Kontrowersyjne i budzące niesmak czy fascynujące i zapierające dech w piersiach? Betty Broadbent miała ich przynajmniej 565, Rick Genest wydał na nie do tej pory ponad 17 tysięcy dolarów, a Robbie Koch w ciągu 24 godzin wykonał aż 577 tych designerskich dzieł. Tatuaże oznaczały już wszystko: rytualne malowidła, tajemnicze znaki odpędzające mroczne siły, związek z kryminalistami, nadprzyrodzone zdolności czy też zakazane symbole nanoszone na ciało. Dzisiaj kojarzone są przede wszystkim z designem – sztuką, która na całym świecie zdobyła ogromną sławę. Kilkugodzinne sesje, często też ból i duże pieniądze nie są przeszkodą. To wszystko tylko napędza cały ten proces, który potrafił uszczęśliwić nawet dzieci z Nowej Zelandii – pisze Adrianna Świątkowska. 

,,Chcę mieć tatuaż”, takie słowa często padają z ust zbuntowanych nastolatków, które za wszelką cenę pragną udowodnić rodzicom, że pomimo ich sprzeciwu i tak to zrobią. Dlaczego akurat tatuaż? Dlatego, że właśnie on kojarzy się z pewnym wyzwoleniem, odbieganiem od nudnej prostoty, a dzięki niemu wyzwala się w nas uczucie wolności i działania na przekór tradycyjnym wzorcom. Temat tabu związany z ozdabianiem swojego ciała powoli odbiega w przeszłość. Aktualnie większość pytanych posiada tatuaż lub ma w planach taki wykonać. Nieliczni wciąż upierają się przy opinii, że to do nich nie pasuje, że to oszpecanie swojego naturalnego piękna.
Geneza samego słowa sięga starożytności, wtedy wówczas zupełnie inaczej postrzegano tatuowanie poszczególnych części ciała. Kojarzone było to raczej z określaniem statusu i pozycji społecznej. Bieg historii spowodował, że już w wielu obrzędach i rytuałach tatuaże miały swoje przypisane właściwości: mogły odstraszać wroga, chronić przed chorobami, dodawać siły, zapobiegać krwotokom. Oczywiście nie obeszło się bez kontrowersji, kiedy to tatuaże w czasach późniejszych stały się zwykłym, brzydkim i bezwartościowym elementem niszczącym nieskazitelność ludzkiej skóry. I tu przoduje słynny temat tabu: o tatuażach się nie mówi. Tylko kryminaliści i zbrodniarze zostają nimi naznaczeni. To symbol zła, braku sumienia i bezwzględności. Czas wciąż płynął, tatuaż powoli wracał do łask, ale tym razem w zupełnie innej formie. Stał się sztuką, dziełem samym w sobie. Umiejętności graficzne i rysownicze wielu artystów osiągnęły bardzo wysoki poziom i nagle w 1870 roku w Londynie pojawia się pierwszy profesjonalny salon tatuażu. Zaczyna się moda na ,,żywe” dzieła sztuki. Popularność rośnie, zainteresowanie jest coraz większe. Dzisiaj to czysty design. Dlaczego? Bo to artyzm, powielane miliony razy wzory, barwne wykończenia, idealne i wciąż udoskonalane projekty i tysiące eventów organizowanych specjalnie dla fanów dziarania.

„W pierwszych księgach ludzkości było napisane: „Jeżeli człowiek nie może się zacząć odróżniać od innego człowieka, zaczyna zdobić haftami swoje ciało, by stać się indywidualną częścią tego świata.” Tatuaż po prostu działa bardzo leczniczo na psychikę, oczywiście dobrze wykonany. Ludzie czują wtedy, że mają coś swojego, stają się bardziej wartościowi dla siebie, bo wierzą, ze są już indywidualną jednostką. Każdy chce być oryginalny, a tatuaż pozwala na wyrażanie siebie. Obserwując to, co człowiek ma na sobie, możemy poznać jego wnętrze i to jest piękne. Często pamięta się stan po pierwszym tatuażu , i zwyczajnie chce się do tego wracać mimo bólu.” – S.Myśków, tatuażysta

           

