Bycie częścią czegoś niezwykłego sprawia, że sami jesteśmy niezwykli” – właśnie tak, o należeniu do chóru mówi Rachel Berry (Lea Michele), jedna z głównych bohaterek komediowego serialu „Glee”. Serialu, który nie tylko potrafi rozbawić do łez, ale może nas także wiele nauczyć.

Jak to wygląda? 

Will Schuester (Matthew Morrison) to młody nauczyciel hiszpańskiego, który po kilku latach nauczania w szkole w Ohio zyskał szansę na przejęcie obowiązków nauczyciela szkolnego chóru (glee). Dzięki temu pod swoją opiekę dostał garstkę bardzo utalentowanych uczniów, którzy przedstawiają sobą różne amerykańskie stereotypy. Nie dajcie się jednak zwieść. Każda z postaci ma swoją głębię i bagaż z przeszłości, które sprawiają, że są one całkiem realistyczne.

Niestety opiekowanie się zgrają tak barwnych charakterów nie jest proste, co Will zrozumie dość szybko. Z resztą nie tylko on ma problemy związane z nowo założonym zespołem New Direcions. Jego uczniowie również nie mają łatwo. Okazuje się bowiem, ze liceum to nie sielanka. Szczególnie, jeśli należy się do klubu glee, który znajduje się na samym dole szkolnej drabiny społecznej.

Z czym to się je? 

Glee to opowieść o dojrzewaniu, która pod przykrywką stworzoną z humoru i ciekawych przeróbek różnych piosenek, kryje wiele ważnych nauk społecznych. Reżyserzy serialu, John Scott, Alfonso Gomez-Rejon i Ryan Murphy w swoim dziele odpowiadają na wiele trudnych pytań. Czy można zajść w ciążę nawet jeśli nie uprawiało się seksu? Czy podążanie za marzeniami naprawdę się opłaca? Jak poradzić sobie z niepełnosprawnością? Jak porozumieć się z rodzicami, którzy skrajnie się od nas różnią? I to tylko kilka z nich.

Co ciekawe, w odpowiedziach, udzielanych nam przez Glee nie ma przesadnej słodyczy. Są tylko realne konsekwencje oraz niewymuszone, niekoniecznie dobre zakończenia. I wszystko to opatrzone zostało ciekawą oprawą muzyczną, która jest nie tylko integralna z treścią serialu, ale również nie wydaje się być wciśnięta „na siłę” jak w niektórych musicalach.

Komu smakowało? 

Skoro mówimy już o muzyce serial ten wygrał co najmniej kilka nagród z nią związanych. Między innymi w 2013 roku otrzymał nagrodę Emmy za najlepszy dźwięk w serialu komediowym lub dramatycznym (godzinnym) Doug Andham, Joe Earle, Phillip W. Palmer za odcinek The Power of Madonna. Poza tym nominowany był do dwóch nagród Grammy. To jednak nie wszystko. Seria otrzymała cztery Złote Globy w tym za najlepszy serial komediowy lub musical, a nominowana była do kolejnych sześciu. W sumie na przestrzeni lat 2009 – 2015 Glee zdobyło 41 różnych nagród, a nominowane było do kolejnych 120.

Czy więc warto spędzić przerwę świąteczną na obejrzeniu sezonu, albo od razu wszystkich sześciu, tej nietuzinkowej komedii? Amerykańska publiczność aż dziewięciokrotnie zdecydowała, że tak, głosując na nią w konkursie People’s Choice.


Autor: Marta Ziółkowska
Zdjęcie: YouTube