WKK Wrocław pokonało STK Czarnych Słupsk 100:76. Dla graczy Tomasza Niedbalskiego było to kolejne zwycięstwo we własnej hali. Najskuteczniejszym graczem wrocławian w tym spotkaniu był Damian Pieloch, który zdobył 25 punktów.

Po wyjazdowej porażce z Pogonią Prudnik (79:87), WKK Wrocław chciało szybko powrócić na zwycięską ścieżkę. Świetną okazją do tego miał być mecz u siebie z STK Czarnymi Słupsk. Wrocławianie nie przegrali do tej pory żadnego spotkania we własnej hali. Z kolei goście na wyjazdach prezentowali się w kratkę. Na cztery rozegrane mecze dwa wygrali, a dwa zakończyli porażką.

Prowadzenie z rąk do rąk

Spotkanie lepiej rozpoczęli koszykarze WKK. Dwa z rzędu trafienia za trzy punkty dały im minimalną przewagę (6:2). Gracze z Pomorza pokazali jednak, że również potrafią rzucać z dalszej odległości. W niespełna dwie minuty rzucili cztery trójki, dzięki czemu wyszli na prowadzenie (14:9). Słupszczanie utrzymali je przez około trzy minuty. Ich częste faule tylko pomagały rywalom w odrabianiu strat. Decydującym czynnikiem były jednak dwa trafienia Jakuba Patoki zza linii trzech punktów. Wrocławianie nie oddali już prowadzenia do końca pierwszej kwarty, którą wygrali 29:22.

Fenomenalny Pieloch

WKK poszło za ciosem. Od początku drugiej kwarty sukcesywnie powiększali swoją przewagę nad Czarnymi. Świetnie prezentował się Damian Pieloch. Skrzydłowy WKK w niecałe trzy i pół minuty zdobył aż 14 punktów (43:30). Warto zaznaczyć, że były to wtedy jedyne punkty zdobyte przez WKK w drugiej kwarcie. Na słabą grę swoich zawodników zareagował trener słupszczan – Robert Jakubiak. Na niewiele się to jednak zdało. Koszykarze znad morza wciąż razili nieskutecznością i małą ilością zbiórek. Taka gra była tylko wodą na młyn wrocławian. Swoje kolejne trafienia dołożył Pieloch, a oprócz niego swoje statystki znacznie polepszył również Michał Jędrzejewski. Na minutę przed końcem pierwszej połowy, przewaga WKK osiągnęła rozmiar aż 22 punktów (63:41). W samej końcówce kolejny raz trafił jeszcze Pieloch, a po stronie gości dwa celne rzuty osobiste zaliczył Szymon Długosz (66:43).

Krótkie przebudzenie Czarnych

W drugiej połowie poprawiła się gra gości. Kolejne trafienia Długosza pozwoliły na minimalne odrobienie strat (68:48). Z tonu trochę spuścili gospodarze. Graczom Tomasza Niedbalskiego zdarzały się błędy w kozłowaniu, niecelne rzuty czy też faule. Przewaga jednak była tak duża, że słupszczanie nie byli w stanie dogonić wrocławian. W końcówce pogorszyła się także ich skuteczność, co przywróciło różnicę punktową z początku drugiej połowy. Pomogli w tym Jakub Koelner oraz Damian Pieloch. Po ich rzutach WKK prowadziło 83:60.

Magiczna granica przekroczona

W decydującej części spotkania koszykarze WKK prowadzili grę, spokojnie kontrolując przy tym wynik. Gdy Przemysław Malona trafił do kosza po przepięknym rzucie za trzy punkty, różnica między zespołami miała już wymiar aż 30 punktów (93:63). Goście nie zamierzali się jednak poddawać. Po raz kolejny w tym spotkaniu zniwelowali przewagę do 23 punktów (93:70). Na doprowadzenie do remisu było już jednak za mało czasu. W samej końcówce trafił jeszcze Kamil Fiedukiewicz (98:74), a magiczną granicę stu punktów WKK przekroczyło tuż przed syreną końcową. Celnym trafieniem za dwa punkty popisał się tu Fryderyk Matusiak.

– To był ciężki mecz, ale byliśmy przygotowani na takie spotkanie. Czarni Słupsk są drużyną z „topu”. Dziś mieliśmy taki dzień, że wpadało nam niemalże wszystko, co rzuciliśmy. Na pewno nie da się grać przez cały mecz na tak wysokiej intensywności, jak w pierwszej połowie, ale utrzymaliśmy koncentrację do końca i wygraliśmy to spotkanie powiedział Damian Pieloch, zawodnik WKK Wrocław.

Po tym spotkaniu WKK Wrocław awansowało na drugą pozycję w ligowej tabeli. Mają oni jednak rozegrany komplet meczów, dlatego ich miejsce może ulec jeszcze zmianie. Dzięki temu zwycięstwu koszykarze Tomasza Niedbalskiego pozostają wciąż niepokonani na własnym terenie.


WKK Wrocław – STK Czarni Słupsk 100:76 (29:22, 37:21, 17:17, 17:16)

WKK: Pieloch 25, Jędrzejewski 20, Patoka 19, Koelner 15, Ciechociński 6, Fiedukiewicz 6, Malona 5, Rutkowski 2, Matusiak 2, Grzelak 0, Józefiak 0, Kroczak 0.

Czarni Słupsk: Cesnauskis 18, Długosz 18, Kordalski 13, Wyszkowski 11, Pełka 6, Cechniak 5, Powidel 3, Rypiński 2, Seweryn 0, Sprengel 0.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Weronika Marek / WKK Wrocław