Po europejskich podróżach do Londynu i Zagrzebia KSW powróci w grudniu do Polski, a mianowicie do Gliwic, gdzie odbędzie się gala KSW 52. Dla wrocławskich fanów będzie ona szczególnie ciekawa, gdyż weźmie w niej udział dwóch zawodników ze stolicy Dolnego Śląska: Damian Janikowski (4-2) i Michał Michalski (7-4). Co jak dotąd wiadomo o gliwickiej gali?

Po przełamaniu serii dwóch porażek, Janikowski znów powróci do oktagonu. Na KSW 50 pokonał on brytyjskiego celebrytę Tony’ego Gilesa (6-2) i teraz może skupić się na prawdziwie sportowych wyzwaniach. Jego najbliższy rywalem będzie Szymon Kołecki (7-1). Ostatnią walkę stoczył on na KSW 47, gdzie tak mocno powalił Mariusza Pudzianowskiego, że ten doznał kontuzji nogi. Jako że wrocławianin to zawodnik wagi średniej, a były sztangista ciężkiej lub półciężkiej, walka odbędzie się w umownym limicie do 91,5 kg.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Swoją bitwę w Gliwicach stoczy też Michał Michalski. On również w poprzedniej walce triumfował po dwóch porażkach, pokonując przez TKO Czarnogórca Savo Lazicia (9-5). Tym razem będzie on pełnił rolę komitetu powitalnego dla czołowego polskiego półśredniego (77 kg), Alberta Odzimkowskiego (11-3). Warszawianin walczył m.in. dla FEN, a ostatni notuje passę trzech wygranych z rzędu. Michalski ma zadbać o to, by Odzimkowski przekonał się, że w KSW początki nie są łatwe.

Jeszcze przed wrocławskimi wojownikami do walki staną panie. Była dziennikarka Polsatu Karolina Owczarz (2-0) , po dwóch zwycięstwach w swoich pierwszych pojedynkach podnosi sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. W szranki stanie z nią bowiem bardzo utalentowana Aleksandra Rola (3-0), która na KSW 50 znokautowała doświadczoną Catherine Costigan (6-3) z Irlandii. Będzie to starcie dwóch talentów, które pokaże kto rozwija się szybciej i niedługo może dołączyć do topu kobiecego MMA w Polsce.

Wszystkie te walki będą jednak przystawką. W najbardziej oczekiwanej walce zmierzy się mistrz wagi średniej Scott Askham (18-4) oraz legenda polskiego MMA – powracająca do oktagonu Mamed Khalidov (34-6-2). Brytyjczyk dosłownie dokopał się tytułu, gdyż od jego potwornych kopnięć na wątrobę padali już: dwukrotnie Michał Materla (27-7) oraz Marcin Wójcik (11-7). Do tej nie mierzył się jeszcze z zawodnikiem pokroju Mameda. Owszem, Khalidov przegrał dwie ostatnie walki z czempionem półciężkiej Tomaszem Narkunem (17-3). Jednak w historii KSW nie było zawodnika, który pokonywałby rywali z taką finezją i w takim stylu jak on. Jeśli Polak czeczeńskiego pochodzenia odnajdzie w sobie swoją najlepszą wersję, to Askham dopiero przekona się w jakie piekło może zmienić się oktagon. Czy to będzie najlepsza walka w historii KSW? W MMA nigdy nic nie wiadomo, lecz zapowiada się fantastycznie. Tu należy jednak zaznaczyć, że starcie odbędzie się w limicie umownym do 85 kg, a pas wagi średniej (póki co) nie znalazł się na szali.

Karta walk KSW 52:

  • Aleksandra Rola (3-0) vs Karolina Owczarz (2-0) – waga musza do 52 kg
  • Michał Michalski (7-4) vs Albert Odzimkowski (11-3) – waga półśrednia do 77 kg
  • Damian Janikowski (4-2) vs Szymon Kołecki (7-1) – limit umowny do 91,5 kg
  • Scott Askham (18-4) vs Mamed Khalidov (34-6-2) – limit umowny do 85 kg

Reszta pojedynków zostanie ogłoszona w późniejszym terminie. KSW 52 odbędzie się 7 grudnia w Arenie Gliwice. Bilety dostępne są na stronie eBilet.pl, a wydarzenie będzie transmitowane w systemie PPV.


Autor: Bartosz Królikowski
Zdjęcie: Instagram