Ludzie od zawsze pożądają władzy. Wyobraź sobie świat, w którym możesz wszystko. Bez jakichkolwiek konsekwencji. Obrabować bank, ukraść wóz, podpalić kościół, a może strzelić komuś w twarz z rewolweru? Śmiało. Wszystko to jest możliwe w „Westworld”.

Serial Jonathana Nolana i Lisy Joy trafił na ekrany telewizorów w październiku zeszłego roku. Już po kilku odcinkach zyskał sympatie widzów, jak i samych krytyków. Opowiadana historia intryguje, czasem nawet przytłaczając liczbą wątków, które łączą opowiadaną historię w spójną całość. Co przychodzi do głowy po obejrzeniu pierwszych odcinków? To przecież połączenie Parku Jurajskiego z Łowcą Androidów. Świetny i nietypowy pomysł! Pozycja jak najbardziej godna polecenia na wolne wieczory. Szczególnie studentom leczącym się po letniej sesji.

Czym jednak jest Westworld? To najnowocześniejszy park rozrywki, w którym odwiedzający mogą wcielić się w kowboi. Wiem… brzmi to dość komicznie. Nie jest to jednak miejsce dla dzieci. Z ekranu systematycznie leje się krew, ktoś traci głowę lub pieniądze w miejskim domu publicznym. Cały obraz dopełniony gdzieniegdzie odrobiną golizny. Poniektórzy mogą balansować emocjonalnie pomiędzy uczuciem zniesmaczenia, a zszokowania.

Park rozrywki rozciąga się na pokaźnej powierzchni, gdzie  turyści mogą robić co im się żywnie podoba. Nie ogranicza ich zupełnie nic, a to może mieć różne skutki. Człowiek pozbawiony  łańcuchów moralnych ukazuje swą prawdziwą naturę. Staniemy po stronie prawa lub barbarzyńskiego traktowania mieszkańców dzikiego zachodu.  Co więcej w Westworld żyją roboty do złudzenia przypominające prawdziwego człowieka. Mają one bawić gości, zapewniać rozrywkę oraz zadowalać klientów marzących o pikantniejszych przygodach. Nieraz reżyser ciąga nas za nos, sprytnie wprowadzając w błąd. Serial tym bardziej intryguje, że często nie potrafimy odróżnić prawdziwego człowieka od podróbki.

Pierwsze odcinki mogą wzbudzić w nas kilka refleksji. W czasie seansu wciąż zastanawiałem się który z bohaterów postępuje słusznie i jak destruktywny wpływ ma park na postawę odwiedzających. Sam twórca tego nietypowego miejsca – Dr Robert Ford (Anthony Hopkins), nie jest do końca grzecznym charakterem.  Czasami wydawać by się mogło, że sam upodobnił się do swych robotów. Mimo wszystko jest jedną z najbardziej intrygujących postaci. W końcu zbudował własny świat, umieszczając w nim istoty stworzone na własne podobieństwo. Brzmi to dosyć znajomo? Zabawa w Bogów może mieć jednak tragiczne skutki.

Wchodząc do Westworld czeka na nas prawdziwa śmietanka aktorska m.in.:  Anthony Hopkins, Ed Harris, Jimmi Simpson, Thandie Newton i James Marsden, choć wymieniać można by jeszcze długo. Taki dobór niewątpliwie się opłacił, bo gra aktorska stoi naprawdę wysokim poziomie.

Akcja Westworld nie bez przyczyny dzieje się na Dzikim Zachodzie. W końcu dwa wieki temu europejscy migranci szukali tam miejsca do rozpoczęcia swego nowego życia. Przybywający do Westworld pragną jedynie mocnych wrażeń, chwilowej swobody i braku jakichkolwiek zakazów. I choć wydawać by się mogło, że po raz pierwszy widzimy coś takiego na ekranie , w rzeczywistości to remake filmu z 1973 roku, pod tym samym tytułem. Pierwszą wizję nowoczesnego parku przyszłości ukazał w swym filmie Michael Crichton.

Na kolejny sezon będziemy musieli poczekać prawdopodobnie do następnego roku. Pozostały nam jedynie słowa dyrektora HBO, Casey Bloysa:

,,Nie wiem czy 2. sezon pojawi się jesienią 2017 roku czy już w 2018. Dużym wyzwaniem jest dla nas faza produkcji, więc nie potrafię przewidzieć daty premiery. Wszystko wskazuje jednak na to, że powinniśmy się nastawić na 2018 rok.”

Nie zapominajmy, że sami jesteśmy maszynami Boskiej produkcji. Kto wie… może i Ziemia dla naszego stwórcy jest Parkiem rozrywki? Ja na razie  zapraszam wszystkich do Westworld.


Autor: Szymon Zdobylak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZadanie: być Czechem [RECENZJA]
Następny artykułPiłkarze Śląska zaprezentują się dzisiaj kibicom
Rocznik 1996, urodzony w Strzelcach Opolskich. Student dziennikarstwa UWr ze specjalizacją radiowo-telewizyjną. Do Nowego Dziennikarstwa pisze od początku. Aktualnie zajmuje się także stroną wideo magazynu. Dodatkowo działa jako reporter w Radiu Luz.