Ryoyu Kobayashi okazał się najlepszy podczas dwóch indywidualnych konkursów Letniej Grand Prix w Hakubie. Bardzo dobre skoki zaprezentowali Japończycy, dwukrotnie zajmując wszystkie miejsca na podium. Polscy skoczkowie skacząc w rezerwowym składzie, potwierdzili wysoką formę.

Zawody rozgrywane na olimpijskiej skoczni w Hakubie były kolejnym przystankiem w kalendarzu Letniej Grand Prix. Decyzją sztabu trenerskiego w Japonii wystartowała piątka Biało-Czerwonych w składzie: Aleksander Zniszczoł, Kacper Juroszek, Klemens Murańka, Andrzej Stękała oraz Paweł Wąsek. Do startów w zawodach najwyższej rangi powrócił triumfator Pucharu Świata – Ryoyu Kobayashi, który już podczas lokalnych zawodów sygnalizował bardzo dobrą dyspozycję. Japończyk dwukrotnie wygrał serię treningową oraz okazał się najlepszy podczas serii próbnej przed piątkowym konkursem. Po dobrych skokach Kobayashi stał się głównym faworytem do zwycięstwa.

Pierwszy dzień zawodów był dominacją gospodarzy. W pierwszej dziesiątce konkursu indywidualnego znalazło się aż sześciu Japończyków, a zawody wygrał z dużą przewagą Ryoyu Kobayashi. Skoki na odległość 129 oraz 132,5 metrów z obniżonego rozbiegu pozwoliły wyprzedzić Yukiyę Sato (131 m oraz 134 m) i Keiichi Sato (127,5 m oraz 123 m). Początkowo na trzecim miejscu uplasował się Jewgienij Klimov, lecz Rosjanin został zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kombinezon. W pierwszej dziesiątce zawodów znalazł się Paweł Wąsek, który po dobrym drugim skoku (124 m) awansował z 11 miejsca tuż za podium. W drugiej serii zaprezentowało się jeszcze dwóch polskich skoczków. Aleksander Zniszczoł zajął jedenaste miejsce, natomiast Klemens Murańka był dwudziesty pierwszy. Start na pierwszej serii zakończył Juroszek oraz Stękała.

Sobotni konkurs indywidualny był po raz kolejny popisem Ryoyu Kobayashiego. Japończyk już w pierwszej serii zdeklasował rywali. Skok na odległość 136 metrów, będący wyrównanym rekordem skoczni, dał Kobayashiemu bezpieczną przewagę nad drugim Klimovem (129 m). W pierwszej dziesiątce po pierwszej serii znalazł się Murańka (126 m) oraz Stękała (125 m). Nieco słabsze skoki Zniszczoła (116,5 m) oraz Wąska (111,5 m) uplasowały polskich skoczków pod koniec trzeciej dziesiątki. Po raz kolejny start na pierwszej serii zakończył Juroszek.

Druga seria była potwierdzeniem dominacji Kobayashiego. Skok na odległość 129,5 metrów, stanowił najlepsze odzwierciedlenie formy w jakiej Japończyk aktualnie się znajduje. Podium uzupełnili Keiichi Sato (127 m oraz 124,5 m) i Yukyia Sato (124,5 m oraz 129 m). Dobrą dyspozycję potwierdzili polscy skoczkowie, którzy po drugich skokach, awansowali w klasyfikacji. Zmagania na ósmym miejscu zakończył Stękała (122,5 m), pozycję niżej uplasował się Murańka (121,5 m), natomiast Wąsek (128 m) był czternasty, a Zniszczoł (128 m) dwudziesty pierwszy.

W klasyfikacji generalnej liderem został – Yukyia Sato (244 pkt.), wyprzedzając nieobecnego Timiego Zajca (236 pkt.). Najwyżej sklasyfikowanym polskim skoczkiem jest ósmy Dawid Kubacki z dorobkiem 160 punktów.


Autor: Michał Pasek
Zdjęcia: Instagram