Tak się zaczęło…

Historia tatuaży sięga ponad 5000 lat i skrywa w sobie wiele ciekawych i zaskakujących faktów. W roku 1991 we włoskich Alpach znaleziono zmumifikowane szczątki myśliwego z epoki brązu. Było to przełomowe odkrycie w historii badań nad tatuowaniem. Na jego skórze znajdowało się 59 symboli w kształcie krzyży i linii. Prawdopodobnie były to tatuaże mające chronić przed chorobami i uśmierzać ból. W Azji, Ameryce Południowej i na Arktyce odnaleziono ślady starożytnych technik wykonywania tatuażu. Jedna z nich polegała na przeszywaniu ludzkiej skóry igłą. Wykorzystywano to tego kości zwierząt oraz nici uzyskiwane z ich ścięgna, które nużone były w sadzy. Gdy igła znajdowała się pod skórą pozostawiała pod nią popiół. Bolesny proces był długotrwały i wymagał silnej woli. Na Borneo kobiety często miały wytatuowane przedramiona, co symbolizowało ich indywidualne umiejętności. Znaki umieszczane wokół nadgarstków lub palców miały odpędzać choroby, a w Saksonii bardzo często na ciele malowano herb narodowy.
W Europie tatuaż odkryto w 1691 roku kiedy to żeglarz William Dampher przywiózł ze sobą do Londynu księcia Giolo. Był on Polinezyjczykiem, na jego ciele znajdowało się mnóstwo tatuaży. Również James Cook około 70 lat później przywozi innego wytatuowanego osobnika, Omaia. W ten sposób podróżnicy nauczyli się technik ozdabiania ciała od lokalnych plemion. W 1870 roku właśnie w Londynie powstaje pierwszy profesjonalny salon tatuażu założony przez Davida Purdy’a. Po około dwudziestu latach rozwoju w Nowym Jorku wynaleziono elektryczną maszynkę, przy pomocy której można było nanosić na ciało różne tatuaże. Na ozdobienie swojego ciała motywami roślinnymi zdecydował się nawet duński król Fryderyk VIII oraz jego dwaj synowie. Okazuje się, że arystokraci bardzo często korzystali z usług, które oferowali profesjonalni tatuatorzy, ale nie ujawniali swoich dzieł publicznie, dlatego w wielu przypadkach do tej pory nie wiadomo, jak one wyglądały. Oczywiście nie były to banalne i proste ,,obrazki” lecz kunsztowne dzieła sztuki. W ten sposób tatuaże trafiły do rodzin królewskich.

Wielki temat tabu: Tatuaże kryminalistów i zbrodniarzy

Tatuaże miały ogromne znaczenie dla więźniów. Dzięki nim każdy stawał się indywidualną jednostką, na której ciele widniały symbole i znaki związane ze zbrodniami jakich dokonali. Często też słynne dziary powiązane były z gangami, do jakich należeli przestępcy. W ten sposób znakowali skórę, aby prezentować swoją pozycję w społeczeństwie. W meksykańskich mafiach przywiązanie do tatuaży było bardzo istotnym elementem. Jeśli ktoś nie miał do nich szacunku, mógł zginąć z rąk członków grupy.
Respekt do wszystkich symboli nanoszonych na ciało kryminalistów wynika z więziennego kodeksu. Jednak, aby mieć możliwość zrobienia sobie tatuażu, trzeba na niego zasłużyć poprzez atak lub zabójstwo na osobę należącą do innego gangu. Aktualnie w więzieniach znajdujących się na całym świecie wciąż dochodzi do takich sytuacji. Karani cenią sobie tatuaż ponad wszystko, jest dla nich ważniejszy niż zdrowie czy też głębokie rany powstające w wyniku tatuowania w nieprofesjonalny sposób, przy pomocy znalezionych przypadkowo przedmiotów jak na przykład spinacza do papieru i tuszu znajdującego się w naboju długopisu. Osadzeni, którzy nie mają na swoim ciele tatuaży, często są uważani za bezwartościowych. Chodzi o status, o to, aby inni wiedzieli kim jesteś, aby cię zauważali.
Tatuaże nanoszone na ciała zbrodniarzy pojawiły się w XIX wieku. W 1846 roku władze nanosiły na ciała kryminalistów słowo ,,KAT” – skrót od katorżnika. Umieszczano je najczęściej na twarzach skazańców. Na początku XX wieku kryminaliści sami zaczęli się tatuować. Jednym z ulubionych motywów wśród rosyjskich więźniów były podobizny Stalina i Lenina. Skazańcy wierzyli, że to uchroni ich przed karą i egzekucją.
Symbolem błyskawicy byli naznaczani ci, którzy dopuścili się najbardziej okrutnych czynów, zabójstwa. Świadczyło to o ich bezwzględności i władzy. Był to jeden z najpopularniejszych tatuaży, który mięli nieliczni. Gwiazdy na klatce piersiowej zarezerwowano dla najbardziej szanowanych więźniów. Roman Vladimirovich, rosyjski więzień, zdobył je po tym, jak jednemu ze strażników złamał szczękę.

