Dzień rodzeństwa obchodzimy 10 kwietnia. Jest to wspaniała okazja, aby porozmawiać z naszymi siostrami i braćmi, razem powspominać dzieciństwo, a także przypomnieć sobie wszystkie przyjemne (i te mniej miłe) chwile.

Jak wspominamy wspólne chwile z rodzeństwem? Czy są to pozytywne chwile, czy raczej momenty sprzeczek i waśni? Często powodem tych nieprzyjemnych sytuacji jest nie tylko różnica wieku, ale także różnica charakterów, czy też zazdrość. Jak relację z rodzeństwem widzi mój brat, starszy o 8 lat?

Młodszy brat: Kiedy zaczynałeś wkraczać w dorosłość, ja byłem w najgorszym potencjalnie wieku – wiecznie ciekawy zawsze wpychałem nos w nie swoje sprawy. Ale czym denerwowałem ciebie najbardziej?

Starszy brat: Rzeczywiście, wszystko chciałeś wiedzieć. Oczywiście teraz opowiadam tobie o wiele więcej, jednak wtedy na niektóre rzeczy byłeś za młody. Najbardziej denerwujące było chyba to, że przy każdej okazji korzystałeś z „przywileju” młodszego rodzeństwa i skarżyłeś się rodzicom.

Na co konkretnie?

Przeróżne rzeczy. Głównie na to, że ci dokuczam albo nie daję pograć na komputerze. Zarówno ty, jak i ja zawsze chcieliśmy mieć wszystko na własność. Było inaczej, bo musieliśmy żyć w jednym pokoju. Myślę, że gdybyśmy mieli osobne, to nie dochodziłoby do 90% naszych kłótni.

Zwykle jak się kłóciliśmy dochodziło do rękoczynów.

To też nigdy nie były jakieś poważne sytuacje, a bardziej przepychanki. Chciałeś mi pokazać jaki to nie jesteś mocny, ale byłeś za młody. Zawsze ci dawałem na początku szansę, ale tylko dla zabawy. Nie ma szans policzyć wszystkich takich sytuacji, ale było ich na pewno wiele. Zwykle kończyły się na tym, że skarżyłeś się rodzicom i tu wracamy do punktu wyjścia – twojego skarżenia się.

Powiedziałeś, że gdybyśmy żyli w dwóch różnych pokojach, to nie dochodziłoby do wielu naszych kłótni. A co myślisz o naszej różnicy wieku? W końcu jak stałeś się pełnoletni ja miałem tylko dziesięć lat.

Na pewno byłoby inaczej. Myślę, że wtedy i ty spuściłbyś mi łomot któregoś razu. Musiałbym cię zacząć respektować i dzielić się z tobą niektórymi rzeczami o wiele częściej. Prawdopodobnie byłoby mi to też trudno zaakceptować, bo wiem jaki wtedy byłem. Poniekąd wykorzystywałem naszą różnice wieku, ale kto tego nie robił.

Mniejsza różnica wieku jest między twoimi dziećmi.

Tak, widzę to już teraz, że często będą się kłócić. Trafiły mi się dwa mocne charaktery, w sumie po ojcu. Ale wiem, że jeden za drugim wskoczyłby w ogień.

Myślę, że mimo wszystko między nami również była silna braterska więź.

Teraz to również dostrzegłem. O wiele częściej rozmawiamy ze sobą. Miałem trudny okres dorastania, ale ta więź jednak cały czas była. My moglibyśmy skoczyć sobie do gardeł, ale jakby trzeba było, to wiem, że stanąłbym w twojej obronie. Była raz taka sytuacja. Pogoniłem jednego gościa z boiska, kiedy ten cię zaczepiał.

Jak to dokładnie wyglądało?

Zobaczyłem jak jeden ze starszych chłopaków wyskoczył do ciebie z pretensjami i przepychał. Był na pewno kilka lat starszy. Podbiegłem i powiedziałem mu, że jak jeszcze raz zobaczę jak cię zaczepia, to będzie miał kłopoty. Przestraszył się dość mocno, bo od razu przeprosił nas obu i obiecał, że się odczepi.

Czyli jednak nie zawsze między nami było tak źle?

Oczywiście. Teraz staram się pamiętać tylko o tych miłych momentach. Te złe odchodzą w niepamięć.


Autor: Filip Skiba
Zdjęcie: mat. prywatne autora