Taniec, śpiew i kino w jednym. Po rankingu filmów muzycznych, nadszedł czas na siostrzany gatunek – musical.

Jeśli przegapiliście nasz ranking najlepszych filmów muzycznych i wciąż nie wiecie, że nie są tym samym co musicale, zaglądnijcie tutaj. Tutaj, oprócz dialogów, liczy się harmonia w piosence i tańcu. To właśnie te trzy segmenty tworzą musical – zarówno teatralny, jak i filmowy. W nich wyrażane są emocje, uczucia i cała historia. Największe i najbardziej popularne ośrodki to londyński West End czy nowojorski Broadway, ale również na wielkim ekranie pojawiło się kilka pozycji, które (słusznie lub nie) zostały okrzyknięte hitami. Oto ich subiektywne zestawienie.

10. Lakier do włosów (2007)

Ponowna adaptacja klasyka z 1988 roku i hitu broadwayowskiej sceny. Film, który wielu krytykom i widzom udowodnił po latach przerwy, że musical dalej istnieje. Lakier do włosów w reżyserii Adama Shankmana to historia o pokonywaniu przeciwności osadzona w Baltimore w latach 60. Główna bohaterka – Tracy Turnblad (Nikki Blonsky) pochodzi z ubogiej rodziny, nie ma zbyt wielu przyjaciół – za to problemy z wagą. Nie przeszkadza jej to jednak w spełnieniu wielkiego marzenia – występu w programie Conry’ego Collinsa. Kocha tańczyć, a mimo braku talii osy, nadrabia radością i entuzjazmem, zdobywając serca publiczności. W drodze po sukces przeszkodzić chcą jej matka (w tej roli świetny John Travolta) oraz dawnej królowej boogie, Amber von Tussle (Brittany Snow). Ta wersja nie jest tak dobra jak jej oryginał, ale wnikliwa analiza społeczeństwa i przyjemny humor sprawiają, że Lakier do włosów jest genialnym poprawiaczem humoru.

9. Deszczowa piosenka (1952)

Film dźwiękowy to wyzwanie. Szczególnie dla Liny Lemont (Jean Hagen) – wielkiej gwiazdy kina niemego, której głos brzmi nieprzyjemnie i nic nie da się z tym zrobić. Tego problemu nie ma młoda śpiewaczka Kathy Selden (Debbie Reynolds). Odkryta przez filmowego partnera Lemont, Dona Lockwooda (Gene Kelly) może być szansą na uratowanie kariery aktorki. Wszystko musi jednak pozostać tajemnicą. Wspaniałe kostiumy i choreografia, a także kultowa scena tańca w deszczu stworzyły jeden z największych musicali w historii kina.

8. Rocky Horror Picture Show (1975)

Nie Frankenstein, a Doktor Frank-N-Furter (Tim Curry). Postrach pustkowia, na które trafiają młodzi narzeczeni – Janet (Susan Sarandon) i Brad (Barry Bostwick). Uwięzieni w zamczysku groteski, humoru i strachu stają się świadkami wyjątkowego cudu – stworzenia mężczyzny idealnego, Rocky’ego Horrora (Peter Hinwood). Klimat filmu, pełnego kulturowych odniesień i niepowtarzalnej muzyki okazał się dla reżysera – Jima Sharmana, jest strzałem w dziesiątkę. Musical z elementami komedii, horroru i świata nadprzyrodzonego na podstawie scenicznego show i pomysłu Richarda O’Briena.

7. Sweeny Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street (2007)

Johnny Deep i Helena Bonham Carter w groteskowym, jak na tego reżysera przystało, filmie Tima Burtona. Głodny zemsty golibroda Sweeny Todd, czyli Benjamin Barker, po piętnastoletnim wygnaniu powraca do wiktoriańskiego Londynu, by pomścić swoją ukochaną i uratować córkę. Pomóc mu w tym może królowa pasztecików – pani Lovett. Aktorsko wysoki poziom, do którego ta dwójka przyzwyczaiła widzów już wielokrotnie. To i mroczne, ale pełne charakteru kreacje mogą zrekompensować drobne muzyczne niedociągnięcia.