Dawniej i dziś. Gwiazdy związane z tatuażem

Pierwszą wytatuowaną białą kobietą była Olive Oatman. Trafiła w ręce plemienia Indian Yavapai. Tam była traktowana jak niewolnica. Dopiero gdy została sprzedana Indianom Mohave mogła żyć normalnie. Na brodzie dziewczynki wytatuowano etniczne symbole, które miały ułatwić jej przejście w zaświaty. Osobą, która odegrała bardzo ważną rolę w dziedzinie tatuażu był wynalazca Thomas Edison. Wśród jego wynalazków znajdowało się pióro kopiujące. Pierwotnie zakładano, że będzie ono służyć do kopiowania dokumentów. Pewien irlandzki imigrant z Nowego Jorku zmodyfikował urządzenie i w 1891 roku opatentował pierwszą maszynkę do tatuażu. Ozdabianie skóry różnymi malunkami stało się bardzo popularne także w cyrkach. Widownia płaciła, aby zobaczyć wytatuowanych dziwaków, którzy na swoich ciałach mieli przeróżne znaki, symbole i rysunki.
Wielką sławę odniosła Betty Broadbent. Już jako czternastolatka zaczęła interesować się tatuażami. Zafascynowana tą dziedziną w późniejszych latach naniosła na swoją skórę około 565 tatuaży. Gwiazda lat dwudziestych wywołała skandal, gdy odsłoniła swoje wytatuowane ciało zakładając strój kąpielowy. Dzieła miały różną tematykę, jeden z nich prezentował Madonnę z dzieciątkiem.
Człowiek Jaszczur to amerykański artysta, którego całe ciało pokryte jest tatuażami. Mężczyzna zarabia, pokazując publicznie swoje dziary. Jego skóra jest pokryta malowidłami przypominającymi gadzie łuski, nawet na wewnętrznej stronie warg ma mały symbol. Wykończenie tatuaży trwało łącznie około 700 godzin, a dokończenie niektórych elementów w najbliższej przyszłości to kolejne 150 godzin. Artysta twierdzi, że motyw idealnie odzwierciedla jego osobowość, to nie tylko jego charakter, ale także doświadczenia życiowe.
Rick Genest (Zombie Boy) to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z tatuażem w czasach współczesnych. Swoją pierwszą dziarę wykonał, gdy miał około 16 lat. W wieku lat 19 rozpoczął duży projekt obejmujący całe ciało, które aktualnie pokryte jest motywem szkieletu ludzkiego. Koszty zabiegu wyniosły około 17 tysięcy dolarów, a sam Genest deklaruje, że wciąż planuje kontynuować tatuowanie. Mężczyzna pojawił się m.in. w teledysku do piosenki ,,Sabotaż” Honoraty Skarbek oraz ,,Born This Way” Lady Gagi. W 2011 roku prezentował na wybiegu kolekcję mody męskiej na jesień i zimę wyprodukowaną przed firmę MUGLER. Stał się również częścią kampanii reklamowej ,,Go Beyond Cover” firmy Dermablend, która wprowadziła na rynek specjalistyczny, super-kryjący podkład.

Twórcy ,,żywych” dzieł sztuki

Na całym świecie istnieje gigantyczna ilość salonów tatuażu. Właśnie tam prawdziwi artyści potrafią nanieść na ludzkie ciało niesamowite dzieła sztuki. To nie tylko maniacy, ale także arcymistrzowie, dla których wykonywanie tysięcy wzorów, w zależności od oczekiwań klientów, to prawdziwa pasja.

Amanda Wachob to artystka, która podbija serca Amerykanów. Jej motywy są subtelne, malownicze i wyglądają bardzo realistycznie. Design jest inspirowany obrazami, nanosi sztukę na ludzką skórę. Wachob bawi się kolorem, łączy barwy co tworzy fantastyczny efekt. Kobieta prowadzi konto na Instagramie, gdzie regularnie wrzuca zdjęcia wykonywanych prac, ma również własną stronę internetową z portfolio.

Chaim Machlev pochodzi z Niemiec. Jego artyzm opiera się głównie na geometrii. Tatuaże są minimalistyczne i skomplikowane w wykonaniu, dzięki czemu są tak wyjątkowe. Autor dzieł prowadzi stronę internetową: DotsToLines.com, gdzie znajdują się fotografie prezentujące jego prace. Robbie Koch to tatuator, który pobił rekord w ilości tatuaży wykonanych w ciągu jednej doby. Przez 24 godziny wykonał aż 577 różnych motywów i dzieł. Tym samym przebił poprzedniego rekordzistę Kata von D.

