Ostatnie zmiany w tabelach naniesione. Koniec! Faza grupowa Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20 oficjalnie dobiegła końca. Jak zwykle nie obyło się bez zaskakujących wyników oraz nieoczywistych bohaterów.

Grupa A

  • Club Brugge – Real Madryt 1:3 (Vanaken 55′ – Rodrygo 53′, Vinicius Junior 64′, Modrić 90+1′)
  • PSG – Galatasaray 5:0 (Icardi 32′, Sarabia 35′, Neymar 46′, Mbappe 63′, Cavani 84′(K))

W tej grupie niemalże wszystko było już jasne przed ostatnią serią spotkań. Teoretycznie Galatasaray mogło jeszcze wyprzedzić Club Brugge i awansować do Ligi Europy, ale musieliby wygrać z PSG na wyjeździe. Biorąc pod uwagę jak fatalnie spisuje się w Lidze Mistrzów turecka drużyna, było to mało prawdopodobne. Niespodzianki faktycznie nie było. Paryżanie bez problemów rozgromili Galatę i przypieczętowali wygraną w grupie. Problemów nie miał także Real Madryt, choć ich mecz z belgijskim Club Brugge przypominał bardziej sparing. Padły w nim co prawda cztery gole, ale próżno było szukać emocji.

  1. PSG              16pkt     17:2
  2. Real Madryt   11pkt     14:8
  3. Club Brugge   3pkt       4:12
  4. Galatasaray    2pkt       1:14

Grupa B

  • Bayern Monachium – Tottenham 3:1 (Coman 14′, Muller 45′, Coutinho 64′ – Sessegnon 20′)
  • Olympiakos Pireus – Crvena Zvezda Belgad 1:0 (El-Arabi 87′(K))

Gracze Tottenhamu z pewnością mieli w głowach straszliwą klęskę 2:7 na własnym stadionie, poniesioną w pierwszym meczu z Bayernem. Tamto spotkanie było początkiem końca Mauricio Pochettino na ławce trenerskiej Spurs. Co ciekawe, Bayern też zdążył zwolnić ówczesnego szkoleniowca Niko Kovaca. Choć Chorwata zastąpił jego asystent Hansi Flick, a na ławce Londyńczyków zasiadł „The Special One” Jose Mourinho, Bayern i tak okazał się lepszy. Nawet mimo tego, że cały mecz jako rezerwowy spędził Robert Lewandowski, monachijczycy byli konkretniejsi i skuteczniejsi w swoich atakach. Jose Mourinho poniósł swą pierwszą porażkę jako trener Tottenhamu. Bayern z kolei jako jedyny zespół w tym sezonie zakończył fazę grupową z kompletem zwycięstw.

Drugi mecz w tej grupie również miał swoją stawkę. Olympiakos Pireus musiał wygrać na własnym stadionie z Crveną Zvezdą, by zagrać na wiosnę w Lidze Europy. Jak to często z Grekami bywa, nie spieszyło im się, ale koniec końców dokonali tego. Wystarczyło jedno zagranie ręką przez obrońcę rywali i zamieniony na gola rzut karny. Crvena Zvezda również miała swoją jedenastkę, ale Tomane „ostemplował” tylko poprzeczkę.

  1. Bayern Monachium        18pkt    24:5
  2. Tottenham                    10pkt    18:14
  3. Olympiakos Pireus          4pkt      8:14
  4. Crvena Zvezda Belgrad   3pkt      3:20

Grupa C

  • Szachtar Donieck – Atalanta Bergamo 0:3 (Castagne 66′, Pasalić 80′, Gosens 90+4′) Czerwona kartka: Dodo 77′ (Szachtar)
  • Dinamo Zagrzeb – Manchester City 1:4 (Olmo 10′ – Jesus 34′, 50′, 54′, Foden 84′)

Szachtar miał w tej kolejce jedno zadanie. Nie przegrać z Atalantą. Niestety dla ukraińskich kibiców, kompletnie mu nie podołał. Sprawiły to fatalne błędy w defensywie. Zespół z Doniecka choć miał wszystkie karty w swej dłoni, to kompletnie pokpił sprawę. Atalanta z kolei po czterech kolejkach miała tylko punkt i wydawało się, że skończą jako tzw. „dostarczyciel punktów”. Tymczasem w ostatnich dwóch meczach odnieśli dwa zwycięstwa i iście kawaleryjską szarżą awansowali do 1/8 finału.

