Matematyka to Królowa Wszystkich Nauk. I jak każda królowa, musi mieć swój dzień. Taki specjalny. Wybrany na jej cześć. Dla Matematyki tym dniem jest właśnie 12 marca, podczas którego każdy człowiek powinien oddać jej cześć i wraz z nią świętować Światowy Dzień Matematyki.

Jak pewnie wiedzą wszyscy studenci kierunków technicznych – dzień bez matematyki to dzień stracony. Szczególnie w 2019r., który to oficjalnie uznany został Jubileuszowym Rokiem Matematyki. Żeby jednak przypomnieć światu (a przede wszystkim humanistom), jak ważna jest nasza Królowa Nauk, stworzono jeszcze jedno święto – Dzień Matematyki, które w Polsce obchodzone jest 12 marca.

Każdy dzień jest Dniem Matematyki

Historia tego święta jest dość krótka. Po prostu któregoś dnia (konkretniej w 2007 roku) matematycy z  World Education Games stwierdzili, że uczniowie powinni mieć jakąś odmianę przy nauce matmy. Pojawiło się jednak pytanie, co można byłoby dla nich zrobić? Przecież dzieciaki często nie doceniają piękna pochodnych funkcji czy całek. I wtedy ich olśniło. Trzeba zrobić matematykę… na wesoło!

Gry i zabawy matematyczne

No właśnie, jak już się uczyć, to na wesoło! Przecież nie można składać hołdu matematyce z kwaśną miną. Zresztą, kto z nas nie chciałby, żeby na zakrapianej imprezie zamiast standardowych Never have I ever, czy jakiejś planszówki, ludzie trzaskali sobie razem zadanka? Niestety świat nie jest idealny i w każdej grupie przyjaciół znajdzie się jakiś (tfu) zatwardziały humanista, z którym o Królowej Nauk po prostu nie pogadasz. Tu jednak pojawia się pomysł… Co jeśli da się przemycić matematykę w zabawach? Nie w podręcznikowej formie?

Imprezowe zabawy matematyczne? To w ogóle możliwe? 

W internecie ponoć jest wszystko. Niestety. Pomimo długich poszukiwań nie znalazłam tam ani jednej matematycznej gry imprezowej. Są zagadki, gry logiczne… ale nie ma niczego, przy czym moglibyśmy się napić. Dlatego na swoje własne potrzeby postanowiłam stworzyć taką grę. Mimo że w mojej grupce znajomych to właśnie ja jestem tą niesławną „humanistką”. I pomyślałam o grze nazywanej znajdź x.

Przygotowujemy sporo karteczek. Na każdej z nich piszemy inny numer i każemy uczestnikom wylosować po jednym  z nich. Każda osoba w swojej kolejce będzie musiała wymyślić równanie z jedną niewiadomą, którego wynikiem będzie to, co ma na karteczce. No a reszta musi spróbować znaleźć x.  Każda osoba, która nie poda poprawnego wyniku po ustalonym czasie (może być na przykład minuta) – pije. Osoba wymyślająca równanie pije również za każdym razem, jeśli x odgadnie więcej niż jedna osoba, bądź w sytuacji, gdy nikt tego nie zrobi. Ta ostatnia zasada ma chronić biednych humanistów, takich jak ja, przed zbyt trudnymi działaniami. Zresztą, po alkoholu liczy się znacznie lepiej. Albo przynajmniej tak się wydaje.


Autorka: Marta Ziółkowska
Zdjecia: Instagram