Gwardia Wrocław nie ma czasu na odpoczynek. Po niespodziewanej porażce z MCKiS-em Jaworzno, w meczu 13. kolejki pierwszoligowych rozgrywek rywalem będzie Stal Nysa. 

Zespół z Nysy to prawdopodobnie najtrudniejszy możliwy rywal na chwilę obecną. Zatrudnienie Krzysztofa Stelmacha na stanowisko trenera i spory budżet jak na warunki pierwszoligowe sprawia, że Stal od początku sezonu liczy się w walce o najwyższe cele. Obecnie ma na swoim koncie 28 punktów i jest niepokonanym od czterech kolejek, liderem tabeli. Hala w Nysie jest prawdziwą twierdzą. Każdy zespół, który tam przyjeżdżał, wracał do domu z porażką na koncie. Atutem Stali jest gra przyjmującego – Bartosz Bućko oraz atakującego – Łukasza Kaczorowskiego, którzy świetnie spisali się w poprzedniej kolejce w meczu z AZS AGH Kraków.

Gwardia w ostatnich kolejkach gra wyraźnie gorzej niż na początku sezonu. Dwie porażki z rzędu z zespołami z Krakowa i Jaworzna sprawiły, że wrocławianie stracili kontakt ze ścisłą czołówką. Mają na koncie 21 punktów i zajmują siódme miejsce w tabeli. O ile Nysa od czterech kolejek jest niepokonana, tak Gwardia w tym czasie zdołała wygrać tylko raz. Pojawiły się też problemy z kontuzjami. W meczu z MCKiS-em Jaworzno zabrakło Arkadiusza Olczyka. Środkowy doznał urazu stawu skokowego i nie będzie mógł zagrać również w Nysie. Jego miejsce zajmie prawdopodobnie młody Jędrzej Kaźmierczak, który wyszedł w pierwszym składzie w poprzedniej kolejce. Wrocławianie, jeśli chcą wrócić do domu z punktami, będą musieli poprawić przyjęcie, które zawiodło w meczu z MCKiS-em. Ważna będzie też dyspozycja Michała Superlaka. Atakujący nie grał najlepiej w ostatnich meczach i spotkanie w Nysie będzie dla niego szansą na przełamanie.

Nie jedziemy do Nysy w roli faworyta. Warto oczyścić głowę, ryzykować i po prostu zagrać dobrze z tak klasowym zespołem – mówi Łukasz Lubaczewski, zawodnik Gwardii Wrocław, który ostatnie trzy lata spędził w Stali Nysa.

Zwycięstwo Gwardii ze Stalą z pewnością będzie można określić mianem niespodzianki. Ostatnie występy wrocławian pozostawiają wiele do życzenia, ale jeśli się przełamywać, to właśnie w meczach z najlepszymi. Początek spotkania w środę – 5 grudnia o 18.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław