Przed Gwardią Wrocław kolejne wyzwanie. W 19. kolejce pierwszoligowych rozgrywek wrocławianie jadą do Siedlec, na mecz z miejscowym KPS-em. 

Gwardia ma za sobą początek roku pełen kontrastów. Zdecydowana porażka w meczu z Norwidem Częstochowa, zamieszanie wokół hali przy ulicy Krupniczej oraz zwycięstwo z Tauronem AZS-em Częstochowa przy niesamowitym wsparciu kibiców. Zawodnicy trenera Piotra Lebiody byli w stanie zapomnieć o pozaboiskowym zamieszaniu i pokazać swoją wartość, odnosząc przekonywujące zwycięstwo. Teraz celem będzie przywiezienie trzech punktów z Siedlec.

Siedlczanie od trzech kolejek pozostają bez zwycięstwa. Wszystkie mecze były jednak niezwykle wyrównane, zawodnicy trenera Witolda Chwastyniaka przegrywali dopiero po tie breakach. Obecnie mają na koncie 21 punktów i zajmują dziewiąte miejsce w tabeli. KPS notuje 1,94 asa na set, co jest najlepszym wynikiem w lidze. Gwardziści w szczególności będą musieli uważać na Krzysztofa Gibka, który zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji najlepiej zagrywających. Warto też zwrócić uwagę na Bartosza Kowalczyka. Atakujący jest jednym z lepiej punktujących zawodników w całej lidze. Zdecydowanie gorzej wygląda gra blokiem siedlczan. 1,85 punktu na set to najsłabszy wynik ze wszystkich zespołów.

Na Gwardię świetnie podziałał powrót do składu Kamila Maruszczyka. Przyjmujący odegrał kluczową rolę w zwycięstwie z Tauronem AZS-em Częstochowa. Wrocławianie mają na koncie 32 punkty i są na szóstym miejscu w tabeli. Strata do zespołów, które ich wyprzedzają nie jest duża, więc zwycięstwo z drużyną teoretycznie słabszą jest konieczne. Jeśli GWR chce się piąć w górę tabeli, potrzebne jest regularne punktowanie.

– Jeżeli Kluczbork potrafi wygrać z Nysą, to ta liga jest naprawdę wyrównana. Tutaj będzie jeszcze nie jedna niespodzianka – mówi Piotr Lebioda, trener Gwardii Wrocław.

W poprzednim meczu tych drużyn Gwardia wygrała 3:0. Powtórzenie tego rezultatu będzie celem wrocławian, jednak rywale z pewnością łatwo nie odpuszczą. Faworytem spotkania wydają się być Gwardziści, ale należy się spodziewać niezwykle wyrównanej walki. Początek w środę – 16 stycznia, o godzinie 18.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Marta Daszczyk / KS Gwardia Wrocław