Marcin Krukowski zajął 3. miejsce podczas Diamentowej Ligi w Szanghaju. Polski oszczepnik rzucił 84,51 m. i tym samym potwierdził wysoką formę z lata. Pozostali reprezentanci Polski znaleźli się poza podium w swoich konkurencjach.

Jako pierwszy z biało-czerwonych, w biegu na 400 metrów przez płotki wystartował Patryk Dobek. Polak pobiegł o prawie sekundę gorzej od swojego rekordu życiowego i z czasem 49,64 zajął 4. lokatę. Kibice zgromadzeni w Szanghaju mogli oczekiwać pobicia rekordu świata w tej konkurencji przez świetnie biegającego Abderrahmana Sambe. Katarczykowi zabrakło jednak niespełna pół sekundy do pobicia czasu Amerykanina Kevina Younga z 1992 roku.

W pchnięciu kulą wystartowała Paulina Guba. Polka w swojej najlepszej próbie uzyskała 17,86 metrów, przez co zajęła dopiero 8. miejsce i wciąż nie wywalczyła minimum do startu na Mistrzostwach Świata w Katarze. Aktualna mistrzyni Europy z powodu kontuzji straciła jednak niemalże cały sezon halowy i jej powrót do optymalnej formy będzie musiał jeszcze potrwać. Zawody wygrała Amerykanka Chase Ealey z wynikiem 19,58 przed mistrzynią świata Chinką Lijiao Gong, która pchnęła na odległość 19,44 metrów.

7. miejsce z czasem 51,85 w biegu na 400 metrów zajęła Justyna Święty-Ersetic. Polka podobnie jak Paulina Guba również wciąż nie zagwarantowała sobie udziału na mistrzostwach świata. Bieg wygrała aktualna wicemistrzyni świata – Salwa Eid Naser z Bahrajnu (50,65).

Jedynym z Polaków, który tego dnia zajął miejsce na podium był Marcin Krukowski. Oszczepnik w trzeciej próbie rzucił na odległość 84,51 metrów, co było ostatecznie jego najlepszym wynikiem w konkursie. Zwyciężył reprezentant Niemiec – Andreas Hoffman (87,55).

Najbardziej kibiców w Szanghaju mogły ekscytować biegi krótkodystansowe. Na 100 metrów mężczyzn zwyciężył Noah Lyles, minimalnie przed wicemistrzem świata – Christianem Colemanem. Obaj zawodnicy uzyskali fenomenalny czas – 9,86 sekund. U pań wygrała Amerykanka Aleia Hobbs (11,03), a w biegu na 200 metrów mężczyzn Kanadyjczyk Aaron Brown (20,07).


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Instagram