Każdy chyba słyszał o wybuchu w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, przez który ucierpiały tysiące ludzi. Teraz można poznać tę historię zupełnie z innej strony dzięki nowej produkcji HBO. Tego nie można przegapić.

Eksplozja, która wstrząsnęła Europą i której konsekwencje dotknęły kilka pokoleń. Tak prezentuje się wybuch elektrowni atomowej w Czarnobylu 26 kwietnia 1986 roku – jedna z największych tragedii w historii Starego Kontynentu. Na skutek promieniowania zmarło tysiące ludzi, niektórzy musieli zmagać się z powikłaniami zdrowotnymi. Czarnobyl do dziś, można powiedzieć, to miasto przeklęte i do dziś niezamieszkałe. Znam tę historię z opowieści moich rodziców czy dziadków oraz z podręczników. Teraz jednak dzięki reżyserowi Johanowi Renckowi wszyscy możemy „przeżyć” to jeszcze raz. Renck z pomocą scenarzysty Craiga Mazina postanowili odtworzyć przebieg zdarzeń, które zdarzyły się wtedy w elektrowni. Dlaczego warto obejrzeć Czarnobyl?

Czarnobyl

To miniserial wyprodukowany przez HBO. Ma zaledwie 5 odcinków, trwających ok. 55 minut (premiera ostatniego odcinka będzie 4 czerwca). Serial jest godny uwagi ze względu na to, że nie opowiada jedynie o tragedii pracowników elektrowni, ratowników czy ludzi mieszkających w pobliżu. Produkcja ukazuje także szerszy kontekst historyczny, przedstawiając postawę władz ZSRR, które starają się przyjąć postawę jakby nic się nie stało. Chcą udowodnić Amerykanom, że w ich kraju wszystko jest w porządku, tuszując sprawę wybuchu w Czarnobylu. Woleli zadbać o swój wizerunek podczas Zimnej Wojny niż o los tysięcy ludzi. To właśnie wtedy pokazana jest wielka polityka i to na czym władzy tak naprawdę zależy.

Czarnobyl

Realizm do szpiku kości

Nie jest to pierwsza produkcja stworzona na podstawie historii z Czarnobyla. Jednak najnowszy serial HBO zasługuje na wyróżnienie przede wszystkim ze względu na niesamowity realizm. Na ekranie dokładnie można zaobserwować jak pracownicy elektrowni padają ofiarą promieniowania. Widz czuje niemalże ten sam ból, który czują ci ludzie. Na końcu ma się uczucie lęku, grozy i niepokoju, który wnika w widza i pozostawia go tak do zakończenia napisów końcowych. Już pierwszy odcinek jest mocnym wprowadzeniem. Poznajemy pierwsze godziny zdarzenia. Widać, że początkowo skala problemu została zupełnie źle oceniona. Nieświadomi ludzie oglądali wybuch, nie wiedząc, że grozi im niebezpieczeństwo, a służby ratownicze zostały bezwiednie wysłane na śmierć.

Czarnobyl

Jaka jest prawda?

Mając teraz wiedzę, jak to wszystko się skończyło i jak przebiegało oraz jakie były tego skutki, ciekawie ogląda się tamtejsze reakcje ludzi. Zwłaszcza polityków, którzy dla ideologii poświęcili życie niewinnych i nieświadomych osób. Pojawiają się jednak postacie pozytywne, niosące nadzieję. Osoby, którym zależy na prawdzie i ludzkim życiu. Taką osobą jest Borys Szczerbin (Stellan Skarsgård) – przewodniczący Rady Ministrów ZSRR, który przewodniczył pracom rządowej komisji w pierwszych godzinach tragedii. Kolejnymi heroicznymi postaciami są: Ulana Khomyuk (Emily Watson) i Walerij Legasow (Jared Harris) – dwójka fizyków jądrowych, którzy chcą poznać prawdziwą przyczynę wybuchu.

Czarnobyl został już ogłoszony jako jeden z lepszych seriali HBO. Rzeczywiście ukazany realizm i ciekawie opowiedziana historia zasługują na wyróżnienie. Serial jednak warto obejrzeć również ze względu na to, żeby poznać prawdę i być może przemyśleć kilka spraw, by w przyszłości nie dopuścić do podobnych wydarzeń. Dla mnie jest to z jednej strony przestroga i ukazana ignorancja władz, a z drugiej strony hołd złożony wszystkim ofiarom. Choć krótka produkcja, to jednak wartościowa. Może szkoda, że aktorzy nie mówią po rosyjsku, tylko po angielsku, ale jest to mały mankament na tle wielu innych pozytywów. Poza tym akcja jest wartka, co chwilę poznajemy nowe szczegóły. Na poklask na pewno zasługują też montaż i zdjęcia. Jest to po prostu jeden z tych seriali, które trzeba obejrzeć i to dla widzów o mocnych nerwach.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: screen z youtube