Już od dwóch lat, za sprawą wydarzeń Sofar Sounds, wrocławianie mogą poznawać młodych i utalentowanych muzyków. Nie są to jednak zwyczajne koncerty – słuchacze mogą zapisywać się na nie za darmo, nie wiedząc kto na nich wystąpi. W sobotę publiczność i wolontariusze Sofara świętowali drugą rocznicę akcji w naszym mieście.

Inicjatywa Sofar Sounds została zapoczątkowana dziewięć lat temu w Londynie. Jej pomysłodawcy wyszli z założenia, że dostęp do kultury powinien być darmowy i regularnie zaczęli organizować kameralne koncerty lokalnych muzyków. Pomysł spotkał się z aprobatą i zaczął rozprzestrzeniać się po całym świecie. Obecnie Sofar Sounds działa w ponad 350 miastach na kilku kontynentach. Lista wykonawców, którzy występowali przed niewielką publicznością, jest długa i przepełniona znanymi nazwiskami – by wymienić choćby Eda Sheerana, Moby’ego, Hoziera czy Geogre’a Ezrę.

Do Wrocławia Sofar Sounds przywędrował dwa lata temu. Zazwyczaj impulsem do rozpoczęcia inicjatywy w danym mieście jest jedna, charyzmatyczna osoba, która informuje zagranicznego lidera i rozpoczyna poszukiwania innych wolontariuszy, gotowych poświęcić swój czas. Należy podkreślić, że organizatorzy nie zarabiają na tworzeniu wydarzeń – ich zaangażowanie wynika z pasji. Na co dzień pracują w korporacjach czy instytucjach kulturalnych.

– We wrocławskim projekcie trzon tworzy piątka ludzi, których dodatkowo wspierają pasjonaci – powiedziała Magda Krzanowska z Sofar Sound. – Są to fotografowie i twórcy filmowi, którzy rejestrują występy.

Wydarzenia mają miejsce co miesiąc. Za każdym razem w innym miejscu.

– Bardzo często z propozycją zorganizowania koncertu wychodzą właściciele danego miejsca – mówiła Magda Krzanowska. – Z założenia eventy mają odbywać się w domach, ale graliśmy również na dachu Renomy, w Etno Cafe czy sklepie Pan Pablo. Chodzimy wszędzie tam, gdzie jeszcze nas nie było. Chcielibyśmy zorganizować kiedyś koncert w Synagodze.

Artyści, którzy chcieliby za darmo zaprezentować się nieco szerszej publiczności, mogą zgłaszać się u lidera lub poprzez formularz zawarty na stronie internetowej. Muzycy muszą przedstawić swoją twórczość w postaci teledysków czy nagrań. Do tej pory, we Wrocławiu grała m.in. Rosalie czy Natalia Lubrano. Organizatorzy przyznają jednak, że  zależy im przede wszystkim na znajdowaniu „świeżynek”, które w przyszłości mogą wypłynąć na szersze wody.

W sobotę, na scenie Barbary wystąpiły trzy zespoły grajace w klimatach synthwave – Bluszcz, Ala Zastary i Tęskno. Każdy z nich miał około dwudziestu minut, by zaprezentować się setce słuchaczy. Wrocławski Bluszcz ma już na koncie płytę, „Junior”, którą wydał w poprzednim roku w kilku formatach. Muzyka przepełniona zimnymi syntezatorami i przestrzennymi gitarami jest dostępna na YouTube i Spotify. Duet Ala Zastary – Jakuba Sikory i Alicji Boratyn, znanej z Blogu 27 – tworzy bajkowe pejzaże rodem z lat 90. i ma już za sobą pierwsze występy w telewizji. W melancholijnej muzyce Tęskno bazą do utworów były pętle dźwięków zagranych na skrzypcach. Spójnie dobrani artyści stworzyli niepowtarzalny nastrój, a na koniec pozowali do zdjęcia wraz z organizatorami. Za miesiąc kolejny klimatyczny koncert.

Co zrobić, by wziąć w nim udział?
Należy założyć konto na stronie Sofar Music i wysłać prośbę o uzyskanie zaproszenia na najbliższy koncert w mieście. Niestety, nie każdy wniosek jest rozpatrywany pozytywnie, ponieważ chętnych jest nawet kilkakrotnie więcej niż przewidzianych miejsc. O tym, czy wniosek został przyjęty, zainteresowani dostają informację dopiero w dniu koncertu. Wtedy pojawia się też wzmianka o miejscu, w którym zostanie zorganizowane wydarzenie. Wszystko w imię kameralnych i nastrojowych spotkań z muzyką.


Tekst: Marcin Obłoza i Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcia: Sofar Sounds Wrocław