Czy kobiety naprawdę nie potrafią parkować, a przeciwieństwa faktycznie się przyciągają? – czyli jak uprzedzenia i stereotypy kierują naszym zachowaniem.

Uprzedzenia istnieją w głowie każdego z nas. Często wynikają one z rozpowszechnionych w społeczeństwie stereotypów, które upraszczają nasz obraz świata. Stereotypy są społecznie uwarunkowanym schematem widzenia rzeczywistości. Najczęściej przekazywane są poprzez język. Dzięki ich istnieniu łatwiej jest nam wyrażać własne zdanie na temat danej grupy, co z kolei może prowadzić do dyskryminacji i konfliktów. Są one mocno zakorzenione w społeczeństwie i ciężko jest się ich pozbyć. W naszych umysłach uprzedzenia są schematami. Kiedy dany schemat się uaktywni, zaczynamy myśleć automatycznie. To pomaga odciążyć nasz mózg od nadmiaru informacji. Eksperyment, w którym Henri Tajfel podzielił grono nieznających się osób na dwie różne grupy, wykazał, że uprzedzenia wynikają z występujących w społeczeństwie podziałów. Członkowie grup mieli przyznać nagrody innym uczestnikom eksperymentu. Najczęściej wybierali oni członków swojej grupy, nie wiedząc nawet, jak się nazywają. Przyjęty podział wystarczył jednak, aby uczestnicy faworyzowali jednych, a odrzucali drugich. Na podstawie tego eksperymentu można uznać, że uprzedzenia są czymś wrodzonym.

W 1968 roku Jane Elliot przeprowadziła eksperyment, który pokazał, jak szybko możemy zacząć traktować innych z wrogością. Podzieliła ona klasę, którą uczyła na dwie grupy – dzieci niebieskookie i brązowookie. Obu grupom powiedziała, że niebieskoocy są lepsi. Jaki był skutek? Dzieci w mgnieniu oka zmieniły swoje zachowanie. Niebieskoocy przezywali i unikali tych brązowookich. Skutkowało to także tym, że dzieci z brązowymi oczami automatycznie zaczynały mieć problemy z nauką. Następnego dnia nauczycielka odwróciła sytuację: dzisiaj to brązowoocy są lepsi. Od tej pory szykanowani są niebieskoocy. Eksperyment ten pokazuje, jak łatwo zmienić zachowanie ludzi. Wystarczy powiedzieć, że dana grupa jest gorsza i od razu traktowana będzie ona z wrogością. Co więcej – sama o sobie zacznie gorzej myśleć. Każda kobieta, która musiała zaparkować samochód na oczach grupki mężczyzn, z pewnością to potwierdzi. Oczywiście jest to teoretycznie wykonalne, ale uprzedzenia sprawiają, że czynność staje się od razu trudniejsza i bardziej stresująca.

Jednym z przykładów stereotypowego myślenia jest powtarzane powiedzenie, że „przeciwieństwa się przyciągają”. Z ust osób, które zakończyły swój związek, częściej słyszymy jednak zdanie: „za bardzo się różniliśmy”. Badania pokazują, że im bardziej dwoje ludzi jest do siebie podobnych, tym większa szansa na długotrwały związek. Częściej podobają nam się ludzie, którzy na poziomie fizyczności przypominają nas samych. Określa się to mianem społecznej homofilii. Nie tylko w związku, ale także w relacjach z przyjaciółmi, wolimy otaczać się osobami podobnymi do nas. Tacy ludzie wydają nam się sympatyczniejsi. Jednak to stereotypowe podejście do związków ma w sobie ziarenko prawdy, ale tylko w sytuacji, gdy szukamy romansu. Wtedy wybieramy partnerów, którzy się od nas różnią. Przeciwieństwa więc może faktycznie się przyciągają, ale to podobieństwa tworzą trwałe i udane związki.

Jeżeli chcemy pozbyć się uprzedzeń należy w odpowiednim momencie wyłączyć automatyczne myślenie. Tylko myśląc świadomie, będziemy w stanie stłumić schemat, który akurat się uaktywnił. Oczywiście nie jest to takie łatwe, tym bardziej jeżeli jesteśmy zestresowani lub zmęczeni. Jest to jednak wykonalne. Nasz umysł niestety czasami „idzie na łatwiznę” i nieustannie szuka powodów, aby unikać świadomego myślenia. Aby przezwyciężyć uprzedzenia i stereotypy musimy utrzymywać możliwie intensywny i osobisty kontakt z różnymi grupami, przy czym musimy od siebie zależeć i realizować wspólny cel. Tylko w ten sposób możemy uczynić nasze społeczeństwo jedną wielką układanką.


Autor | Kinga Sala

zdjęcie: pixabay.com