Zadziwiają publiczność na swoich występach. Sami swoje sztuczki określają mianem magii, choć tak naprawdę polegają na oszukiwaniu ludzkiej percepcji. Pierwsi zabawiali już starożytnych Egipcjan. 31 stycznia obchodzimy Dzień Iluzjonistów.


Oczywiście nie namawiam do tego, by negować ich twórczość. Choć każdy powątpiewa, to i tak wszyscy chcemy wierzyć, że na świecie istnieje magia.

Każdy zresztą wspomina Davida Copperfielda, którego pokazy można było oglądać w telewizji. Sam jako dzieciak marzyłem, by być jak on. No, może nie o przecinaniu siebie piłą, ale o takim lataniu już na pewno tak:

Nawet jeśli już wszyscy wiemy, że to triki i robienie nas w konia, w tym szczególnym dniu uwierzmy może w tę odrobinę magii. Choćby z szacunku do tego, ile poświęcenia wymaga nauczenie się takiego oszukiwania publiczności oraz z szacunku dla iluzjonistów, którzy w średniowieczu byli ścigani przez hiszpańską inkwizycję na równi z czarownicami.

A teraz przed komputery i oglądać Davida Copperfielda! Ja tam już z nostalgii katuję jego pokazy bez przerwy!


Autor: Patryk Rudnicki
Zdjęcie: pixabay.com