„Dla sympatycznej Panny Krysi z turnusu trzeciego od sympatycznego niewątpliwie Pana Waldka – Pucio Pucio…” – tak pozdrawiało się kiedyś. Dziś, kiedy każdy śmiały gest odczytywany jest jako nagabywanie lub narzucanie się, trudno o podobne wyznania. W Dzień Pozdrawiania Blondynek podpowiadamy Panom, jak okazać sympatię, aby ich intencje nie zostały źle odczytane.

Często słyszy się, że dzisiejszych mężczyzn nie stać na odwagę, żeby podejść i zagadać do dziewczyny i potrafią już tylko pisać na czacie. Z kolei odważny gest ze strony faceta nierzadko odbierany jest przez Panie jako nagabywanie lub narzucanie się. Jak zatem pozdrawiać, aby blondynki, czy też w ogóle kobiety, nie czuły się napastowane?

1. Proste gesty

Im prościej, tym lepiej. Zdawałoby się banalne gesty – otwieranie przed Paniami drzwi, zaoferowanie pomocy w przenoszeniu cięższych pakunków, przepuszczenie w drzwiach windy, ustąpienie miejsca w tramwaju – tymczasem to one są najbardziej zauważane przez kobiety.

2. Urok dżentelmena

Nie każdy jest jak Bond, James Bond. Bycie dżentelmenem nigdy jednak nie zostaje źle odczytane. Przepuszczenie kobiety w drzwiach, kwiatek, komplement… Byle nie w stylu: „Bolało jak spadłaś z nieba?”!

3. Nie to nie…

… szczególnie powtórzone więcej niż trzy razy. Tak dla pewności. (Wiadomo przecież, że kobieta czasem mówi: „nie”, gdy myśli: „tak” i odwrotnie). Nie, nie trzeba mnie odprowadzić pod dom. Nie, ja nie tańczę. Nie, dziękuję za drinka. Jeśli kobieta wyraźnie da sygnał, że nie jest zainteresowana, nie narzucanie się jest najlepszą opcją.

demotywatory, mem, kobieta, nie, tak

4. Żarty żartami

Pamiętajmy też, że nie każdy dowcipny tekst, który zyskuje aprobatę kumpli czy nawet bawi koleżankę z pracy, może zostać dobrze przyjęty przez nowo poznaną na imprezie dziewczynę. Każdy ma nieco inne poczucie humoru. Nawet rzucone żartobliwie „Cześć, brzydulko” może zostać źle zrozumiane i skutecznie odstraszyć czy nawet zranić kobietę.

5. Bez protekcjonalności

Mówiąc o kobietach, często używa się określenia „słaba płeć”. To, że zdarza się nam, dziewczynom, mylić prawo z lewo, mamy problem z odkręceniem słoika czy interpretacją napisu „pchać” na drzwiach nie oznacza, że należy traktować nas z góry.  Okazanie chęci pomocy i uprzejmości nie musi iść w parze z: „Daj, ja się tym zajmę, dziecino”.

Z racji tego, że przyjmowanie oznak sympatii również bywa problematyczne, mamy radę także dla kobiet. Mały instruktaż, dla blondynek, brunetek i rudych, jak przyjmować kwiaty.


Autor: Karolina Stachera
Zdjęcie: pexels.com / Vinicius Wiesehofer; demotywatory.pl / VisitorQ