W drugim meczu tej grupy wszystko potoczyło się tak, jak wręcz musiało się potoczyć. Manchester City znów otrzymał od losu grupę marzeń i bez większych problemów wyszedł z niej z pierwszego miejsca. Ozdobą ostatniego starcia z Dinamem był gol gospodarzy, przy którym asystował polski skrzydłowy Damian Kądzior.

https://platform.twitter.com/widgets.js

  1. Manchester City    14pkt    16:4
  2. Atalanta                7pkt     8:12
  3. Szachtar Donieck   6pkt     8:13
  4. Dinamo Zagrzeb    5pkt     10:13

Grupa D

  • Bayer Leverkusen – Juventus Turyn 0:2 (Ronaldo 75′, Higuain 90+2′)
  • Atletico Madryt – Lokomotiw Moskwa 2:0 (Joao Felix 17′(K), Felipe 54′)

Lokomotiw Moskwa dzielnie się w tym sezonie prezentował, chociażby w starciach z Juventusem Turyn. Jednak w kluczowych momentach zabrakło im doświadczenia, przez co nie zagrają nawet w Lidze Europy. Nawet gdyby wygrali z Atletico, gorszy bilans meczów z Bayerem Leverkusen skutecznie eliminował ich z europejskich pucharów. W tej grupie nie było niespodzianek. Juventus miał wygrać grupę i wygrał. Madrytczycy mieli im zagrozić, ale i tak wyjść z drugiego miejsca. I tak też się stało. Bayer i Lokomotiw mieli im przeszkadzać, tocząc własną walkę o trzecie miejsce? Tu też wszystko jak w scenariuszu.

  1. Juventus Turyn             16pkt    12:4
  2. Atletico Madryt             10pkt     8:5
  3. Bayer Leverkusen          6pkt      5:9
  4. Lokomotiw Moskwa        3pkt      4:11

Grupa E

  • Napoli – Genk 4:0 (Milik 3′ 26′ 38′(K), Mertens 74′(K))
  • Red Bull Salzburg – Liverpool 0:2 (Keita 57′, Salah 58′)

Jedyna grupa, w której nikt nie mógł być pewny awansu. Liverpool, jak to ma ostatnio w zwyczaju, w fazie grupowej Ligi Mistrzów sam komplikował sobie sprawy nieudanymi meczami z Napoli. Drużyna spod Wezuwiusza z kolei w tym sezonie jest absolutnie najlepsza na świecie w zatruwaniu sobie życia. Tym razem jednak w barwach włoskiej drużyny był ktoś, kto miał dość prześladujących go kontuzji. Za to głód gry i goli. Arkadiusz Milik wyleczył kontuzję mięśni brzucha i znów pojawił się w składzie Napoli. Polski napastnik potwierdził, że w tym sezonie, gdy tylko gra, to strzela jak natchniony. Polak w pierwszej połowie niemal w pojedynkę rozstrzelał Genk, wprowadzając Neapol do 1/8 finału Ligi Mistrzów.

W Salzburgu natomiast Liverpool poszedł z Red Bullem na wymianę ciosów, ale długo nie był w stanie skruszyć ich defensywy. Jednak w drugiej połowie aktywował się cudowny tercet Salah-Firmino-Mane. Mane idealnie dorzucił piłkę na głowę Naby’ego Keity, a Salah z „bardzo ostrego kąta” niesamowicie wkręcił piłkę do bramki. Liverpool z problemami, ale wygrał grupę i na wiosnę będzie kontynuował misję obrony mistrzowskiego trofeum.

  1. Liverpool                 13pkt    13:8
  2. Napoli                     12pkt    11:4
  3. Red Bull Salzburg     7pkt     16:13
  4. Genk                       1pkt      5:20

Grupa F

  • Inter Mediolan – FC Barcelona 1:2 (Lukaku 44′ – Perez 23′, Fati 86′)
  • Borussia Dortmund – Slavia Praga 2:1 (Sancho 10′, Brandt 61′ – Soucek 43′) Czerwona kartka: Weigl 77′ (BVB)

Inter Mediolan to największy przegrany fazy grupowej Ligi Mistrzów. Taki jest fakt. Podopieczni Antonio Conte musieli co prawda wygrać w ostatnim meczu z Barceloną. Zespół z Katalonii wystawił jednak jedenastkę złożoną głównie z graczy rezerwowych. Zamiast Leo Messiego, Frenkiego de Jonga czy Gerarda Pique, grali choćby Carles Alena, Moussa Wague czy Jean Todibo. Jednak nawet takiego składu Blaugrany, mediolańczycy nie byli w stanie pokonać. Borussia Dortmund, też z problemami, ale pokonała u siebie Slavię Praga, eliminując „Nerazzurich” z Ligi Mistrzów. Warto dodać, że Inter to jedyna włoska drużyna, która z Champions League odpadła już w fazie grupowej.

  1. FC Barcelona               14pkt    9:4
  2. Borussia Dortmund      10pkt    8:8
  3. Inter Mediolan             7pkt     10:9
  4. Slavia Praga                2pkt     4:10

Grupa G

  • Olympique Lyon – RB Lipsk 2:2 (Aouar 50′, Depay 82′ – Forsberg 9′(K), Werner 33′(K))
  • Benfica Lizbona – Zenit St. Petersburg 3:0 (Cervi 47′, Pizzi 58′(K), Azmoun 79′ (samobój)) Czerwona kartka: Douglas Santos 56′ (Zenit)

Ta kolejka Ligi Mistrzów była naprawdę fatalna dla drużyn z Europy Wschodniej. Szachtar Donieck skompromitował się z Atalantą, a Zenit St. Petersburg, mimo że wystarczył mu remis, poległ z Benficą, po fatalnym w swym wykonaniu meczu. Ich rywal w walce o awans, Olympique Lyon, bardzo im pomagał w pierwszej połowie w meczu z Lipskiem. Zawodnicy francuskiej drużyny faulowali jak szaleni we własnym polu karnym, a RB Lipsk korzystało z prezentów. W drugiej połowie jednak ktoś w Olympique uznał, że takie ciągłe ryzyko to nie jest dobry pomysł i niemiecki zespół więcej jedenastek już nie dostał. Otrzymał natomiast od Francuzów dwa gole, które pozwoliły drużynie ze Stade Gerland awansować do 1/8 finału Ligi Mistrzów.

