięli również sami mieszkańcy kanadyjskiego miasta. Jedna z głośniejszych akcji społecznych to KaWine & Dine. Niektóre restauracje w Toronto oferują Leonardowi darmowe posiłki do końca życia, jeżeli ten pozostanie na jeszcze jeden rok w Raptors:

Mało kto potrafi wyrobić o sobie tak dobre zdanie, jak zrobił to Kawhi. Jak przyznawał później w wywiadach był zaskoczony taką sympatią ze strony fanów Raptors.

Koszykarska Mekka

Do walki o Leonarda włączyli się również New York Knicks, którzy od dłuższego czasu nie są w stanie podpisać kontraktu z dużym nazwiskiem. Możliwe, że w tym sezonie będzie podobnie i pomimo wielkich nadziei zostaną z niczym. Jak donosi Frank Isola, dziennikarz The AthleticKnicks będą starać się spotkać z Leonardem jeszcze przed jego odwiedzinami w Los Angeles.

Mało kto jednak wierzy w sukces władz Knicks – zarówno fani, jak i reporterzy. Wciąż nie ma potwierdzonego spotkania między zainteresowanymi stronami. Pozostaje nam czekać na decyzję samego Leonarda, który przez cały czas skutecznie ukrywa swoje plany.


Autor: Filip Skiba
Zdjęcie: Instagram