Niby zwykły ciężarek zawieszony na sznurku. Prawdopodobnie wynaleziono je w Chinach, choć nie ma pewnych źródeł na ten temat. Kiedyś po prostu zabawka, dziś sztuczki wykonywanie za jego pomocą przerodziły się w sport. Tak, chodzi o jojo.

Zwane jest też kołem Maxwella. Zasada jego działania opiera się na tym, iż po opuszczeniu go w dół, gdy sznurek już się kończy, ciężarek zachowuje moment pędu ruchu obrotowego, dlatego dzięki delikatnemu szarpnięciu w górę zawija się ono do góry. Obecnie zabawka posiada jednak łożysko kulkowe, które sprawia, że bez opisanego wyżej szarpnięcia ciężarek nie wróci do góry, tylko będzie się obracał do momentu wytracenia momentu pędu. No, tyle z fizyki.

via GIPHY
Cóż, miałem za dzieciaka kilka tych zabawek i nigdy nie wychodziło mi nawet to, by ciężarek wrócił na górę, jednak to co ludzie potrafią robić z jojo potrafi przekroczyć jakiekolwiek wyobrażenia na temat tej, zadawałoby się, zwykłej zabawki. Mi tam raczej zawsze z nią szło tak:

via GIPHY

A wy? Potraficie w jojo?


Autor: Patryk Rudnicki
Zdjęcie: pixabay.com