Marcin Aleksander Surowiec to artysta z Polski. Znany jest z tego, że potrafi nanieść na ciało przeróżne motywy, które odzwierciedlają osobowość klienta, są kunsztownym dziełem sztuki i przyciągają uwagę swoją abstrakcyjnością. Jego inspiracją są często bajki, baśnie, muzyka oraz natura. To wszystko łączy często z tradycyjnymi symbolami, co tworzy niesamowity efekt. W jednym z wywiadów powiedział: ,,Najchętniej wykonuję rzeczy, które są umieszczone w podstawowej ikonografii tatuażu. Kiedy ktoś przychodzi i mówi „Chcę czaszkę z różą albo sztylet”. Wtedy najwięcej rzeczy przychodzi mi do głowy, pojawiają się najciekawsze wzory – często odbiegające od podstawowego założenia (…)” Surowiec ma konto na Instagramie, które śledzi około 39 tysięcy osób, a jego prace cieszą się ogromną popularnością.

Mariusz Trubisz tworzy głównie we Wrocławiu. Jego tatuaże są bardzo wyraziste i zrozumiałe. Patrząc na nie od razu można rozpoznać przedstawiony motyw, jego znaczenie i styl. Sam autor w jednej ze swoich wypowiedzi uwzględnił to, co dla niego jest najważniejsze: ,,Przede wszystkim powinien być czytelny (tatuaż). Rozumiem przez to sytuację, w której spoglądanie na taki wzór nawet z odległości pozwala na szybkie zrozumienie, co dany tatuaż przedstawia (nawet jeśli jest to zupełnie abstrakcyjna kompozycja). Poza tym powinien posiadać nastrój, czyli przynosić w odbiorze wrażenia inne, niż tylko estetyczne (…)”

Nyartman Tattoo w Nowym Jorku, Tiba Tattoo w Berlinie, Kustom Tattoo w Paryżu czy też JahLoveTattoo w Warszawie, to tylko niektóre z tysięcy istniejących na całym świecie. Salony tatuażu zyskują coraz większą popularność. Nie są to już tylko miejsca, w których wykonuje się proste i banalne obrazki. Takie miejsce zamienia się często w pracownie artysty. Tam powstają prawdziwe dzieła sztuki, które mają swoją własną głębię, kryje się w nich piękno. Dlatego też ludzie przełamują stereotypy dotyczące tatuaży i z chęcią nanoszą na ciało różne motywy.
Aktualnie organizuje się wiele eventów dla fanów dziarania, głównie konwenty, które odbywają się w wielu miejscach na świecie. W Polsce powstaje coraz więcej inicjatyw związanych z pokazywaniem sztuki tatuażu. Tattoo Konwent to dwudniowy festiwal, na którym każdy ma okazję spotkać się z najbardziej znanymi tatuatorami z całego świata, przyjrzeć się ich pracy i stylowi. Na imprezie można także obejrzeć pokazy sztuk alternatywnych, sportów ekstremalnych, zobaczyć wystawy artystyczne czy posłuchać muzyki na żywo. Gdańsk, Wrocław, Katowice, Poznań i Łódź to pięć polskich miast, w których w tym roku organizowany jest Tattoo Konwent. Z roku na rok liczba chętnych rośnie. Ludzie wykazują więcej zainteresowania sztuką tatuażu, przekonują się do niej, oswajają się z techniką wykonywania i chcą budować ten wciąż rozwijający się design.

Ciekawostki:

1) W 2016 roku jeden z nowozelandzkich artystów, Benjamin Lloyd, podarował chorym dzieciom ze szpitala w Auckland wyjątkowe, darmowe tatuaże. Wzory były nanoszone bezpiecznym, nietoksycznym tuszem, który z łatwością zmywa się wodą. Pacjenci byli zachwyceni, czuli się pewniejsi siebie, byli radośni. Sam autor inicjatywy był w wieku szkolnym ofiarą przemocy, a dzięki tatuażom stał się silniejszy. Łatwiej było mu radzić sobie z agresją jego prześladowców. Teraz chciał uszczęśliwić dzieci, które codziennie walczą z ciężką chorobą.

2) W Gliwicach znajduje się Muzeum Tatuażu, które założył Piotr Wojciechowski, kolekcjoner i tatuator, który zajmuje się tą dziedziną sztuki już od połowy lat 90. Połączył on dwa elementy: historię oraz wydawnictwo (w 2000 roku założył gazetę o tatuażu). Publikacje księgozbiorów z XVIII wieku, Japońskie Drzeworyty z XIX wieku oraz urządzenia do tatuażu pochodzące z dawnych lat to tylko niektóre elementy znajdujące się w muzeum.

3) Znaczenia najpopularniejszych wzorów tatuaży:
a) motyl: symbol transformacji, zmiany na lepsze, często identyfikowany z przestrzenią duchową
b) wilk: dziki duch, energia, lojalność
c) czaszka: nieśmiertelność, oznaka czasu
d) gwiazda: symbolizuje jasne i ciemne strony życia, tajemnice, sekrety
e) krzyż: symbol zbawienia, wiary
f) róża: życie, romantyczna miłość

Autor | Adrianna Świątkowska