Impel Wrocław pokonał KSZO Ostrowiec 3:2 w meczu 5. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki Kobiet. Dla podopiecznych Marka Solarewicza to już drugie zwycięstwo po pięciu setach z rzędu w ligowych rozgrywkach.

Po ostatnim zwycięstwie z BKS Bielsko-Biała wrocławianki wyraźnie uwierzyły w siebie. Młode zawodniczki widocznie potrzebowały tego rodzaju motywacji. W spotkaniu z KSZO dojrzałości nie wystarczyło na cały mecz, ale już na jego większość jak najbardziej.

Szczególnie można ją było zobaczyć w premierowej odsłonie. Impelki dosyć szybko zaczęły zdobywać punkty seriami. Najpierw ze stanu 1:4 doprowadziły do przewagi 9:4. Potem, dzięki zagrywce Valerie Nichol wrocławianki utrzymały tę przewagę aż do końcówki seta (19:14). Ostatecznie Impelki zwyciężyły pierwszą partię 25:22.

Druga część to thriller w czystej postaci. Przyjezdne długo trzymały wrocławianki w szachu. Najpierw celne ciosy wyprowadziła Agnieszka Rabka (8:11), potem przewaga dodatkowo wzrosła (9:15). Gdy wydawało się, że set jest już stracony, do pracy wzięła się Julia Szczurowska. Impelki zdołały zmniejszyć straty (19:24), następnie wybroniły aż 5 piłek setowych! Bohaterką końca seta została libero Impela Maria Stenzel. Jej cudowne obrony pozwoliły gospodyniom zwyciężyć w drugiej partii 29:27!

Niespodziewana porażka w poprzedniej odsłonie mocno rozzłościła siatkarki KSZO. Po wyrównanym początku podopieczne Adama Grabowskiego odskoczyły Impelkom na 2 punkty (15:17). Następnie przyjezdnym pozostało tylko przewagę powiększyć i utrzymać. Wrocławianki w końcówce nie nawiązały już walki (20:25).

Podobna sytuacja miała miejsce w czwartym secie. Cały czas na parkiecie trwała zażarta walka, z której jednak obronną ręką wyszły siatkarki KSZO. Podopiecznym Marka Solarewicza zabrakło dojrzałości i dyscypliny boiskowej. Koniec seta należał do przyjezdnych (21:25).

W decydującej części niespodziewanie obudziły się młode zawodniczki z Wrocławia. Przypomniała o sobie Julia Szczurowska, wspierana przez Tamarę Gałuchę. Jednak rywalki nie zamierzały łatwo się poddać. Do ostatnich akcji, żadna z drużyn nie odskoczyła przeciwniczkom bardziej niż na 2 punkty. Tyle wystarczyło jednak Impelkom do zwycięstwa w całym spotkaniu (15:13).

Podopieczne Marka Solarewicza po raz pierwszy w tym sezonie wygrały w dwóch spotkaniach z rzędu. W tabeli zajmują wysoką 7. pozycję. Z kolei dla siatkarek z Ostrowca porażka to zimny prysznic po niedawnym zwycięstwie z Developresem Rzeszów. Brązowy medalista z zeszłego sezonu będzie zresztą kolejnym rywalem Impela. Ten mecz już w niedzielę w Rzeszowie.

Impel Wrocław – KSZO Ostrowiec 3:2 (25:22, 29:27, 20:25, 21:25, 15:13)
Impel Wrocław: Nichol, Szczurowska, Murek, Trojan, Gałucha, Chojnacka, Stenzel – Gierak
KSZO Ostrowiec: Wojtowicz, Miros, Skrzypkowska, Soter, Łyszkiewicz, Rabka, Pawlukowska – Ciesielczyk, Stroiwąs, Markiewicz

Autor: Wojciech Klich
Zdjęcie: Kamil Lach / Impel Wrocław

- POLECAMY -
Eleven Bike Fest