Kto ich widział, tego zapewne bolą oczy. Reprezentacja Polski w piłce nożnej kompletnie zawiodła i przegrała w Ljubljanie ze Słowenią 0:2, tracąc punkty po raz pierwszy w eliminacjach do Euro 2020. 

Eliminacje do Euro 2020 Polacy rozpoczęli właściwie najlepiej jak mogli, zdobywając komplet punktów w czterech pierwszych meczach. Ponadto jako jedyna drużyna nie stracili jeszcze bramki. Kolejny triumf bardzo przybliżyłby ich do celu. Słoweńcy natomiast w identycznej ilości spotkań zdobyli tylko pięć punktów, więc potrzebowali zwycięstwa do utrzymania kontaktu z czołówką tabeli

Już na początku spotkania Polacy mieli swoją okazję. W 3. minucie piłkę z boku pola karnego ustawił Piotr Zieliński, ale jego strzał z rzutu wolnego był niecelny. Siedem minut później odpowiedzieli Słoweńcy, lecz płaskie uderzenie Josipa Ilicicia obronił Łukasz Fabiański. Po intensywnym początku nastąpił dość długi okres bez konkretnych okazji, który przerwali dopiero gospodarze wychodząc z groźną kontrą, ale dośrodkowanie na głowę Ilicicia efektownie wyłapał w ostatniej chwili Fabiański. Niestety siedem minut później nasz bramkarz był bez szans, gdy po centrze z rzutu rożnego złe krycie obrony wykorzystał Aljaz Struna i zakończył naszą serię meczów bez straconego gola.

Stracony gol nie podziałał mobilizująco na naszych piłkarzy. Dość powiedzieć, że w 39. minucie Słoweńcy mieli niemal stuprocentową okazję, ale na szczęście Fabiański wyjął piłkę spod nóg Verbicia, ratując zespół w ostatnim momencie. Do końca pierwszej połowy Polacy nie stworzyli sobie żadnej dogodnej okazji, grając chaotycznie zarówno w ataku jak i obronie. Choć właściwie całą pierwszą część meczu w wykonaniu zawodników Jerzego Brzęczka można było tak opisać. Brak pomysłu na grę, błędy w defensywie, zero celnych strzałów.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Słoweńcy dalej dominowali, a Ilicić pokazywał dlaczego był kluczowym graczem Atalanty, która w ubiegłym sezonie zajęła sensacyjne trzecie miejsce w Serie A. Po naszej stronie starali się Piotr Zieliński, Grzegorz Krychowiak, czy Robert Lewandowski, ale niemal zawsze brakowało ostatniego podania. Bezustanna nieudolność naszych reprezentantów musiała się zemścić. W 65. minucie Ilicić posłał prostopadłe podanie do Sporara, a ten minął Michała Pazdana i z ostrego kąta pokonał Fabiańskiego. Rozpędzeni gospodarze ani myśleli się zatrzymać i wciąż próbowali podwyższyć wynik. Blisko był w 73. minucie Ilicić (a jakże). Dopiero w 77. minucie strzał oddał rezerwowy Krystian Bielik, ale minimalnie chybił.

Do końca spotkania obraz gry, ani wynik się nie zmieniły. Polacy zagrali wręcz katastrofalny mecz. Brak wizji gry i dokładności w rozegraniu mocno raził po oczach. Jednak najgorsze było to, że Słoweńcy oprócz solidnej defensywy mieli z zasadzie tylko jednego kreatywnego zawodnika – Josipa Ilicicia. Niestety tylko tyle wystarczyło na Polaków, którzy pozostali na pierwszym miejscu w tabeli, ale ich przewaga nad drugą drużyną, czyli Austrią, zmalała do trzech punktów.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Następne spotkanie reprezentacja Polski rozegra w poniedziałek 9 września o 20:45 na PGE Stadionie Narodowym. Rywalami naszej reprezentacji będą wspomniani Austriacy.


Słowenia – Polska 2:0

1:0 – Struna 35′

2:0 – Sporar 65′

Słowenia: Oblak – Stojanović, Struna, Mevlja, Balkovec – Verbić (62. Crnigoj (91. Berić)), Kurtić, Krhin, Ilicić – Bezjak, Sporar (85. Popović) 

Trener: Matjaz Kek

Polska: Fabiański – Kędziora, Pazdan, Bednarek, Bereszyński – Zieliński, Krychowiak, Klich (69. Bielik), Grosicki (69. Błaszczykowski) – Lewandowski, Piątek (76. Kownacki)

Trener: Jerzy Brzęczek

Kartki: Struna (ż) Stojanović (ż) – Klich (ż), Krychowiak (ż)


Autor: Bartosz Królikowski

Zdjęcie: Instagram