6. The Greatest Showman (2017)

W Polsce znany jako Król rozrywki. Film oparty o historię przedsiębiorcy cyrkowego i prekursora tego, co dziś nazywamy rozrywką – P.T. Barnuma ( w tej roli Hugh Jackman). Pełen kolorów i barw obraz nie tworzy jednak kultu jego osoby, a tego, co stworzył. Co widzimy? Olśniewający kicz. Pstrokatą egzystencję. Baśniowe sylwetki. W piosenkach wsłuchujemy się w metafory magii i oglądamy świat nierzeczywisty stworzony przez Michaela Gracey’ego. Złoty Glob i oscarowa nominacja dla piosenki This is me.

5. Upiór w operze (2004)

Upiór tej opery, czyli Gerard Butler w filmie Joela Schumachera. Kiedy paryską piwnicę zalewa słodki, operowy śpiew, okazuje się, że nawet potwór jest zdolny do miłości. A może oszpecony muzyczny geniusz czekał po prostu, aż ktoś będzie w stanie to odwzajemnić. Padło na Christine Daaé (Emmy Rossum), którą porwał, by wsłuchała się w jego najmroczniejsze żądze. Scenograficzny przepych na cienkiej granicy kiczu. Oczywista ale piękna symbolika. I zestawienie przeciwstawnych wartości – namiętność, strach, tęsknota, fascynacja. To powody, dla których Upiora w operze warto obejrzeć. A także posłuchać, dzięki ekspresyjnym dźwiękom muzyki Andrew Lloyd Webbera.

4. Funny Girl (1968)

Zabawna dziewczyna z tej Barbary Streisand. To właśnie ona wcieliła się w postać kultowej Fanny Brice, co zostało docenione Oscarem dla Najlepszej aktorki. Wielka historia pogoni za marzeniami gwiazdy amerykańskiej sceny. Zaczęło się od wrotek, później wrodzony muzyczny talent i żart wypchnęły ją na rewiową estradę. Czy udało jej się połączyć wielką karierę i miłość do Nicka Arnsteina (Omar Sharif)?

3. La la land (2016)

Jedna z najgłośniejszych i najczęściej nagradzanych hollywoodzkich premier ostatnich lat. Zdobywca sześciu Oskarów w reżyserii Damiena Chazelle (twórcy Whiplasha) podbił świat. La la land. Nawiązujący do złotej ery musicalu i współczesności. Zawieszony między kameralnością, a rozmachem z Ryanem Goslingiem i Emmą Stone w rolach głównych. Cynicznego pianistę i niespełnioną młodą aktorkę łączy nie tylko miłość do muzyki. To także słodko-gorzka pogoń za marzeniami. Bo w tym mieście gwiazd marzą tylko głupcy…

2. Skrzypek na dachu (1971)

To chyba najsłynniejszy musical na świecie. Wystawiony w 1964 roku na brodwayowskich deskach doczekał się swojego filmowego odpowiednika w reżyserii Normana Jewisona. Opowieść oparta o historię Tewijego Mleczarza z powieści Szolema Alejchema nagrodzona trzema Oscarami. Bohater zarówno tragiczny, jak i komiczny. Żyjący w ubóstwie na skraju carskiej Rosji. Z duszą i skrzypcami na ramieniu. Chaim Topol, wybitny w roli głównego bohatera, szanujący żydowską tradycję, zastanawiał się, co by było, gdyby był bogaczem…

1.Grease (1978)

Być może nie jest to najlepszy film tego zestawienia. Dla mnie jest jednak ikoną. Stylu, muzyki i Johna Travolty. To po prostu historia zakochanych nastolatków, których miłość została wystawiona na próbę. Za to opakowana tak barwnie w kultowe już skórzane kurtki i ciekawe fryzury. Grzeczna i ułożona Sandy Olsen (Olivia Newton – John) może być właśnie tym wszystkim, czego Danny Zuko (John Travolta) tak bardzo pragnie. Ponad czterdziestoletni, ale wciąż żywy musical w reżyserii Randala Kleisera.


Autor: Karolina Szachniewicz
Zdjęcia: YouTube