Mistrzyni Czystego Szumienia i równie czystego brzmienia. Już w maju Kalina pojawi się w Starej Piwnicy, by promować we Wrocławiu swój debiutancki album.

Na polskiej scenie od niedawna, bo zaledwie dwa lata. W 2016 roku pojawiła się z singlem Nawet jeśli, który swoim dream popowym brzmieniem zdobył serca słuchaczy. Następne utwory, na przykład Biuro rzeczy znalezionych czy Pamiętam Cię, sprawiły, że Kalina podbiła polskie listy przebojów. Nowa Dziewczyna w Mieście, jak przedstawił ją Marek Niedźwiedzki na antenie Trójki, ukryła w swoich popowych melodiach nitki poezji i nutki humoru. We wrześniu 2017 roku z tego nietuzinkowego podejścia do muzyki narodziło się Czyste Szumienie – pierwszy album Kaliny. Jest ona także autorką większości utworów, a ich wyprodukowaniem i aranżacją zajął się Max Skiba, czyli połówka duetu The KDMS.

Co Kalina mówi o swojej pierwszej trasie?

– Rozbudowaliśmy wspólnie z muzykami Czyste Szumienie o siłę brzmienia żywych instrumentów i oczywiście harfę. Lirykę elektroniczną zdominuje band, dając Wam autentyczność prosto z ziemi. Zasilane miłością stworzenie świata, metafizyczna podróż po zakamarkach wspomnień drzemiących w zbiorowej podświadomości, wyjście z mroku do światła. W miejskich baśniach i dziewczyńskich songach odnajdziecie nutę rodzimego kampu, potworów syntezatorowych dream pop’owy romantyczny suicide, a to wszystko zanurzone w akustycznym brzmieniu harfy i celnym brzmieniu całego zespołu stworzy kryształowo hippie-pop’owy, melodyjny przekaz. Tak zaczynamy wiosnę. – zdradza wokalistka.

Jeśli nie wiecie jeszcze kim jest Kalina, ale rozkoszujecie się brzmieniem Juliee Cruise, Cliffa Martineza czy Kyle Dixon & Michaela Steina, koniecznie musicie poznać tę dziewczynę. A najlepiej już 18 maja o godzinie 20.00 w Starej Piwnicy.


Autor: Karolina Szachniewicz
Zdjęcia: mat. prasowe