  1. RB Lipsk                  11pkt    11:10
  2. Olympique Lyon        8pkt      9:8
  3. Benfica Lizbona         7pkt     10:11
  4. Zenit St. Petersburg   7pkt      7:9

Grupa H

  • Ajax Amsterdam – Valencia 0:1 (Rodrigo 24′) Czerwona kartka: Paulista 90+3 (Valencia)
  • Chelsea – Lille 2:1 (Abraham 19′, Azpilicueta 35′ – Remy 78′)

W poprzednim sezonie Ajax napisał wyjątkowo piękną historię i awansował do półfinału Ligi Mistrzów. Tym razem jednak powtórki nie będzie, bowiem Holendrzy niespodziewanie przegrali domowy mecz z Valencią, co kosztowało ich utratę awansu do 1/8 finału. W starciu z „Nietoperzami” razili oni nieskutecznością. Żaden z ubiegłorocznych bohaterów nie był w stanie tego zmienić. Ani Hakim Ziyech, ani Donny van de Beek, ani nawet Dusan Tadić. Dobre wieści nie przyszły także ze stadionu Chelsea, która bez większych problemów pokonała grupowego outsidera z Lille i przypieczętowała los Ajaksu, któremu pozostała walka w Lidze Europy.

  1. Valencia              11pkt    9:7
  2. Chelsea               11pkt   11:9
  3. Ajax Amsterdam  10pkt   12:6
  4. Lille                     1pkt     4:14

Bohater kolejki:

Arkadiusz Milik – można go śmiało nazwać jednym z najbardziej pechowych napastników świata. Jak tylko złapie formę, to i przy okazji uraz. Jednak jak mało kto potrafi po tych wszystkich kontuzjach wracać. Milik miał w tym roku już nie zagrać, a tymczasem nie dość że wrócił, to jeszcze strzelił hat-tricka. Los w pewnym sensie oddał mu co zabrał w poprzednim meczu z Genk, w którym pudłował na potęgę. Liczby mówią same za siebie. Gdy Milik w tym sezonie jest zdrowy i gra, to strzela (8 goli w 9 meczach). Tym występem znów to potwierdził. Ponadto, został pierwszym zawodnikiem w historii Napoli, który strzelił w barwach tego klubu hat-tricka w Lidze Mistrzów.

Występy Polaków:

  • Arkadiusz Milik (Napoli) – 77 minut i hat-trick w meczu z Genk
  • Piotr Zieliński (Napoli) – 72 minuty w meczu z Genk
  • Jakub Piotrowski (Genk) – poza kadrą na mecz z Napoli
  • Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund) – od 83. minuty w meczu ze Slavią Praga
  • Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb) – 59 minut i asysta w meczu z Man City
  • Robert Lewandowski (Bayern Monachium) – na ławce w meczu z Tottenhamem
  • Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn) – na ławce w meczu z Bayerem Leverkusen
  • Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa) – 90 minut i żółta kartka w meczu z Atletico Madryt
  • Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa) – 90 minut w meczu z Atletico Madryt

Oni zagrają w 1/8 finału Ligi Mistrzów:

  • Valencia (1. miejsce)
  • FC Barcelona (1. miejsce)
  • Liverpool (1. miejsce
  • PSG (1. miejsce)
  • Bayern Monachium (1. miejsce)
  • RB Lipsk (1. miejsce)
  • Manchester City (1. miejsce)
  • Juventus (1. miejsce)
  • Real Madryt (2. miejsce)
  • Tottenham (2. miejsce)
  • Atalanta (2. miejsce)
  • Atletico Madryt (2. miejsce)
  • Napoli (2. miejsce)
  • Borussia Dortmund (2. miejsce)
  • Olympique Lyon (2. miejsce)
  • Chelsea (2. miejsce)

Oni zagrają w 1/16 Ligi Europy:

  • Club Brugge
  • Szachtar Donieck
  • Red Bull Salzburg
  • Olympiakos Pireus
  • Inter Mediolan
  • Ajax Amsterdam
  • Benfica Lizbona
  • Bayer Leverkusen

Losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów, odbędzie się w poniedziałek 16 grudnia w szwajcarskim Nyonie. Pierwsze mecze tej fazy rozgrywek zostaną rozegrane w dniach 18-19 lutego 2020r..


Autor: Bartosz Królikowski

Zdjęcie: Instagram