Muzyka rozrywkowa, jazzowa i poważna. W tych trzech kategoriach Akademia Fonograficzna nagradzała polskich muzyków podczas 24. ceremonii wręczenia Fryderyków. Kto zwyciężył?

Kiedy Akademia Fonograficzna powstała w 1999 roku, zasiadało w niej 300 osób. Obecnie jest ich tysiąc więcej. Jej członkami są ludzie związani z branżą muzyczną na wiele sposobów. Wykonawcy, producenci, kompozytorzy czy dziennikarze, a także artyści nominowani do tej nagrody we wcześniejszych edycjach.
Gala odbyła się 24 kwietnia w Teatrze Polskim w Warszawie, ale pierwszy raz transmitowana w radiowej Trójce i TVP Kultura, a także online.

Co roku od kilkudziesięciu lat, w okresie letnim, rozpoczynają się przygotowania do kolejnego wręczenia nagród FRYDERYK. Jednak w minionym roku powstało wiele bardzo dobrych utworów, albumów, a także debiutów. Kiedy 6 marca ogłoszono nominacje, wiadomo już było, że konkurencja jest duża, a wyniki mogą zaskoczyć. Oczywiście, pojawiło się kilka niespodzianek.

Wręczono 21 nagród w dwunastu kategoriach: 9 w kategorii rozrywkowej i 3 w jazzowej, a także 2 Złote Fryderyki za całokształt osiągnięć artystycznych. Statuetki w kategorii muzyki poważnej przyznane zostały 16 kwietnia, na osobnej gali.

Utworem Roku okazała się piosenka Dobry moment Korteza, a z nagrodą za Album Roku POP, ku niemałemu zdziwieniu, scenę opuściła Natalia Przybysz za Światło nocne. Artystka kilka lat wcześniej otrzymała już Fryderyka za swoją rockową twórczość, ale w tym roku zaszczyt Najlepszego Albumu Rockowego przypadł grupie Hey i krążkowi CDNPaulina Przybysz, nagrała Elektroniczny Album Roku pod tytułem Chodź tu. Nominowana w czterech kategoriach Daria Zawiałow, zgarnęła połowę puli, czyli dwie statuetki za Fonograficzny Debiut Roku, a jej płyta A kysz! to Alternatywny Album Roku. Zwiałow dorównał jedynie muzyk jazzowy Maciej Obara odbierając nagrody jako Artysta Roku za album Unloved. Zaskoczeniem były słowa Tytusa z Asfalt Records, który w imieniu nieobecnego Taco Hemingwaya, wyszedł po statuetkę za Szprycer, czyli Album Roku Hip – Hop. Wyraził zdziwienie, zwracając się do Akademii Fonograficznej, dlaczego w tej kategorii nie wygrał Quebonafide za swoją Egzotykę, która w zeszłym roku w Polsce sprzedawała się najlepiej. Powrót do korzeni i zwycięstwo wyśpiewała sobie Kapela ze Wsi Warszawa – Re:akcja Mazowiecka, a Teledysk Roku to Abduł Bey zespołu Młynarski – Masecki Jazz Band.
Ostatniego, trzeciego Fryderyka w kategorii muzyki jazzowej, zabrał do domu Kuba Więcek, który okazał się Debiutem Roku.
Dwa specjalne Złote Fryderyki powędrowały do artysty jazzowego Andrzeja Dąbrowskiego i nieżyjącego już Zbigniewa Wodeckiego. którego w imieniu ojca, odebrała jego córka.

Na ceremonii wystąpili: nagrodzona Daria Zawiałow w duecie z Krzysztofem Zalewskim, a także Ania Dąbrowska z Grzegorzem Hyżym, zespół Lemon, Miuosh, Grubson, Anita Lipnicka & The Hats i wiele innych. Galę prowadzili Agnieszka Szydłowska i Piotr Metz.
W przyszłym roku 25., jubileuszowa edycja wręczania Fryderyków.


Autor: Karolina Szachniewicz
Zdjęcia: oficjalny Instagram Darii Zawiałow, zpav.pl