Dlaczego warto o nią dbać, jak w ogóle się narodziła i co tak naprawdę jest jej istotą. O kulturze fizycznej w dniu jej święta – 22 czerwca.

Dokładnie 21,8%. Dokładnie taki procent Polaków uprawia regularną aktywność fizyczną według badań GUS-u. Co zatem z resztą? A może inaczej. Po co w ogóle się ruszamy? Idealny dniem na szukanie odpowiedzi na te pytania będzie 22 czerwca. Właśnie wtedy obchodzimy Dzień Kultury Fizycznej.

Jak?

No właśnie, jak to w ogóle się zaczęło? Zaczęło się dość dawno, bo przed naszą erą, a dokładnie w 776 roku p.n.e. Wtedy właśnie co cztery lata do greckiej Olimipii zjeżdżała się ludność z niemalże wszystkich polis, by spędzić wspólnie czas, by obejrzeć ciekawą rywalizację i by na chwilę zapomnieć o wojnach i codzienności. Zawieszano kary śmierć, a także toki procesów sądowych. Pięć dni zmagań mieszkańców całej Grecji przerodziło się tradycję, która trwa do dziś. Sport wtedy był nie tylko czynnikiem łączącym lokalną społeczność, ale także medium kultury, a nierzadko także polityki.

Wszędzie obecna

Nawet wtedy nie dało się od niej oderwać. Z czasem arena zmagań sportowców była tylko tłem politycznej rzeczywistości. Tutaj przykładów nie brakuje. Nowożytne Igrzyska Olimpijskie z 1936 roku były pokazem hitlerowskiej propagandy. Kilkanaście lat później, te moskiewskie z 1980 roku okazały się wyrazem siły całego bloku wschodniego. Nie zapominając o kolejnych, które zapadły w pamięci jako te niesocjalistyczne – Los Angeles 1984.

Kultura, polityka – to wszystko?

Najważniejszym czynnikiem, który wpłynął i cały czas wpływa na popularyzację aktywności fizycznej, to nie tylko wspieranie lokalnej kultury czy polityczne gierek. Przede wszystkim chodzi o jedność. Od zawsze o nią właśnie chodziło. Teraz po prostu jej kształt się zmienił.

Sport poza szeregiem niezaprzeczalnych wpływów zdrowotnych na nasz organizm, niesie za sobą coś jeszcze. Coś, co bardzo trudno wykreować. Emocje. Mecze narodowych reprezentacji, igrzyska olimpijskie co cztery lata czy chociażby ligowe potyczki lokalnych drużyn. Zawsze będą łączyć nawet najbardziej skłóconych sąsiadów. Wtedy wszyscy, tak jak wiele lat temu w Olimpii, zapominamy o konfliktach, codzienności, po prostu patrzymy w jednym kierunku. A to przecież bardzo rzadko się zdarza. Nie zapominajmy o kulturze. O kulturze, która nie tylko kształtuje mięśnie, ale przede wszystkim jednoczy ludzi.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Pixabay. com